Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: Zabawki dla niemowląt
Wiadomość
  gdzie sa hurtownie z tania sztuczna bizuteria?
Witam,

jesli ktos z grupowiczow lub grupowiczek moze polecic hurtownie z ciekawa
bizuteria sztuczna to prosze o informacje.
Jestem zainteresowana tez zabawkami po okazyjnych cenach i ciuszkami dla
dzieci i niemowlat.

z gory dziekuje za odpowiedzi

pozdrawiam
        Lucyna

 
  gdzie sa hurtownie z tania sztuczna bizuteria?

Witam,

jesli ktos z grupowiczow lub grupowiczek moze polecic hurtownie z ciekawa
bizuteria sztuczna to prosze o informacje.
Jestem zainteresowana tez zabawkami po okazyjnych cenach i ciuszkami dla
dzieci i niemowlat.

z gory dziekuje za odpowiedzi

pozdrawiam
   Lucyna


jezeli mieszkasz w Warszawie to hurtownie z zabawkami  chetnie podam odpisz

  gdzie sa hurtownie z tania sztuczna bizuteria?


| Witam,

| jesli ktos z grupowiczow lub grupowiczek moze polecic hurtownie z ciekawa
| bizuteria sztuczna to prosze o informacje.
| Jestem zainteresowana tez zabawkami po okazyjnych cenach i ciuszkami dla
| dzieci i niemowlat.

| z gory dziekuje za odpowiedzi

| pozdrawiam
|        Lucyna
jezeli mieszkasz w Warszawie to hurtownie z zabawkami  chetnie podam odpisz


Jeżeli możesz mi podać adresy to będę wdzięczna.Nie mieszkam w
Warszawie ale bardzo często jestem.
Pozdrawiam i dziękuję!

  gdzie sa hurtownie z tania sztuczna bizuteria?



| Witam,

| jesli ktos z grupowiczow lub grupowiczek moze polecic hurtownie z
ciekawa
| bizuteria sztuczna to prosze o informacje.
| Jestem zainteresowana tez zabawkami po okazyjnych cenach i ciuszkami dla
| dzieci i niemowlat.

| z gory dziekuje za odpowiedzi

| pozdrawiam
|   Lucyna
| jezeli mieszkasz w Warszawie to hurtownie z zabawkami  chetnie podam
odpisz
Jeżeli możesz mi podać adresy to będę wdzięczna.Nie mieszkam w
Warszawie ale bardzo często jestem.
Pozdrawiam i dziękuję!


Duzy wybor naprawde fajnych i niedrogich zabawek a takze innych drobiazgow  
szkolnych,ceramicznych itp ( ale nie renomowanych firm ) a przy tym przemila
obsluga jest w hurtowni na Goclawiu PHU MERK-POL ul.Perkuna 85 (przy
Ostrobramskiej) bud 108. tel.672 01 30 czynna od 8 do 17 w soboty chyba do
12.Jest takze hurtownia z chinszczyzna (multum towarow ale jakosc wiadomo
jaka ) o obsludze nie wspomne na ul Lopuszanskiej 22 tel.575 54 29
(www.sandshouseware.pl) wjazd takze od Bakalarskiej 50.cObok jest wspaniala
hurtownia z upominkami ceramicznymi i nie tylko.Jezeli chodzi o bizuterie to
duzy wybor byL (dawno juz nie bylam )  na ul.17 Stycznia 52 hurtownia GEMMA
tel 886 10 90Powodzenia

 
  eko rozmowa między misiem a poetą

        od początku myśleliśmy, że to zabawki
        nudno pomarańczowych niemowlaków
        rozlane w leśnym ustępie
        (tylko dlaczego skrzypieli widłaki?)

        wieczór
        wyłonił pierwszego

        zresztą, było minęło
        szczerząc kamienną szczękę

         (ktoś wykrzyknie : to jest baja???
          ów napomknie : te, a morał?...
          gdzie jest miś???? (tu cała zgraja)
          chybaś słońcem łeb zaorał???

          - cóż, kochani... mieć miś przerwę
          i miś w przerwie morał chowa;
          nie podglądać, boć rozerwie
          was ten zgrizzlik casanova)

          a ja iść spać, gdzieś daleko
          niutoN

          http://www.republika.pl/marconer/

  Kabina prysznicowa-pytania.

Kuzyn powiedział. że on potrzebuje wanne


nie ma się co dziwić - pewnie to już kawał chłopa jest !

I ze taka wannienka jest niepraktyczna


A tak poważnie. Wanienka dla niemowląt jest szalenie praktyczna - jak
dzieciak jest mały i nie siedzi dodatkowo kupujesz wkładkę z gąbki i
możesz położyć na niej dziecko. Nie musisz podtrzymywać mu wtedy główki,
nie martwisz się że niechcący zalejesz kikut po pępowinie. Bardzo wygodne.
Gdy dzieciak starszy - lejesz mu tam wody, wkładasz zabawki i masz go z
głowy. W dodatku wody idzie sporo mniej!

Gdzie tu niepraktyczność?

Ale to już trochę OT. Wrócę więc do tematu. Bo pytanie dotyczyło
dylematu prysznic/wanna. Wierz mi, że nie zalezy to od tego gdzie
będziecie kąpać dziecko ale raczej czy chcecie wanne czy wystarczy wam
prysznic.

  Kabina prysznicowa-pytania.

A tak poważnie. Wanienka dla niemowląt jest szalenie praktyczna - jak
dzieciak jest mały i nie siedzi dodatkowo kupujesz wkładkę z gąbki i
możesz położyć na niej dziecko. Nie musisz podtrzymywać mu wtedy główki,
nie martwisz się że niechcący zalejesz kikut po pępowinie. Bardzo wygodne.
Gdy dzieciak starszy - lejesz mu tam wody, wkładasz zabawki i masz go z
głowy. W dodatku wody idzie sporo mniej!

Gdzie tu niepraktyczność?


Mój synek miał okres że bał się dużej wanny. I wtedy poznałem
niepraktyczność małej wanienki - jak zaczynał w niej dokazywać to
później były litry wody do zebrania z podłogi. Z dużej wanny jednak dużo
mniej jest w stanie wychlapać.

  Oddać używany wózek dla dziecka

Przyjmują odzież dziecięcą? Na maile nie odpisują.


Tak. Odzież, zabawki, wózki i wszystko dla dzieci od niemowlęcia do
kilkulatka.
Nie zdarzyło nam się z mężem, żeby na cokolwiek "wybrzydzali".

pozdrawiam,
Lesława Jaworowska

  basen dla niemowląt?

Czy jest we Wrocławiu basen na którym odbywają się zajęcia nauki pływania
dla niemowląt?
Będę bardzo wdzięczna za informację.


Pisałam już kiedyś, ale wkleję jeszcze raz.

Basen mieści się przy ul. Ostrowskiego 3 w Przychodni
PULSANTIS.Ma wymiary 12m x 6 m, temp. wody 30 stopni . W zależności od
wieku dziecka, przydzielone jest on do grupy wiekowej ( 3 m-ce -
12 m-cy,12m-cy do 2-3 lat, oraz go grup starszych).Zajęcia z
małymi dziećmi odbywają się z udziałem (czynnym )jednego z
rodziców. Dzieci starsze 4-6 lat, bojaźliwe także uczestniczą w
zajęciach z jednym z rodziców (do momentu usamodzielnienia się).
Grupki są małe 10-12 osobowe. Czas trwania tych zajęć wynosi 30
min.

Dzieci małe obowiązkowo muszą posiadać pampers-kąpieluszki.
Dzieci starsze (samodzielne) uczestniczą w zajeciach 45
minutowych .
Celem zajęć z małymi dziećmi jest oswojenie z wodą i nauka
elementarnego pływania.Dzieci, które mają za sobą ten etap uczą
się technik pływania.Podczas zajęć dzieci korzystają z rękawków
do pływania, deseczek pływackich i różnego rodzaju zabawek.

Jeśli macie jeszcze jakieś pytania, trzeba się kontaktować z p. Beatą
Fariaszewską

  System
sidarte daruj ale ten system to zabawka dla niemowlaków

proste rzeczy nie zarabiają i niech każdy to sobie uświadomi

trzeba naprawdę ruszyć głową żeby coś wymyslić

i nie chodzi mi o złożenie systemu z kilku wskaźników bo to dalej tylko
zabawka - choć już trochę dla starszych dzieci

pzdr

Pigou

  System

sidarte daruj ale ten system to zabawka dla niemowlaków

proste rzeczy nie zarabiają i niech każdy to sobie uświadomi

trzeba naprawdę ruszyć głową żeby coś wymyslić

i nie chodzi mi o złożenie systemu z kilku wskaźników bo to dalej tylko
zabawka - choć już trochę dla starszych dzieci

pzdr

Pigou


a wlasnie moim zdaniem, prostsze metody sa najbardziej skuteczne:-)
oczywiscie nalezy wywazyc slowo PROSTY - bo mozna przedobrzyc i bedzie zbyt
prosty hi hi

  System

sidarte daruj ale ten system to zabawka dla niemowlaków

proste rzeczy nie zarabiają i niech każdy to sobie uświadomi

trzeba naprawdę ruszyć głową żeby coś wymyslić

i nie chodzi mi o złożenie systemu z kilku wskaźników bo to dalej tylko
zabawka - choć już trochę dla starszych dzieci

pzdr

Pigou


Oj...tutaj sie nie zgodze. Powiedzialbym iz to wlasnie malo doswiadczeni
uczestnicy rynku wierza ze im bardziej skomplikowany system tym lepszy. Ja z
tego dawno wyroslem. Przy konstrukcji systemu szukam prostych i uniwersalnych
zasad ktore moga byc zastosowane w roznych warunkach. Zasady musza byc na tyle
proste abym mogle zrozumiec dzialanie systemu i uwierzyc iz faktycznie dobry
wynik systemu nie jest  zbiegiem okolicznosci a wypadkowa pewnych racjonalnych
zalozen.

Co do systemu to jak pisalem nie jest moj. Dal jednak w ostatnim roku dosc duzy
zwrot-2000 pipsow(EURUSD, 10 min) i gdyby nie duze DD(1000) sam bym sie skusil.
Oczywistym jest iz nie puszcze na grupe systemu ktory daje mi jakies dochody
czyli "kury znoszacej zlote jajka":). Moge puscic taki system jak ten ktory moze
byc baza do dalszej dyskusji...A moze komus sie przyda i zrobi z niego dobre
narzedzie do zarabiania pieniedzy?

Pzdr
SM

  System

| sidarte daruj ale ten system to zabawka dla niemowlaków

| proste rzeczy nie zarabiają i niech każdy to sobie uświadomi

| trzeba naprawdę ruszyć głową żeby coś wymyslić

| i nie chodzi mi o złożenie systemu z kilku wskaźników bo to dalej tylko
| zabawka - choć już trochę dla starszych dzieci

| pzdr

| Pigou

Oj...tutaj sie nie zgodze. Powiedzialbym iz to wlasnie malo doswiadczeni
uczestnicy rynku wierza ze im bardziej skomplikowany system tym lepszy. Ja
z
tego dawno wyroslem. Przy konstrukcji systemu szukam prostych i
uniwersalnych
zasad ktore moga byc zastosowane w roznych warunkach. Zasady musza byc na
tyle
proste abym mogle zrozumiec dzialanie systemu i uwierzyc iz faktycznie
dobry
wynik systemu nie jest  zbiegiem okolicznosci a wypadkowa pewnych
racjonalnych
zalozen.

Co do systemu to jak pisalem nie jest moj. Dal jednak w ostatnim roku dosc
duzy
zwrot-2000 pipsow(EURUSD, 10 min) i gdyby nie duze DD(1000) sam bym sie


skusil.

Ty to nazywasz kurą znoszącą złote jaja? 2000/rok i 1000 DD.Prosta droga do
bankructwa i to jeszcze na 10min - zapewne masz 80 transakcji
miesięcznie.Czy uwzgledniłeś pore nocną.pozdro

  Plujka HP3820 - co jest nie tak?

na allegro sprzedawane są trybiki do mechanizmu uszczelniającego pojemniki
podczas postoju. Swoją drogą jakość tych mechanicznych elementów w tej
drukarcje jest na poziomie plastikowych zabawek dla dzieci z lat 80-tych
(takie co to robiono z wanienek dla niemowlaków)

  Wyszkolenie strzeleckie a rola kawalerii w okr. międzywojennym

Ilość rowerów nie oznacza ilości rezerwistów możliwych do zmobilizowania.
Nie wszyscy właściciele rowerów byli mężczyznami, nie wszyscy w odpowiednim
wieku, stanie zdrowia i wyszkoleniu wojskowym. 35 milionowe państwo
mobilizowała armię liczącą ok 1,3 mln żołnierzy. Rowerów było ok 1,3 mln.

Proporcjonalnie, po mobilizacji mogło być w wojsku ok 40 - 50 tys żołnierzy
umiejących jeździć na rowerze. No może trochę więcej, zakładając, że jeden
rower miał więcej niż jednego użytkownika.


Właśnie słowo _proporcjonalnie_ mi tutaj nie pasuje. Niemowlęta nie
jeździły, dla małolatów to była za droga zabawka. Staruszkowie myślę, że
też nie przepadali za takim środkiem lokomocji. I tak jakoś się dziwnie
składało, że większość osobników na welocypedach to byli mężczyźni.
Mówiąc krótko, w tym wypadku proporcje nie powinny być zachowane.
Statystycznie więcej poborowych umiałoby jeździc na rowerze niż odsetek
społeczeństwa.

Pozdrawiam na okrągło

        max

  na co stawiamy?
Czy wiesz macku , ze na skutek sankcji w iraku od roku 90 zmarlo prawie 250
tys niemowlat ? Czy to nie jest ludobojstwo w bialych rekawiczkach w
wykonaniu " najwiekszej demokracji " { i nie chodzi mi o Indie ... }......


| To nie jest mołżiwe, bo sam Izrael nie zwiąże ponad 700 tysięcznej armii
| arabskich sąsiadów. Ale gdyby w tym czasie wojska USA


okupowały/stacjonowąły

Dwa pytania w zwiazku z powyzszym twierdzeniem: co w takim razie stalo sie
w
roku 1967 i dlaczego do dzis panstwo Izrael istnieje?

| Bo USA jeszcze bardziej niż Saddama boją się próżni. Normalnej władzy
Iraku,
| która może być im nieprzychylna. Której nie będzie można blokować
poprzez
| wymyśłane idiotyzmu, ludobójcze sankcje etc.

"Ludobojcze sankcje"? A co to takiego? Masowe rozstrzeliwania?
Wysiedlenia?
Czystki etniczne? USA robia to w Iraku?
 Bez przesady. "Ludobojcze sankcje" polegaja na tym, ze USA nie kupuja od
Iraku
ropy i nie daja za darmo zywnosci? A niby czemu mialyby to robic? Zreszta
kto
broni Saddamowi zamiast kupowac smiercionosne zabawki kupowac zywnosc?
Zamiast
wszczynac wojny i budowac sobie palace - wyzywic, wyleczyc i doksztalcic
swoich
obywateli? Rezolucja ONZ nakazuje mu kupowanie broni?

--
Maciej Kozinski
http://www.geocities.com/maciej_kozinski/


  na co stawiamy?

Dwa pytania w zwiazku z powyzszym twierdzeniem: co w takim razie stalo sie
w
roku 1967


Żydzi wygrali. Zobacz natomiast, co się stało w '73, gdy sytuacja się
odwróciła [Arabowie uderzyli].

i dlaczego do dzis panstwo Izrael istnieje?


Bo ma protektora i broń jądrową.

"Ludobojcze sankcje"? A co to takiego? Masowe rozstrzeliwania?
Wysiedlenia?
Czystki etniczne? USA robia to w Iraku?
 Bez przesady. "Ludobojcze sankcje" polegaja na tym, ze USA nie kupuja od
Iraku
ropy i nie daja za darmo zywnosci? A niby czemu mialyby to robic? Zreszta
kto
broni Saddamowi zamiast kupowac smiercionosne zabawki kupowac zywnosc?
Zamiast
wszczynac wojny i budowac sobie palace - wyzywic, wyleczyc i doksztalcic
swoich
obywateli? Rezolucja ONZ nakazuje mu kupowanie broni?


Może to, że na liście "sankcji" znajdują się tak straszne rzeczy, jak
antybiotyki, ołówki, woreczki na krew i osocze etc. Podobno odżywki dla
niemowląt też [przynajmniej mojemu klientowi nie pozwolono na ich eksport].
ALAMO

  na co stawiamy?

Czy wiesz macku , ze na skutek sankcji w iraku od roku 90 zmarlo prawie 250


A podliczyles moze kiedys tylko _bezposrednie_ ofiary rezimu Saddama? Nie
zaslaniaj jego zbrodni irackimi niemowlakami.

tys niemowlat ? Czy to nie jest ludobojstwo w bialych rekawiczkach w


Na skutek sankcji? Zmuszal ktos Saddama do prowadzenia zbrojen i wojen, zeby
reszta swiata nakladala na niego sankcje? To Saddam jest zbrodniarzem i
ludobojca, nie reszta ludzkosci, ktora sie przed nim broni.

wykonaniu " najwiekszej demokracji " { i nie chodzi mi o Indie ... }......


Pewnie, powinni jeszcze dac Saddamowi cos z pieniedzy zachodnich podatnikow,
zeby sobie mogl nadal budowac zabawki Oppenheimera i hodowac waglika...

  Zabawki znów 10% taniej!
Sklep z zabawkami w Lubinie przy ul. Sokolej 33B ponownie zaprasza na obniżkę cen:

W dniach 07-08 listopada, Piątek i Sobota Wszystkie Zabawki 10% Taniej!
W sklepie znajdą Państwo :
-zabawki edukacyjne, rozwijające
-samochody sterowane i modele metalowe Siku
-lalki, bobasy
-zabawki reklamowane - oryginalne
-zabawki dla niemowląt
-konie na biegunach
i wiele innych.

Na obniżkę 10% Zapraszamy w piątek i sobotę w godzinach 10-18.00 piątek oraz 10-14.00 -sobota.
  ABY MEŻCZYZNA ZROZUMIAŁ KOBIETE A KOBIETA MEŻCZYZNE.
Mężczyzne interesują przedmioty. Lubi je kolekcjonować i gromadzić jako trofea.
Kobietę intersują bardziej ludzie. Lubi znać ich problemy i emocje i chce nimi się zajmować.


To, że mężczyzn interesują bardziej rzeczy niż ludzie widoczne jest już od małego. Zauważono, że niemowlę płci męskiej jest bardziej zaabsorbowane wiszącymi nad nim zabawkami niż niemowlę płci żeńskiej, które z zainteresowaniem gaworzy do ludzi
  "Okno życia"
Tak, doraźnie jest to najważniejsze. Tylko pomyśl co potem. Jest życie. Cudowny bobasek, który pozbawiony jest ciepła i miłości matczynej. Takie niemowle nie "przyzwyczaja się" do samotności. Ono choruje, w jego psychice powstaje rana. Przyjaciółka, gdy wzięła 4-letniego Piotrunia, toż to był szkielecik, bo nie chciał jeść, kiwał się. Był przecież w ludzkich warunkach, dostawał jeść, miał czysto, miał zabawki, miał ubranko, miał ciepło. Ten chłopczyk zakochał się w przyszłych rodzicach "od pierwszego wejrzenia". Wzięli go na próbę, na święta i "wrósł" w ich rodzinę. Opiekunki musiały wyrywać go siłą z rąk przyjaciółki i wszyscy płakali razem z nim. Ale cholerne przepisy i już. Potem kombinowali jak koń pod górę, żeby dziecko jak najdłużej było z nimi. Teraz, jak kierownik placówki go zobaczył, to go nie mógł poznać taka przemiana w dziecku nastąpiła. Przecież to dziecko mając 4 lata nie mówiło. A teraz trzepie jak karabin maszynowy. Takie dziecko potem w życiu zawsze ma pod górkę. Ma potworne załamania, doły psychiczne, nieraz bliskie jest samobójstwa.
A już za granicę, to tylko dziecko kalekie można adoptować i to jeszcze kilka lat starań i dobry adwokat do tego potrzebny. A matka małpa chla i w d... ma. A sądy ją proszą, błagają. Jak się nachla, to chce dziecko, jak trzeźwa, to nie chce. Koszmar.
  Głowa rodziny/Family Guy (1999)
------------------------------------------------------------





Amerykański serial animowany dla dorosłych, który opowiada o życiu pewnej amerykańskiej rodziny. Tytułowym bohaterem jest Peter Griffin, pracownik w fabryce zabawek (w dalszych odcinkach pracuje w wytwórni piwa) oraz jego zwariowana rodzina. Żona Lois, córka Meg, syn Chris, diabolicznie złe niemowlę Stewi oraz pies alkoholik, mówiący ludzkim głosem Brian.



Seth MacFarlane .... Peter Griffin / Brian Griffin / Stewie Griffin / Glen Quagmire / Tom (głos)
Alex Borstein .... Lois Griffin / Loretta Brown / Tricia Takanawa / Barbara Pewterschmidt (głos)
Seth Green .... Chris Griffin / Neil Goldman (głos)
Mila Kunis .... Meg Griffin (głos)
Mike Henry (VI) .... Cleveland Brown / Herbert (głos)
Danny Smith (IV) .... Różne głosy (głos)
Patrick Warburton .... Joe Swanson (głos)
Lori Alan .... Diane Simmons (głos)
Adam West (I) .... Mjr Adam West (głos)
Wally Wingert .... Różne głosy (głos)

------------------------------------------------------------
  Sezon grillowy!!!
Majka06 i ISSET .. cos ty taki agresywny?


Jak tu nie będziesz agresywny, jak ten mały burak maly1 nawołuje do rzucania śmieci do ogródków. A na dniach jakiś cwel o mało nie zabił mojego dziecka w wózku, bo "mu przypadkowo zabawka wypadła z 7 piętra", gdyby takie coś walnęło w głowę osobę dorosłą, to byłby wielki problem, a co dopiero niemowlę?
Człowiek się stara, dba o ogródek, nie parkuje na osiedlu, grilla nie rozpala, a co dostaje w zamian, pełen ogród petów i śmieci oraz bluzgi niedorozwiniętych małolatów na forum...
  Reborn Baby czyli...
Faktycznie! Wyglądają jak dzieciaczki . Po co to zrobili,to też nie mam pojęcia. Kiedyś oglądałam program,gdzie rodzice (przyszli) lub studenci,opiekowali się takimi lalkami. Po to,by nauczyli się obcować z dzieckiem. Ale kupić dziecku taką zabawkę??? Przesada chyba. Powoli już nic mnie nie będzie dziwić,pamiętacie pewnie,jak zareagowałyście pierwszy raz na zabawki typu :gówno (sorry), wymiociny Masakra. Dla mnie to jest wstrętne


ale to chyba byly z tego co pamietam inne lalki jakies takie ktore plakaly i zachowywaly sie jak niemowleta a "rodzice"milei przyczepiane czujniki na branzoletkach czy cos takiego

znow te reborn sa wstretne ale to dla kolekcjonerow lalek a nie dla dzieci(tak bynajmniej sadze)

a co do "smierdzieli" ostatnio na allegro ogladalam fajna lale pt."smierdzaca syra" z drugiej strony z tego co kojarze nawet furrore zrobily swego czasu(a tak swoja droga..maj..co to za zabawka z takimi "zapachami")
  "W morde go" - zabawka dla przeciwników uczenia si
- mógłbyś to wyjaśnić - nie rozumiem "w dół"

Np. estetyka - bardzo trudno jest stworzyć mundurek ładny, trwały i taki, żeby na niego go było wszystkich stać (w 99% przypadków dobre, czyli ładne i trwałe musi być droższe od brzydkiej tandety).
Poza tym osoby z mniejszą ilością pieniędzy często ubierają się w sklepach second-hand (sam jeszcze na studiach tak robiłem), gdzie często można znaleźć super rzeczy za grosze, ale mundurka odpowiadającego "normie" tam nie widziałem...

Poza tym moim zdaniem takie równanie to oszustwo - co z tego, że dzieci będą miały identyczne mundurki skoro będą miały inne podręczniki (nowe/używane), inne piórniki, zabawki, plecaki, komórki, czy gdzie indziej (o ile wogóle) pojadą na wakacje?

W społeczeństwie zawsze będą różnice i nie ma powodu, żeby dzieci chronić przed nimi - moim zdaniem bez sensu jest takie zakłamanie, że "wszyscy są równi" - w nauce tak, w zachowaniu tak, bo są postawieni wobec tych samych zasad, ale nie materialnie.

To trochę tak, jak z teorią mówiącą, że nawet do niemowląt, ani tym bardziej do dzieci nie powinno się mówić "dziecinnie", ani "zdaniamy" typu "ga,ga,gi,gi...", bo takie zachowanie powoduje spowolnienie procesu pojmowania świata "dorosłego" - nikt w dalszym życiu nie będzie tak do nich mówił, więc lepiej, żeby od razu chłonęły prawidłowe wzorce i na nie reagowały.
  Jakie łóżeczko dla dzidziusia? Szczebelki czy turystyczne.
My też przerobiliśmy obydwa łóżeczka i drewniane i turystyczne. W drewnianym spał w domu a w turystycznym na wczasach i u dziadków.
Dla mnie zdecydowanie lepsze jest drewniane. Jako niemowlę mogłam Synka dobrze widzieć przez szczebelki i oczywiście wyczyścić takie łóżeczko i utrzymać w czystości to nie problem.
Łóżeczko turystyczne jak dla mnie ok ale na krótką metę. Teraz jak Szymuś jest starszy i musi nieraz spać w turystycznym łóżeczku to strasznie się w nim poci mimo tego, że jak zwykle śpi odkryty a po przebudzeniu mam wrażenie, że łóżeczko zaraz się całe rozerwie tak w im szaleje bo uznaje je jako zabawkę niż jako miejsce na spanie .
Ale oczywiście nie mówie kategorycznie "nie" dla łóżeczek turystycznych na stałę bo nigdy bnie wiadomo co mi do głowy przyjdzie.

Aha- przypomniało mi się jak na ten temat wypowiadał się Zawitkowski. Uważał, że jego zdaniem zdecydowanie łóżeczko drewniane ze szczebelkami jest lepsze. Dziecko gdy próbuje wstawać to robi to właśnie najczęściej w łóżeczku trzymając się i podpierając szczebelków a w turystycznym jest to chyba niemożliwe. Do mnei ten argument też przemawia.
  Prezent dla 4 miesięcznego dziecka
No nabyliśmy w końcu taki maluteńki kaftanik. Bałam się, że nie trafimy w rozmiar ale podobno wstrzeliliśmy się idealnie. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że takiemu maleństwu nie ma co kupować zbyt wielu ciuszków bo po miesiącu i tak trzeba wymienić garderobę na nową tak szybko rośnie Poza tym nie mogłam się oprzeć pewnemu różowemu szlafroczkowi, z frote, dużo za duży, ale cudny był będzie na przyszłość

Oprócz tego daliśmy jeszcze zabawkę typu "Bezpieczne dla niemowląt". Moja mama zajmuje się zawodowo takim właśnie zagadnieniami - jak ubranka i zabawki dla niemowląt, przyznaje znaki bezpieczeństwa... udałam się więc po poradę do specjalistki
  Kwiaty - a może z nich zrezygnować
A ja teraz trochę żałuję, że nie poprosiliśmy właśnie o maskotki czy np artykuły dla niemowląt czy zabawki...kwiaty były piękne, ale szybko zwiędły a tak chociaż sprawilibyśmy niespodziankę dzieciom. Dostaliśmy trzy maskotki, ale je zostawiliśmy sobie i jedną dużą skarbonkę do której wrzucamy drobne za które sprawimy sobie coś extra
  Opuszczanie forum ... Nie chcę już pisać na Markolfie
Co widzę wchodząc w ten temat? - bez urazy ale bandę urażonych niemowlaków, bo im zabawki zabrano...

Ludzie, ja nikogo z was nie namawiam na zostanie, ani odchodzenie, ale skoro taka jest wasza decyzja, nikt nawet nie powinien w nią ingerować.
Trochę opanowania i kultury niektórym by się przydało - ot cała recepta na normalny serwis. Na Markolfie, potrzebne są zmiany i to duże, monotonia zżera związek partnerski to i forum też podupada.

"Gdyby ludzie tyle wymagali od siebie co od innych świat byłby rajem."

Acha i znowu jakiś Offtopic w temacie, który jest związany z czym innym...
Goście tu składają jakieś "desperackie testamenty" a wy o Elektrycznych Gitarach.
  Fotelik samochodowy maxi-cosi CabrioFix :)
Fotelik tylko po Idze, używany tylko do jazdy samochodem w bardzo dobrym stanie

Na razie pokazuję zdjęcia katalogowe. Jeśli ktoś będzie zainteresowany to sie na pewno zmobilizuje do zrobienia zdjęć

Fotelik ma taki kolor:

Wkładka dla niemowląt oczywiście w komplecie

Dołożę jeszcze zabawkę, o taką:

U nas się super sprawdziła!

Proponuję cenę 330zł + wysyłka.

Polecam, bo warto

_________________
  Wege.dzieciaki z 2006 roku
taniulka, Nadia polubiła jabłuszko? Kupujecie jabłka z Wąsowa?
Mam kilka słoiczków Hippa i używam ich awaryjnie gdy nie zdążę przygotować sama lub np. spalę obiadek.

U nas tez powoli się zaczyna robić ostro, bo Weronika chce wszystkiego dotknąć i wszystko ją interesuje, nie można jej utrzywać na rękach. Grzechotki już jej się znudziły i dłużej bawi się przedmiotami, które na pewno nie przypominają zabawek.

Z nowości spróbowała odrobinę białej kapusty w zupce i nawet jej zasmakowało.

Ogólnie zaczynam być zmęczona, przydałby się chociaż jeden dzień wakacji od niemowlęcia...

[ Dodano: Czw 19 Kwi, 2007 ]
  kosmetyki dla niemowląt
Jestem dużą fanką kosmetyków HIPP. Na początku używaliśmy płynu do kąpieli i oliwki. Oliwka HIPP zawiera naturalne oleje roślinne (inne zawierają olej mineralny) i chyba jako jedyna jest polecana do masowania niemowląt. W przypadku odparzeń pupę smarowaliśmy Sudokremem.

Chusteczki - bardzo nam pasowały Huggiesy Pure delikatne składniki). Teraz używamy Rossmanowskich baby dreamów. Są ich 2 rodzaje z aloesem i rumiankiem i Sensitive - dla skóry wrażliwej mają ocenę bardzo dobrym w prestizowym magazynie niemieckim Oko- test).

Mydło - przydaje się do mycia smoczków, zabawek, gryzaków i dopiero od niedawna rączek.

Nam na ciemieniuchę lekarka poleciła oliwkę ze spirytusem - moczyłam wacik w spirytusie, nalewałam na to oliwkę i smarowałam głowe.

[ Dodano: 2009-02-27, 21:42 ]
  ="nd();" >Rozmowy z Nickim (dramat)
proca w rękach dziecka to zabawka

jaka proca?, proca to relikt dwidziestolecia międzywojennego, chyba nie wiesz co teraz dzieci robią, chociaż mam wątpliwość czy zarosnietych czternastolatków można tam zaliczyc, umysłowścią na pewno tak, chociaż to dryblasy co sięgają reką do sufitu, bez wspinania się na palce

teraz np uwiebiaja zbierac się na klatkach, gdzie rosną kwiatki i zrzucać wielką dracenę w kamiennej doniczce uważając to za doskonały żart jesli wpadnie do wózka z niemowleciem, a najlepiej jesli trafi jeszcze w jakąś babcię,obuchem, potracając jej drewnianą laskę

[ Dodano: 2008-04-05, 15:23 ]
  moge zaopiekowac sie dzieckiem :)
Chetnie podejme sie opieki nad dzieckiem. Godziny do ustalenia, dziecko moze byc przywozone do mnie do domu. Sama mam 10 miesieczna coreczke wiec zabawek nie brakuje Posiadam doswiadczenie w tej dziedzinie gdyz jedno juz wychowalam moj nr tel. 07513045807, gg 2565697. Pozdrawiam Aga
ps.
jesli ma to dla kogos znaczenie to jestem po kursie pierwszej pomocy, ratowanie zycia - w tym dla niemowlat i malych dzieci
  GWIAZDKA
Dzisiaj byliśmy w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej "Bławatek" Bydgoskie Centrum Wsparcia Rodziny w Bydgoszczy ul. Dunikowskiego 2 i po rozmowie z panem Kierownikiem ustaliliśmy:

1. Składamy się po 30 zł na sprzęt AGD (pralka) a pozostałą kwotę (jak zostanie) przeznaczymy na zakup słodyczy i mleka dla niemowląt żeby każde dziecko dostało równy prezent i nie czuło się pokrzywdzone.
2. Zebrane przez klubowiczy zabawki zawieziemy wcześniej i zostaną przydzielone według wieku
3. Dzięki uprzejmości pani przedszkolanki (znajomej davida6666) dzieci z przedszkola wystawią Jasełka

Jak ktoś ma jeszcze jakieś pomysły to proszę pisać i powoli zbierać zabawki.

PILNE: Zbiórkę pieniędzy rozpoczynam już od najbliższego spotu tj. 13.10.07 żeby później nie było że ktoś nie wiedział albo że został za późno poinformowany i mam nadzieję że poważnie podejdziecie do sprawy bo na początku listopada ponownie spotykamy się z panem Kierownikiem i myślę że przekaże mu dobre wiadomości. Licze na WAS!!!
  Władca ringu.
Nie uwierzę w żadne słowo kolesiowi, który zarabia na userach EVO i STi. Dla mnie to oczywiste, że napisze sobie " do Imprezy i Evo podejścia nie ma".

Im więcej będzie użytkowników tych marek, tym więcej zostawią kasy w 4turbo. Oczywiste.

Co do prównania ogólnie imprezy do imprez Porsche to też dla mnie porażka. Porshe to perfekcja nie tylko jeśli chodzi o samochody, ale także o obsługę swoich klientów, a swoje doświadczenie budowali latami. Ta marka to perła w świecie motoryzacji, jak również ich klienci to ludzie oczekujący mistrzowskiej obsługi. Tam bez "kawioru i szampana aut się nie sprzedaje".

Cena samochodu to cena, ale dla Nissana to debiut. Japoński koncern jest niemowlęciem w świecie ludzi z kasą taką jak Ci, którzy kupują super drogie zabawki od Porshe. Muszą się wiele nauczyć, bo starają się wkroczyć na zupełnie inny grunt, którego jeszcze nie znają, więc jeśli koleś piszacy ten artykuł tego nie rozumie to mnie to dziwi.

Zawsze od czegoś trzeba zacząć.
  Od kiedy okulary??
Aguśka mam tyle:

"...zgłoś sie z dzieckiem do lekarza okulisty,jeśli:
-małe niemowlę (do 6 miesiąca życia) zezuje bez przerwy lub gdy starsze dziecko robi to czasami;
-na zdjęciach malca efekt "czerwonych oczu" widać tylko w jednym oku;
dziecko długo przygląda się znajomym twarzom,a uśmiecha sie dopiero po pierwszych słowach;
-podczas oglądania przybliża trzymaną zabawkę do twarzy i przymruża oczy;
-niemal "wchodzi w telewizor",aby przyjrzeć się postaciom z ulubionej bajki;
nie widzi z daleka tego ,co ty widzisz ,np.kotka na płocie,sroki na trawniku;
-często trze rączkami oczy.
im szybciej usunie się przyczynę zezika,tym szybciej dziecko zacznie prawidłowo widzieć....
leczenia zeza nie wolno odkładać na później.w niektórych przypadkach zez może szybko spowodować niedowidzenie-bardzo trudne do wyleczenia.zezika można już leczyć w okresie noworodkowym!zwykle okulista przepisuje szkła korekcyjne.czasami zaleca też zasłanianie oka widzącego lepiej,żeby to słabsze i bardziej "leniwe" zmusić do intensywniejszej pracy.w niektórych ośrodkach stosuje się leczenie specjalnymi szkłami-mikropryzmatami.stosuje się także ćwiczenia wzmacniające mięśnie oczu,rozwijające widzenie obuoczne i poprawiające ostrość wzroku-tzw.ćwiczenia ortoptyczne.

pamiętajmy,że do 6 roku życia szanse na przywrócenie prawidłowego ustawienia oczu są bardzo duże.wyleczenie zeza po 10 urodzinach może okazać się znacznie trudniejsze."

fragment artykułu z miesięcznika Claudia Rodzice.
  CZEKAMY RAZEM NA LIPCOWą NIESPODZIANKę !!!!!
no tak!!!! widzę że totolotek nadzieją na przyszłość!!!! ja tez zaczne!!!!!!

Ania podobaja mi się twoje pomysły!!!!!! a na zajeciach dla niemowlaków to dzieci dostają różne rzeczy do zabawy - zawsze jest temat pzrewodni- ostatnio było m0kre-suche i te zabawki zmieniane są co jakieś 2-3 minutki jak się dzieci znudzą....

Ula nie poddawaj sie trzeba wierzyc ( my nie mieliśmy szans na mieszkanie ale ja mocno w to wierzyłqam i mozna powiedziec ze stał sie cud
  Mlodzi rodzice rocznik 84-85-86-87, przyszli i obecni!
Wszyscy sie w mieszkaniu smieja ze mnie, ze ten pies jest dla mnie jak dziecko.. ja mu gotuje, wycodze z nim, kapie go, rozmawiam z nim.. chyba rzeczywiscie musze sie leczyc
ja tak miałam z Wróżką- skończyło ię na tym że sama uwierzyła w to że jest moją córeczką i nawet zachowuje się jak niemowlę- włącznie ze spaniem w Leonkowym łóżeczku i zasypianiem pod włączoną karuzelą na pleckach ..........tylko jak ja ją tego oduczę- bedzie musiala się "swoim" łóżeczkiem i zabawkami podzielić z młodszym braciszkiem

[ Dodano: Sro 22 Lis, 2006 13:21 ]
  Rocznik 1982 część II
Juz jak gdzies jestem a jest sklep z dzieciecymi rzeczami to tam zagladam,ale staram sie duzo nie kupowac bo sie przeprowadzamy a i tak mamy sporo rzeczy do przewiezienia.A mojego meza nie musze zbytnio namawiac bo sam chetnie by wszystko kupowal a w szczegolnosci zabawki.Nietylko te dla niemowlakow.Zawsze powtarza ze chcialby miec corke ale oglada wszystko dla chlopcow.

[ Dodano: Sob 18 Lis, 2006 13:07 ]
  LETNIE MAMUSIE 2005 :) cz. 2
Od roznych ludzi kupowałam a te co są na zdjęciu to od ''swiatkomorek'', ale Siuniu wpisz w wyszukiwarkę Fisher Price i wtedy poszukaj na pewno znajdziesz cos ciekawego, czasami ludzie maja bardzo tanio uzywane firmowe zabaweczki, opłaca sie kupic, wchodze tez w zabawki dla niemowlat i tam mam uzywanie! teraz tez mam na oku kilka zabawek uzywanych moze mi sie uda kupic tanio!
  WIOSENNE MAMUŚKI 2006 R.:):):)
Pola sliczna dziewczynka i taaaaka do ciebie podobna Kirkus!!!

Fajnie ze wakacje wam sie udaly. Widze ze montowaliscie Pole w nosidelku! I jak podobalo jej sie? My mamy nosidlo, ale takie ze maly moze byc tylko do mnie odwrocony i sie nie sprawdza. A teraz to juz zal mi kasy wydawac na inne, bo maly juz dlugo by go nie uzywal....

Igor sam zasypia w samochodzie. A jak nie spi to sie zajmuje ogaladanie albo zabawek na luku ktory mamy zamontowany na foteliku, albo patrzy na obrazki na szybie ( kupilismy takie antysloneczne przyslonki do przyklejania na szybe z ladnymi kolorowymi motywami z Kubusia i Igor fajnie sie w nie wpatruje). A jak zaczyna marudzic to mu spiewam....

Fotelika do karmienia nie mamy, bo Igor jeszce nie siedzi, wiec nie ma sensu go na sile do krzesla wkladac. Jak na razie to karmie malego w foteliku samochodowym postawionym na komodzie, albo w lezaczku postawionym na komodzie.

Tak, kasiuniu, my kaszke jemy lyzeczka. Kleik w butli bo to wychodzi takie geste mleko, ale kaszke to mu robie taka gesta papke. tj. 2 lyzki stolowe na 100ml mleka.
Soczki tez ,malemu podaje lyzeczka. Butelke mamy tylko do mleka i herbatki. Juz niedlugo zamierzam kupic malemu kubek-niekapek na soczki.

Kirkea, gratuluje diety Zobaczymy jak ci pojdzie ;D Moj tickers wagowy tez by tak wygladal jak twoj. Bo z 59 chce do 53 heheh.

Moj Igor szaleje w wannie!!!! Po prostu wszystko dodokola jest zalane! A gdzie idziecie na ten basen????? Kurcze moze my sie tez wybierzemy???? Wiem ze u nas w Piekarach jest szkola plywania dla niemowlat, ale ten basen taki lichy, a przeciez to musi byc chyba odpowiednia temperatura wody i powietrza.....
  * * * JESIENNE MAMY 2005 * * * (część V)
(...) ja jeszcze nie masuje niczym dziąsełek Stasia nie wiem czy powinnam? (...)

A co masz skarbie na myśli??? Jak nie swędzą to po co masować?
Staś sam to na pewno robi doskonale - wkładając do buzi paluszki i zabawki.

My mamy szczoteczkę silikonową dla niemowląt i Kajko z zapałem zagryza na niej dziąsła!
To taki trening (z tą szczoteczką) przed poważnym myciem zębów - jak już wreszcie wyjdą!
  ZIMÓWECZKI 05/06 Vol. 6
HEJ!

A u nas noc średnia...ja wstałam do małego raz,a następne 2 razy M.,bo ja kompletnie nic nie słyszałam! tzn.niby cos tam do mnie docierało,ale położyłam lagę... M.wstawał.Naprawdę jest kochany...sama bym chyba nie wyrobiła

Paluszku Oliwka śliczna! A te zębole ma zabójcze!!!
Rewelacja!

Ulka oj znam temat! Moje dziecko już się znudziło w sumie wyrzucaniem zabawek z łóżeczka(i nie tylko ) ,ale pamiętam jak mnie po którymś razie nudziło podnoszenie ich i podawanie mu Teraz robi z zamiłowaniem bałagan wszędzie i o każdej porze

Bonnie dziękuję!!! Jak będę miała coś trochę więcej niż mam, to oddam! Pomogło, bo dziś mam energii za dwóch! I żadne 10-cio miesięczne niemowlę mi nie straszne!

Hanutku już sama nie wiem ,co Ci poradzić...Faktycznie przydałaby Ci się przespana noc.Może porozmawiaj z mężem-przecież napewno on to rozumie!
Będzie dobrze!W końcu to wszystko się skończy-przecież dzieci z tego wyrastają! Masz przykład na Hani! Głowa do góry!

[ Dodano: Wto 07 Lis, 2006 10:39 ]
  Osiemnastka Majusiek 2005
wczoraj na zajeciach byla babeczka dwuletnim synkiem i 4 mies. coreczka. dlugo rozmawialysmy i jak mi opowiadala o sobie i jak sobie radzi to wlosy jezyly mi sie na glowie. jej maluch (6 lipca skonczy 2 latka) jest wlasnie z tych ktorzy sie niczego nie boja. ja nie jestem przewrazliwiona i jak Majka sie przewroci to nie lece do niej, ale jak patrzylam, jak ten maly z calym impetem wpada na sciane, to mi sie slabo robilo.... skakal ze slizgawki i nawet nie patrzyl gdzie leci! rozbijal sie o zabawki, przewracal, koziolkowal, wspinal sie na wszystko, wlazil na stoly i z nich skakal, normalnie kaskader. a przy okazji robil wszystko z rozbrajajacym usmiechem na buzi, wpadal na chwile przytulic sie do mamy i pedzil dalej. podejrzewam, ze Eryk duniowy wlasnie taki jest, ale ja bym chyba przy takim dziecku po 2 dniach na zawal zeszla. no i babeczka ma jeszcze niemowle - to juz hardcore jak dla mnie

zaczelam doceniac fakt, ze wcale nie mam tak zle....

dunia - chyle glowe i bije poklony dla twojej cierpliwosci, umiejetnosci zachowania zimnej krwi, wytrzymalosci i odwagi. medal ci sie nalezy jak nic!
  POGADUCHY I PORADY CZĘŚĆ JUŻ 31
Trissy przestań kochana .... masz super faceta w domu....co do zabawek dla niemowląt to chłopcy przez ostatnich kilka dni bawia sie grzechotkami z okresu niemowlecego bo przy p[rzeprowadzce znalazł sie karton w którym te zabawki były ukryte B nawaet spał z grzechotka.

A z body maxem pewnie jak z innymi produktami lekami itp ..... jednym pomagaja innym nie ..... na mnie lepiej działają tabletki ..... kiedyś pani w aptece namówiła mnie na maxa w płynie .... kupiam wielka butlę za ponad 100 i efekt zaden .

Na aloesie sie nie znam .... o alveo cosa słyszałam.

Emdzi body max i kawa + ostatnio zielona herbata i jakos daję rade.

Asia jem jem ..... nawet za duzo ostatnio .... ale waga w trakcie przeoprowadzki sie zagubiła ale ciuchy na sezon jesienny pewnie dwa rozmiary wieksze kupie.
A ten katar to chyba jakiś wirus ..... bo sporo ludzi z tym łazi teraz.....
Zdjęc aktualnych nie mam ..... aparat jakoś tak w pracy trzymam bo tu nim pracuje.... ale w wekend cos popykam to pochwale sie moimi meżczyznami.

Co do antybiotyku to odpukać ...... chłopaki nigdy jeszcze nie dostały .... nie wykluczam ....ale im pózniej zajdzie taka potrzeba tym lepiej.

Ja sama antybiotyk brałam 2 razy w zyciu raz jak miałąm z 5 lat.... a drugi raz kiedy wyganiałam helikobakter z mojego żołądka.Wiec to pewnie zależy od organizmu ....
bo katar i kaszel to pewnie nie raz miałam

Aron ani myśli aby z nocnika korzystać ....tzn owszem wykrzykuje na cały dom chce kupke ..... albo siku ..... ale to absolutnie nie ma zwiazku ..... poprostu papuguje po B.
  STYCZNIOWE MAMY
Witam nowe kolezanki
A ja sie wlasnie obudzilam. Dopadl mnie jakis katar - oby Tomek sie nie zarazil. Wzielam Tomka do karmienia na lezaco i usnelismy obydwoje.
Nie wiem czy nie postepuje ze swoim dzieckiem zle. Przeczytalam jezyk niemowlat i wzielam sobie do serca rozdzial z zasypianiem. Teraz robie tak jak poleca "zaklinaczka dzieci" i troche d....a. Wczesniej Tomek zasypial po jedzeniu, teraz po obudzeniu je, pozniej sie bawimy zabawkami, smiejemy, ja mu spiewam... i jak widze, ze ziewa to go do kolyski i jest ryk. To go wyjmuje troszke pokolysze bez cycusia ze smokiem w dziobie i zaczyna przysypiac. Przenosze przysypiajacego do kolyski znow wrzask. Dzis doprowadzil sie do takiego stanu, ze sie zanosil i piszczal. Nie chce sam zasypiac w kolysce. Jak zasypiaja wasze dzieci? Nie chce go usypiac przy cycku, bo to troche bez sensu i generalnie ksztaltuje sie zle nawyki. Co Wy na to drogie mamy? Nie wiem co robic, bo juz kilka dni trwa taka walka ze snem. Szczegolnie tak sie zdieje z okazji drzemki po karmieniu ok. 15 i ok. 18. Wczesniej nie ma problemow.
  All I Need.... [K] [29/29] [Z]
Ja chce jeszcze!!! <robi minę jak mała dzidzia chcąca zabawkę>
Fenomenalne. Rewelacyjne. Boskie.
15 minut później Seeley opuścił łazienkę pachnący niczym niemowlę.

- Oczywiście. A opowiesz mi bajkę na dobranoc?

Świetne zdania
Reasumując, bardzo bardzo czekam na dalszy ciąg.
  nasze dzieciaczki 2008
zina, to Ty masz z Klarą jeszcze większe przeboje, Jaś przynajmniej śpi w miarę normalnie i nie ma problemów z wyciszeniem się, jak już jest zmęczony, w łóżeczku na szczęście stawać nie lubi, bo woli się wspinać do czymś poziomym, niż podciągać po pionowych szczeblach, także rano, kiedy on już się obudzi, a ja jeszcze chwilę chce się przespać, wkładam go do łóżeczka bez obaw (zawsze wrzucam mu trochę zabawek, zwykle szybko się nudzi i wkurza, ale dzisiaj bawił się chyba z 50 min ). A Klara widocznie bardzo się przejęła swoją nowa umiejętnością i nie może przestać ćwiczyć, u Jasia to tak jakoś łagodniej i stopniowo przyszło z tym stawaniem, a Klara tak trach z dnia na dzień Co do skoku rozwojowego, to dla mnie największy nastąpił w 5. miesiącu, kiedy Jaś zaczął się przemieszać, od tego czasu wszystko idzie u nas w takim stałym tempie, ale coś czuję, że następny skok, który spowoduje natłok nowych umiejętności już niedługo
A o jego główkę się martwię, Jaś na środku potylicy ma guza na guzie, zastanawiam się, czy są jakieś środki na stłuczenia dla niemowląt I mam nadzieję, że nic mu się tam w środku nie poobija, moja matka oczywiście panikuje
  nasze dzieciaczki 2008
Maga, i nie myśl nawet tak, że teraz dając mu swoją bliskość wtłaczasz mu jakies złe przyzwyczajenia! Niestety w naszym społeczeństwie, szczególnie wśród starszych ludzi panuje takie chore przekonanie, że dziecko można 'rozpuścić', jak się będzie spełniac wszystkie jego potrzeby i reagować na płacz. Owszem, ma to zastosowanie w przypadku kilkulatka, ale nie noworodka! On płaczem nie stara sie nic wymusić, nie tupie nogą o drogą zabawkę, tylko komunikuje swoje potrzeby, i prosi o bliskość, bo nie zdaje sobie nawet sprawy, że jesteście odrębnymi istotami. Nie martw się 'zbytnim przyzwyczajeniem' do czekogolwiek, tak małe dzieci są bardzo elastyczne, jeszcze około trzymiesięczne niemowlę w miarę łatwo akceptuje wszelkie zmiany, macie jeszcze czas na wprowadzanie 'reżimu'. 'uzależnienie' na pewno minie A dzieci, których potrzeby są zaspokojane od pierwszych dni, z większą pewnością odkrywają świat, dobrze się rozwijają, łagodniej przeżywaja lęk separacyjny. Wystarczy spojrzec na mojego Jasia
Słuchaj siebie i swojego synka, to on jest Twoim najlepszym doradcą
A co do smoczka, to ja myślałam tak samo, ale po pięciu tygodniach wiszenia na cycu praktycznie non stop wymiękłam i dałam Jasiowi smoczek. Ssał go tyko parę tygodni, i tylko w kryzysowych sytuacjach, jak miał trzy miesiące i potrzeba ssania sie zmniejszyła, smoczek poszedł w odstawkę Ale oczywiście Cie nie namawiam, jeśli dobrze Ci tak, jak jest, no to super I nie martw się, z czasem naprawde potrzeba ssania się zmniejsza, a dziecko jest coraz bardziej zainteresowane światem, i łatwo je czyms zainteresować. A teraz Ty jestes cały mjego światem, te chwile już nigdy nie wrócą
  1
Promocja w INTERMARCHE 19.02-24.02

1.podgrzewacz do butelek - 39,99
2.akcesoria dla niemowląt CANPOL-5,99 (butelki, sztućce itp)
3.komplet niemow. (spodnie ogrodniczki+bluzka)-16,99(rozm.74-86)
4.body (kr. rękaw)-4,99(roz.3-18m-cy)
5.rajstopy-4,99(roz.50-86)
6.skarpetki-1,99(rozm.16-26)
7.pajace-8,49(rozm.3-34m-ce)
8.ogrodniczki sztruksowe-15,99(rozm.74-86)

9.pielichy Huggies-35,99
10.kosmetyki różne

11.mleka modyf.
12.kaszkisoczki
13.deserki
14.herbatki

15.zabawki np.jeździk-pchacz-29,99
  MAJOWE DZIECIACZKI 2008
No więc jeśli chodzi o neurologię to mały ma słabsze napięcie mięśni. Jest to sprawa bardzo powszechna i bardzo dużo dzieci to ma. Chodzi o wyćwiczenie jego mięśni aby bardziej się napięły. Neurolog powiedziała , że jest to sprawa kosmetyczna tak jak u pediatry chore gardło:)

Niestety Oli musi mieć ćwiczenia prowadzone przez rehabilitantkę. Najgorsze jest to, że u nas w mieście nie ma rehabilitacji niemowląt na NFZ (tylko w Wolbromiu:(( ). Będę musiała załatwiać prywatną a to jest koszt 50zł za jedną godzinę a będzie musiał mieć ze dwie w tygodniu:(( I nie wiadomo jak długo. Czy np 2 miesiące czy 3:(( Kurcze, ja już nie wiem skąd my będziemy brać te pieniądze:((

Bioderka ma w porządku:) Ta wiotkość jest od tego napięcia.

Na szczepienie idziemy dzisiaj. Pediatra sprawdzi wyniki morfologii. Babeczka w laboratorium powiedziała, że ma niską hemoglobinę ale reszta jest w normie. Więc mam nadzieję, że w poprzednim laboratorium pomylili się z tą krwinką!!

Mały teraz siedzi w bujaczku i bawi się łukiem z zabawkami:)) Kupiłam mu taki wypaśny z Tiny Love gdzie się trąci zabawkę i ona gra:)) Mały jest zachwycony:)) Jego ulubioną jest ośmiornica, która ma w środku lusterko a z drugiej strony buzię jak słoneczko. Dookoła mnóstwo tasiemek kolorowych, które Oli chwyta i ciągnie:))

Zamawiam mu też dzisiaj matę edukacyjną z Fisher Price żeby już ćwiczył.

A tak w ogóle to mam chore gardło:(( Spuchnięte jak nie wiem co:(( Dostałam Bioparox do psikania i Hascosept do płukania. Ale ten języczek na końcu gardła tak spuchł, że ledwo przełykam i powoduje u mnie odruch wymiotny:((

[ Dodano: Pią 27 Cze, 2008 13:34 ]
  ploteczkowe odpoczywanie po cieżkich dniach..
Brzydula” to wzruszająca i zabawna historia Uli Cieplak, mało urodziwej i niezamożnej dziewczyny, która rozpoczyna pracę w renomowanej firmie - Domu Mody Febo & Dobrzański. Ula pochodzi z Rysiowa, małej miejscowości pod Warszawą, gdzie nauczyła się, że na wszystko trzeba sobie zapracować, ale zawsze można liczyć na pomoc rodziny i przyjaznych sąsiadów. Świat, w którym zaczyna pracę, jest inny - mało kto zasłużył sobie na to, co ma, fortuny się dziedziczy, a karierę można zrobić w pięć minut. Równie szybko można to wszystko stracić, tym bardziej, że za każdym rogiem czyhają „życzliwi”, gotowi w tym dopomóc. Pozostaje pytanie, jak długo może się tam utrzymać uczciwa, wrażliwa, dobroduszna Ula Cieplak. Jeśli zostanie, to czy ten świat ją zmieni? A może to Ula, dzięki swej dobroci i determinacji, go naprawi.

Jovanka a nie...jeszcze mam czas
oglądam se zabawki dla niemowląt

[ Dodano: Pią 05 Wrz, 2008 21:23 ]
  zapraszam na borowiki :p
"Matka Wyrodna jest istotą wygodną i leniwą. Matka Wyrodna karmi niemowlę danonkami, a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się lepić. Matka Wyrodna nei sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka wyrodna może posiedzieć przy komputerze, poczytać książkę, poobijać się nieco. Matce Wyrodnej zdarza sie z czystego lenistwa nie wychodzić na spacer z dzieckiem przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu stronach. Na Matki Wyrodne często są urządzane nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne".

podpisuję się
  Niechciana ciąża
A jeśli ktoś nie chce lub nie może wychować dziecka niech odda ludziom,którym los nie dał cieszyć sie maciezyństwem

skoro sa tacy ludzie to dlaczego domy dziecka sa przepelnione. wg mnie tacy rodzice wybrzydzaja i czuja sie jak w sklepie z zabawkami mowiac ze niechca dziecka tylko niemowle. powinni wziasc kazde dziecko ktore im ktos tam przedstawi a nie jeszcze wybrzydzaja"bo to za duze ,tamto niepodobne do nas , to takie a tamto inne" powinni sie wogole cieszyc ze dostali zgode na adopcje
  1
a co to za sklep,pierwsze słysze

Beciu to jest taki sklep z rzeczami produkowanymi w Chinach. Zaopatrzyć możesz się tam praktycznie we wszystko: artykuły gospodarstwa domowego, szklanki, talerze, ciuchy pościel, obrusy, środki czystości, zabawki dla dzieci, artykuły dla niemowląt i wiele innych różniastych. Taki mydło i powodło w chińskim wydaniu.
  moja walka o utrzymanie tego, co przyszlo nieoczekiwanie
Kluseczka - znam ludzi, ktorzy maja 5 kotow i male dziecko. Dziecko chowa sie swietnie, koty juz byly kiedy przyszlo na swiat. 3 male psy i 1 kot staruszek na pewno nikomu nie zaszkodza.
Nie, nie zastanawiam sie nad pozbyciem sie zwierzat. Wrecz przeciwnie, maja bardzo pozytywny wplyw.

Moja mama marzyla o wnusiu lub wnusi. Od czasu naszego slubu sugerowala, ze powinnismy miec dziecko. Teraz jest przeszczesliwa, i mysli glownie o malenstwie, w koncu bedzie babcia

Anja - 1 wrzesnia mam wyznaczone spotkanie z polozna, zapytam sie jej o szkole rodzenia.

Wczoraj sie nie odezwalam, bo kupowalismy zabawki dla dziecka. Nie kupilismy duzo, wlasciwie same pluszaki i grzechotki - dozwolone dla dzieci od 0 do 3 lat. Kupilam tez duzego misia, na nim jest napisane ze dopiero od 3 roku zycia dziecko moze sie nim bawic, ale jest tak slodki i mieciutki ze musialam kupic, po prostu poczeka sobie w spokoju te 3 lata
Szczerze mowiac, sama bym sie tymi cudenkami pobawila, sa we wszystkich kolorach teczy
Kupilismy tez malenka kurteczke, dla niemowlakow od 0 do 6 miesiecy, bo to dziecie zimowe. Kurteczka jest w kolorze pomaranczowym, z kapturkiem.
  Misja Specjalna
a i jeśli można to a"propos egoizmu
Matka Wyrodna istota leniwa i wygodna jest. Matka Wyrodna karmi niemowlę Danonkami,
a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się lepić. Matka Wyrodna nie sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka Wyrodna czasami nie bawi się
z niemowlęciem, ponieważ gdy ono bawi się samo, Matka Wyrodna może posiedzieć przy komputerze/ poczytać książkę/ poobijać się nieco. Matce Wyrodnej zdarza się z czystego lenistwa nie wychodzić z dzieckiem na spacer przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu stronach- robi to wówczas, gdy są wygniecione. Na Matki Wyrodne często urządzane są nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne.
Matka Wyrodna, choć czasami bluzgami rzuca, aż miło- ma Klasę.
  Misja Specjalna
a i jeśli można to a"propos egoizmu
Matka Wyrodna istota leniwa i wygodna jest. Matka Wyrodna karmi niemowlę Danonkami,
a zabawek nie myje co przepisowe 7 dni, tylko jak zaczynają się lepić. Matka Wyrodna nie sterylizuje butelek, wyparza je również z rzadka. Matka Wyrodna czasami nie bawi się
z niemowlęciem, ponieważ gdy ono bawi się samo, Matka Wyrodna może posiedzieć przy komputerze/ poczytać książkę/ poobijać się nieco. Matce Wyrodnej zdarza się z czystego lenistwa nie wychodzić z dzieckiem na spacer przez dwa dni. Matka Wyrodna nie prasuje ubranek dziecięcych po obu stronach- robi to wówczas, gdy są wygniecione. Na Matki Wyrodne często urządzane są nagonki na innych forach, gdzie przebywają głównie Matki Idealne.
Matka Wyrodna, choć czasami bluzgami rzuca, aż miło- ma Klasę.


no jest w tym sporo prawdy
  Aborcja
heh, no tak ...

a jak się zużyje albo zniszczy to można kupić drugą ...

w tym linku co dałem to te lalki wyglądają jak żywe niemowlęta, jest też zdjęcie gdzie taka lalka jest w częściach, wygląda to jak kawałki abortowanego dziecka ... i to wygląda tak jakby ktoś to złożył na powrót, tylko że toto już nie jest żywą istotą, tylko zabawką ...
  1
Podoba mi się jeszcze wanienka firmy FisherPrice.
Wanienka 3 w 1
1. Dla niemowląt :
wyposażona jest w mięciutką nakładkę którą zapinamy na wanienkę, zapewnia to bezpieczeństwo najmłodszym
2. Dla nieco starszych :
Wyciągamy matę i zostawiamy wygodną poduszeczkę
3. Dla dzieci, które samodzielnie siedzą

W komplecie są kolorowe zabawki do wody oraz na stałe przymocowany gryzaczek.

Jest po prostu rewelacyjna, ale niestety ma jeden bardzo duży minus - cena. Taka wanienka kosztuje 170 zł. trochę przegięli
  Zamiast kwiatów od gości....
pomysł z pluszakami wydawał mi się już mało oryginalny
tu nawet nie chodzi o oryginalność, tylko, że wszyscy myślą, że dzieci w domudziecka nie mają zabawek-a mają bo większość przynosi pluszaki, tylko brakuje takich rzeczy jak zabawki-książeczki edukacyjne a kosmetyki dla dzieci i niemowląt, butelki, smoczki się przydadzą bo takich rzeczy idzie bardzo dużo. Ja mogłam się spytać mamy która pracowała w tamtym domu dziecka czego najbardziej potrzeba więc miałam zadanie ułatwione.
  Genetyk z Poradni Genetycznej IMiD w Warszawie
Witam wszystkich i serdecznie pozdrawiam!
Chcialabym prosic o opinie p.Doktora.Mieszkamy od prawie 2 lat w Malezji i tutaj przyszedl na swiat nasz drugi synek-Joziu.Obecnie synek ma 9.5 miesiaca.Porod byl latwy,naturalny i bezproblemowy.Synek urodzil sie z dodatkowym paluszkiem u lewej raczki ale polaczony bezkostno z raczka.Jest to pierwszy taki przypadek w naszych rodzinach.Pozatym wszystko wskazywalo na zdrowe niemowle.Jozio rosl sobie bardzo szybko ale jakos nikt na to niezwracal uwagi bo nasza biala rasa jest rozna od chinczykow czy malajczykow a pozatym u mnie w rodzinie wszyscy sa wysocy i dobrze zbudowani.Jozio jest radosnym grubaskiem i calyczas myslelismy ze ta otylosc jest przyczyna opoznienia w kolejnych stopniach rozwoju niemowlecia.Niedawno bylismy u pediatry-chinczyka i doktor ten stwierdzil,ze "cos niegra" ze Jozio jest jednak zaduzy:w 9 mcu mial 77cm,13kg i 48,5cm obwod glowy.Przewraca sie ale idzie mu to z trudnoscia ,usiedzi sam ponad 5 minut ladnie bawiac sie zabawkami ale czesto trzyma glowke z wysoko uniesiona broda.trzymany pod paszki czasami trzyma sztywno nozki ale niezawsze.Musze zaznaczyc ze wcale nie czuje ze go przekarmiam;posilki co 3-4 godz.karmie go piersia!Tutejszy lekarz sugeruje syndrom Sotos albo Prader-Willi.Chcialabym poznac Pana Doktora opinie czy ten dodatkowy paluszek(zostal usuniety po 1 miesiacu zycia)moze sie laczyc ztymi dodatkowymi objawami?Nie wiem co o tym myslec bo zapoznalam sie z inf o tych syndromach i oprocz duzej masy jakos nie widze zwiazku z naszym Joziem
Bede bardzo wdzieczna za Pana zdanie.
  Mieszkanie już chyba tylko Nicky xD
Francesca weszła do pustego domku, oczywiście, nie zamykając drzwi. Rozejrzała się, po czym zobaczyła na stoliku wszystkie katalogi z wózkami, zabawkami i akcesoriami dla niemowląt, które przeglądała przed wyjazdem i wczoraj sobie je przypominała. Zrobiło jej się smutno. Właściwie, można by było powiedzieć, że pojawiły się wyrzuty sumienia,że tak szybko się pogodziła z tym wszystkim i ośmieliła się być szczęśliwa. Zdenerwowała się, zaczęła drzeć wszystkie katalogi, a później zasnęła, znowu na kanapie. Pewnie dlatego, że przyzwyczaiła się do kanapowego spania przez te dwa miesiące. Przed zaśnięciem pogapiła się w sufit, pomyślała, jak może nazywać Adasia, skoro ten ją od Pralek mianuje, a gdy wymyśliła zasnęła sobie spokojnie wśród tych wszystkich papierzysk i kartek.
  1
enD, ksywka mówi sama za siebie
Jestem Bogiem chłopcze, spotkamy się w niebie
Wpadasz na beef z chęcią narobienia dymu
W większości twoich wersów nikt nie znalazł rymów
Kto jak kto ale Seba ma tu skille
Wypierdalaj z rapu i zajmij się Feel'em
Twój tekst o rzucaniu rymów był komedią roku
Jest alfons i dziwka, która nie dotrzyma mu kroku
Gubisz się w słowach, ja pytam gdzie są twoi fani
Chyba dymają cię w domu - masz mocno naryte w bani
Kto tu jest pro, a kto prowokatorem
Nie jesteś raperem, nawet jego pozorem
Powiedz mi gdzie jest kurwa rym między PIH a 44
Są ludzie co to czują i są przykre loosery

Chciałeś być raperem a się ośmieszyłeś błaźnie
Twój styl nie istnieje, każdy twój tekst śmierdzi
To nie tylko moje zdanie - nawet Seba to potwierdzi
Ja będe smażył się z dziwkami na plaży w Miami
A ty sobie "rzucaj rymami jak niemowleta zabawkami"

Beef - kłótnia, sprzeczka
  Taka głupia bajeczka.

cześć Pawel,
bardzo mi się podoba ta igraszka z banałem, którą odczytuję jako
saarkastyczny
dystans peela do konkretnych wydarzeń. Dowcip jest tu tak cienki i
subtelny, że
ostatnia zwrotka jawi się jako dopisana przez kogoś zupełnie innego, o
innej
wrażliwości.


Cześć, cieszę się, że się podobało. Dobrze mnie rozszyfrowałeś. Cóż, taka
już moja dwoista natura. Pogłaskać po główce, po serduszku a potem siknąć
jadem szyderstwa. Jak małe dziecko, które gdy nie może dostać ulubionej
zabawki woli ją zniszczyć niż pozwolić bawić się innym. A może to tylko
maska? Sam nie wiem, gdybym wiedział to nie wypisywałbym tych dyrdymałkow
:-))) Mam w archiwum wiersze jednolite w nastroju; same "ciepłe kluchy",
albo "czysta kpina", ale najbardziej lubię własnie takie.

Chyba, że wiersz miał być zjadliwą satyrą na soap-opery. Jeśli

tak - to nie ma o czym mówić... :-))))


Nie pisałem tego jako satyry, ale nie przecze, że przy "odrobinie dobrych
chęci" można to i tak interpretować. Sprawia mi dziką złośliwą satysfakcję,
kiedy nikt nie wie czy kpię, czy mówię poważnie :-)

Domyślam się, że to kolejny z zapowiadanych przez Ciebie odgrzewanych


tekstów,

Zgadza się. Nie jest taki bardzo stary, ma raptem z pół roku, niemowle
prawie.

zachęcał bym Cie jednak do dokończenia tej historii w początkowej konwencji
... bo oczekuję, że pointa może tu być inteligentniejsza i wręcz


powalająca.

Przyznam sie, że kiedy wyciągnęłem go ze swojej "czarnej teczki" znów kusiło

"bajeczki" ale poszły do kosza szybciej niż zdążył "wyschnąć atrament". To
byloby coś w rodzaju sprzedawania duszy lekko przeterminowanej w nowym
opakowaniu, czyli nie fair wobec konsumenta :-))) A zresztą, czyż życie nie
przypomina czasami mydlanej opery, albo przynajmniej "Złotopolskich"? :-)

ściskam
RainDog


pozdrowienia,

PawelKaz

  Nature

| - przypomniala nam, ze dobrze jest jednak zyc na stalym gruncie, gdzie
| nic sie nie trzesie i nic nie zalewa

A Pomorze Zachodnie? A Śląsk? Tam też trzęsie. Na razie jeszcze niezbyt
groźnie, chociaż górnicy giną...


Do tej pory po trzesieniu Ziemi i tsunami odnaleziono 80 tys zwlok.  W
Polsce tez tak jest, bo nie orientuje sie za bardzo  :-/

| - pokazala nam, ze jest jednak nie do pobicia, nie wazne jak wiele wiemy
| na jej temat, wciaz potrafi nas zaskoczyc

potrafi zaskoczyć, jak mimo potencjalnej wiedzy z przyczyn ekonomicznych nie
jesteśmy przygotowani na jej kaprysy - ponoć rejon Pacyfiku jest obstawiony
czujnikami sejsm. i w wypadku wstrząsów zarządzana jest ewakuacja.


Czujniki te nie zostaly postawione bez przyczyny.  Zazwyczaj nad
wszelkimi zabezpieczeniami pracuje sie _po_ tragedii, _po_ katastrofie.
  Fotelikow samochodowych tez od razu nie wynaleziono, musialo iles tam
niemowlat wpierw umrzec, by dzis dzieci mogly (w miare) bezpiecznie jezdzic.
Mysle, ze chociazby ze wzgledu na to, ze obecna katastrofa miala miejsce
w rejonie atrakcyjnym dla turystow, takie czujniki beda priorytetem
wielu krajow (dofinansowanie?).  Tym bardziej, ze po trzesieniu Ziemi
wysokiego stopnia pojawiaja sie mniejsze (choc rownie wysokie), nawet do
roku czasu po pierwotnym.

| - przypomniala nam, ze w zyciu nie rzeczy materialne sa wazne, ale
| ludzie, najblizsi, bo zabawki zawsze mozna nowe kupic, ludzi nie da sie
| zastapic

nowe zabawki zawsze można kupić? no nie żartuj, a jak stracisz w katakliźmie
źródło zarobku?


No pewnie.  Lepiej byc trupem z komputerem, niz zywym bez, nie?

| Smutno mi w zwiazku z ta cala tragedia w Poludniowo-Wschodniej Azji.

to jedyne zdanie, z którym nie można polemizować


Masz prawo miec takie zdanie.
Kasia

  Kuczyński - od opozycjonisty do SLD

Anatol nie pierdol
Kłamiesz  kłamiesz i jeszcze raz kłamiesz
Są jeszcze inne stawki niz 22%
Masz 0 i 3 na produkty spożywcze, prasę, książki ( ta ale ty ni czytasz to
nie wiesz), są jeszcze usługi komunalne które nie mają 22% ( nie wiem
dokładnie ile to nie pisze pierdoł )
masz 7 dla niemowlaków i wiele produktów.
Wiec jak wszystko obłozysz na 15% to zrobisz podwyżke dla najbiedniejszych
którzy wydaja wszystko na dom i jedzenie.

To głabie co jest korzystniejsze co ???


- no faktycznie art. spożywcze to mógłby być argument, to towar pierwszej
potrzeby, ale słyszałem podobno, że i tak rolnicy jadą już na dopłatach z
Łuńji a będą ich z każdym rokiem mieć coraz więcej (przynajmniej mieli mieć
więcej wg obietnic UE) no to ja się pytam w ilu miejscach i ile razy dotować
i podwójnie opodatkowywać, żeby ten bajzel się dobrze kręcił ? :-)
- książki - no cóż przed wojną to się u nas książkę szanowało - i to dobre
było,  było ich mniej i nie wszystkie takie ładne kolorowe z obrazkami :-(
- niemowlaki - to ważne dla naszej przyszłości, musimy zachęcić jakoś
kobiety do rodzenia, ale czy dopłaty do kazdej pieluchy nie uczą nas
nadmiernej komsumpcji i degradacji środowiska ? dzieciak siedzi zesikany a
babka z TV gada, że podobno ma sucho :-))))) kiedyś prało się pieluchy i to
zdrowsze było, wiem dzisiaj TRUUUDNO z czegoś takiego zrezygnować i
bulwersujące dla wielu młodych jest to co piszę, a zabawki ? pokój dziecka
dzisiaj a jeszcze 30 lat temu...? Ostatnio Berlusconi stwierdził że we
Włoszech każde małe dziecko musi mieć 2 komórki, to w takim razie powinno
się obniżyć VAT na nie, no bo to art. typowo dziecięcy :-)))))))

pozdr
flacha

  Dowcipy
Rozmowa dwóch kumpli:
- Słyszałeś, że Stefana wczoraj dresiarze 2 razy pobili?
- Nie, a dlaczego?
- Pierwszy raz dostał bo nie chciał oddać komórki. Ale w końcu oddał.
- A drugi raz?
- To był Sagem.
→ Wyślij dowcip

Skarży się bankier:
- Ten kryzys jest gorszy niż rozwód! Straciłem połowę majątku i nadal mam żonę!
→ Wyślij dowcip

Rozmawiają dwaj bankowcy:
- Wiesz, przez ten kryzys, to nie moge spać, wiercę się całą noc, ale z nerwów nie daję rady zasnąć.
- A ja śpię jak niemowlę...
- No co Ty, naprawdę?! Jak to, jak niemowlę?!
- No po prostu, całą noc ryczę, a nad ranem sram w gacie...
→ Wyślij dowcip
Najlepsze dowcipy - najwyżej ocenione

Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy...
Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć... Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd. Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ... Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia... Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił dzwonek do drzwi... Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką choinką. Aniołek radośnie zawołał:
- Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień?
Przyniosłem dla Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?
....
I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki....
  sklep z zabawkami
HANA BANANA to sklep z zabawkami dla dzieci. W naszej ofercie znajdują się zabawki edukacyjne, śpioszki, nosidełka, akcesoria dla dzieci i akcesoria dla niemowląt. Hana banana to duży wybór zabawek i wszelkich akcesorii dla dzieci... zapraszamy
  ZABAWKI EDUKACYJNE
dla maluszkow, niemowlat calkiem fajne zabawki edukacyjne ma canpol. nie sa drogie. na przyklad pozytywka z grzechotkami. sluży jako pozytywka, ale tez poszczegolne czesci rozdzielone moga byc na grzechotki.
  Październikowe bobasy z mamuśkami w oczekiwaniu lata cz.24
witam

widze ze temat zabkow i niespanie. u nas po raz pierwszy cos sie Amelce pochrzanilo wczoraj ze spaniem. dzis padam na pysk a mam kupe robty w domu.

bylam z nia wczoraj na zakupach, z rana tak 3.5 godzinki i do domu na jedzenie i spanie i potem od 14.45 do 17.30 drugi wypad. Bo M ma 30-te urodzinki w pt. o 17.30 poszla spac, niby na dzremke.... a tu 6.30... 7 a ona nie wstaje. budzialm ale placz wielki. wstala o 9 akurat mammy seriale "na wspolnej" i "pierwsza milosc" na poslich kanalach a ona do zabawy wiec posiedziala z nami w lozku do 10 i spanko. nie marudzila, byla ok. wiec msysle sobie ze skoro poszal spac o 10 to rano da mi pospac...a tu 5.30 a ona obudzona. dalam butle.spac nie bedzie... zabawki, pobawila sie 45 min ja jednym okiem tylko na nia patrzylam i poszla spc, oobudzial sie 8.10/ teraz jest u mnie 12 i spi juz od godzinki

a zeby...hmmm mamy kreseczke lewa dolna jedynke wsrod wielkich dziurek i ranek ale jest dzielna, bo je, nie placze.... trcohe czesciej mi sie wybudza w nocy. ale wystarczy poglaskach

mam pytanko do mamus co dzieci maja juz zabki
zeby sie zabki nie psuly to dzieci nie powinny pic mleka ani slodkich napojow po toalecie wieczornej. jak so radzicie z myciem ( higiena) zabkow skoro dokarmiacie czasme w nocy

bo Amelka kapie sie o 8 ( o wczoraj nawet kappieli nie bylo)... przecieram dziaselka pieluszka tetrowa i woda ciepla przegotowana, wczesniej je mleko. ale potem kolo 22.30 dostaje jeszcze raz butle, wiec nie wiem czy mam w nocy jej te zabki czyscic po drugiej butli

dziekuje za pomoc z gory....

Wszystkiego naj dla dzisiejch osmiomiesiecznych solenizantow.... Kubusia i Mateuszka

Kasiulku - a probowalas dla Lali taki syrop homeopatycznmy ( z PL) SONNA, na nadpobudliwosc dla dzieci????? ja przywiozlam go sobie z Pl, podalam kilka razy i spala po 3h w ciagu dnia.. i w nocy bez obudzenia sie. moze ma ci kto wyslac??? moze warto sprobowac... i jesr jeszcze z firmy BOIRON, powinnas miec u siebie tez surop na zaburzenia spania dla niemowlat... kolezanki dziecko ma rok jutro i sie budzi po 6 razy w nocy na zabawe, na placz, na marudzenie, na gadanie... byle nie spac. zamiast budzis sie 6 razy, budziala sie 2. to i tak lepiej

[ Dodano: Czw Cze 19, 2008 11:17 ]
  Świadomość i myślenie abstrakcyjne u zwierząt.
I tu i tu chodzi o mnożenie a nie o dodawanie.
Co do odróżnienia szacowania od liczenia, to jest to dobry trop.
Podobno nawet ludzkie niemowlęta potrafią policzyć (oszacować) do trzech.
W sensie, że wiedzą kiedy dostają 2 zamiast 3 zabawek.
  Nowości PKP na 2008 rok
I wygląda jak wygląda. Przypomina to plastyk z miękkich zabawek dla niemowląt aby sobie krzywdy nie zrobiło.

Dlaczego do dziś producenci starego kontynentu nie instalują w modelach kół o profilu RP25
  Czy gotować wode oligoceńską?
molar nieinteresuje mnie juz tvoje zdanie,viec sobie daruj zbedne zgryzlive komentarze.

v sumie to niejest tak ze oparte na przypuszczeniach.
"O tym, że antymon jest szkodliwy dla zdrowia, mówiło się do tej pory głównie w przypadku plastikowych grzechotek i gryzaków dla niemowlaków. - Zabawki nie powinny zawierać antymonu, bo dzieci wkładają je do ust. Substancja może przenikać do organizmu, a po dłuższym czasie może to skutkować schorzeniami wątroby, nerek, a nawet rakiem - przestrzegali naukowcy.

Teraz temat antymonu wraca. Naukowcy z Uniwersytetu w Heidelbergu kierowani przez profesora Williama Shotyka przebadali za pomocą bardzo czułej aparatury wodę mineralną z plastikowych butelek. Okazało się, że gdy przechowywana jest dłużej można w niej znaleźć antymon. Według prof. Shotyka to niebezpieczne dla ludzi. Radzi więc używać butelek zrobionych z PP (ang. polypropylene), a nie z PET (polyethylene terephthalate). Dlaczego?

Stwierdził, że woda mineralna przechowywana w butelkach PET zawiera 46 razy więcej antymonu. Co więcej, gdy badania powtórzono po trzech miesiącach przechowywania wody mineralnej, stężenie antymonu w wodzie z butelek PET wzrosło prawie dwukrotnie."

albo http://www.cbsnews.com/st...in3804860.shtml

potencjal redox to rovniez nie jest jakis vymysl a fakty...jak kogos to interesuje sam znajdzie info.

jesli chodzi o domysly to byl tylko jeden-ten ze voda duzo szybciej zaczyna smierdziec v plastiku co moze byc spovodovane jakimis reakcjami bakterii z plastikiem.moim zdaniem to logiczne.przeciez bakterie vykazuja jakies zyciove procesy i skoro tak smierdzi v plastiku szybko a v szkle nie to znaczy ze plastik dostal sie do vody.a to przeciez zupelnie nienaturalne subst nievystepujace nigdzie v srodovisku viec zdrove napevno to niejest.

jesli chodzi o mineralizacje vody napisalam przeciez ze dla mnie akurat jest korzystniejsza niskozmineralizovana.dla innego moze byc vysokozmieneralizovana.kvestia vyboru upodobania.
  14.12 Film Poród w harmonii z naturą - Z dzieckiem w kinie
Kino Muranów 14 grudnia 2008 godz. 11:30

Kreatywna Grupa Kobiet PRO- KREACJA www.prokreacja.eblog.pl pragnąc wzbogacić formułę cotygodniowych spotkań Z dzieckiem w kinie zaprasza na: kiermasz, prezentacje, zabawy rodzinne dla dużych i małych pod hasłem:

Świąteczne inspiracje : "Cudowne Narodzenie" Zaufaj ciału, dziecku i światu.

Zależy nam na pokazaniu możliwości wspierających kobietę i jej rodzinę w decyzji świadomych narodzin, a także zainspirować do pozytywnego doświadczania cudownego stanu bycia rodzicem.

W programie :

Warszawska premiera nowatorskiego obrazu "Poród w harmonii z naturą" w reżyserii dr ginekolog Preeti Agrawal prezesa wrocławskiej Fundacji "Kobieta i Natura" - zaangażowanej w propagowanie świadomego i nowoczesnego podejścia do narodzin. Reportaż ten po raz pierwszy został pokazany na międzynarodowej konferencji "Nowoczesne i świadome podejście do narodzin" we Wrocławiu, skierowanej do położnych i lekarzy. Wzbudził kontrowersje oraz poruszenie wśród grona medycznego, gdyż ukazał coraz bardziej powszechne zjawisko naturalnych oraz domowych narodzin w Polsce.

Prezentacje możliwości aktywnego przygotowanie do narodzin :

- Kobiece inspiracje pozytywne opowieści o narodzinach
- Hawajski taniec hula
- Noszenie dzieci w chustach
- Zdrowe odżywianie dla całej rodziny
- Masaż niemowląt
- "Original Play" rozwój pozytywnych wartości poprzez zabawę
- Naturalne sposoby dbania o ciało
- Poród bez stresu

Kiermasz świąteczny : ręcznie robione zabawki Kalimba, eko pieluszki oraz kosmetyki - Pieluszkarnia, książki dla dzieci Tarabuk, poradniki dla rodziców min. Urodzić razem i naturalnie Irena Chołuj, naturalne podpaski Naya, naturalne ubranka do chrztu Abrakadabra

Zabawy dla najmłodszych : wspólne robienie ozdób choinkowych, zabawa rodzinna inspirowana szwedzką tradycją Świętej Łucji, opowiadanie bajek, zabawa muzyczna

Pyszne jedzonko

Bilet: 10 zł ( dzieci wchodzą za darmo )

Kasia Barszczewska 790 730 494 katarzynabarszczewska@hotmail.com
Martyna Romanowska 602 684 668 gloria.envoy@gmail.com
  BABY SHOWER
Mnie też sie wydaje że to super pomysł bo każdy zawsze chce coś kupić dla maluszka i kończy sie żę ma masę zabawek albo za małych ubranek.
Nie każde niemowle jak sie urodzi jest maleńkie. (w porównaniu z innymi)
  Zabawki na początek
Jakie zabawki polecacie dla niemowląt??
- karuzelka?
- pałąk z zabawkami?
- lampka z projektorem?
- pozytywka?
- leżaczek / huśtawka?
- gryzaczki, pluszaki, piszczałki?

Co jeszcze? Na co takie maleństwa zwracają uwagę? Czym lubią się pobawić?
  Wyprawka check-list ;)
myślę, że każdy ma swoje typy i fajnie będzie porównać

Moje typy:

UBRANKA:
- przynajmniej 10 zestawów w rozmiarze, tzn. pajacyki, body + śpiochy lub półśpiochy itd.
- jak chłodniej to body bieliźniane pod ubranko właściwe
- czapeczki na spacerki
- ciepłe skarpeteczki
- łapki niedrapki
- ubranka na dwór, zależnie od pory roku

KARMIENIE (jeśli karmić będziemy piersią):
- laktator (mam eletryczny Medela Mini electric i polecam)
- wkładki laktacyjne (duuużo - polecam najbardziej Chicco sensitive)
- pieluszki tetrowe/flanelowe do podłożenia, wycierania
- maść na brodawki - chyba najlepszy Bepanthen

PIELĘGNACJA:
- kosmetyki: płyn do kąpieli, coś do nawilżania skóry, krem na odparzenia, maść typu Bepanthen na podrażnienia
- ręczniki kąpielowe (niekoniecznie z kapturkiem, ważne żeby były miękkie i chłonne), przynajmniej 2 szt., wanienka
- pieluszki, chusteczki nawilżane lub waciki/wata do mycia pupy
- szczotka do włosów, cążki do paznokci, aspirator do noska, strzykawka do leków, patyczki (do małżowinek, do pielęgnacji pępka)
- dużo pieluszek tetrowych i flanelowych

MEBLE I AKCESORIA:
- łóżeczko/kołyska/kosz
- wózek, chusta
- fotelik samochodowy
- kocyki ciepłe i lżejsze

INNE:
- jakaś szybko grzejąca dmuchawa do ogrzewania łazienki
- leki: roztwór soli fizjologicznej, coś na gorączkę w czopkach dla niemowląt, woda utleniona, spirytus
- proszek do prania dla dzieci
- podkłady jednorazowe - na przewijak, na wyjazd, na spacer, do podkładania przy karmieniu jak dużo leci
- do wózka: parasolka, moskitiera, folia przeciwdeszczowa
- na nieco później zabawki: mata, karuzelka, grzechotki (do 5go tygodnia mała jeszcze się nie interesuje, więc jest czas na zakupy )

jeszcze pomyślę i będę edytować jakby coś
  Hanusia Mamą Basi!
dziękujemy bardzo za życzenia.
U nas ostatnio dużo się dzieje i nie beardzo miałam czas pisać, a do tego nie miałam inetu przez dwa dni

Co do butli to zmieniłam smoczek i histerię się skończyły... co prawda nie ciągnie zbyt aktywnie ale już się przezwyczaiła więc jak mam czas to daję jej butlę i ciągnie 60 ml kaszki przez 30 minut a jak nie to daję jej łyżeczką bo duzo szybciej, ogólnie jest duża poprawa niestety od taty nie chce jeść za żadne skarby nawet jak jest bardzo głodna ale po malutku ją przezwyczaję w końcu nie od razu Rzym zbudowano...

Basia była ostatnio na basenie także wklejam obiecane zdjęcia:



A tu już zdjęcia z dzisiejszych porannych zabaw:
taka jestem dużą


Basia w swoim królestwie zabawek


Dzisiaj byłyśmy na cudownych zajęciach masażu dla niemowląt. Basi bardzo się podobało ale chyba bardziej podobało się mnie także teraz będziemy się codziennie masować i mam plan nauczyć męża masażu żeby mógł spedzać bardziej "blisko" czas z córcią. Na tych zajęciach była tez fizjoterapeutka i obejrzała Basię. Niestety Basia za bardzo nam odgina głowę do tyłu leżąc na brzuszku no i nie wolno jej się wyginać w półksiężyć na boczku mam nadzieję że jak się bedziemy masować to zniwelujemy napięcie mięśniowe i będzie lepiej z tym odginaniem główki a jak nie to pochodzimy na jakąś rehabilitację.
Ale co gorszę to ta fizjoterpeutka powiedziała że Basia ma za płaski języczek jak na swój wiek i najprawdopodobniej ma za krótkie wiązadełka przy języczku. Możliwe że dlatego tak słabo przybiera że źle ciągnie cycka przez ten języczek i będziemy musiały zoabczyć się z logopedą szkoda tylko że pediatra nie zasugerowała tego wczesniej i tylko skwitowała to że Basia słabo przybiera "taka jej uroda" nie wiem co z tego wyjdzie ale mam nadzieję że się poprawi i nie będzie wymagana żadna poważniejsza interwencja lekarska - oby.

Poza tym Basia ostatnio pokasłuje i nie wiem czy coś jej siedzi w gardełku czy po prostu lubi wydawać takie dzwięki zwłaszcza że jak się cieszy to też tak robi, tylko że ostatnio dość często tak pokasłuje i chyba wybiorę się z nią do pediatry niech zajrzy jej do gardełka na wszelki wypadek
  Władca ringu.
Nie uwierzę w żadne słowo kolesiowi, który zarabia na userach EVO i STi. Dla mnie to oczywiste, że napisze sobie " do Imprezy i Evo podejścia nie ma".

Im więcej będzie użytkowników tych marek, tym więcej zostawią kasy w 4turbo. Oczywiste.

Co do prównania ogólnie imprezy do imprez Porsche to też dla mnie porażka. Porshe to perfekcja nie tylko jeśli chodzi o samochody, ale także o obsługę swoich klientów, a swoje doświadczenie budowali latami. Ta marka to perła w świecie motoryzacji, jak również ich klienci to ludzie oczekujący mistrzowskiej obsługi. Tam bez "kawioru i szampana aut się nie sprzedaje".

Cena samochodu to cena, ale dla Nissana to debiut. Japoński koncern jest niemowlęciem w świecie ludzi z kasą taką jak Ci, którzy kupują super drogie zabawki od Porshe. Muszą się wiele nauczyć, bo starają się wkroczyć na zupełnie inny grunt, którego jeszcze nie znają, więc jeśli koleś piszacy ten artykuł tego nie rozumie to mnie to dziwi.

Zawsze od czegoś trzeba zacząć.


Ten pierwszy link to tak przy okazji tych dwóch następnych i oczywiście nie ma wątpliwości ze to stronniczy artykuł ale dwa kolejne mówią o tym ze Porsche oskarża Nissana o oszustwo w zrobieniu rekordowego czasu który był lepszy o 25 sekund od poprzedniego i że czas osiągnięty przez Nissana za kierownica którego siedział ex-kierowca Formuły 1 Toshio Suzuki możliwe byłoby jedynie w wyścigowych oponach semi-slick.A także że koleś który jest specjalista na Nurburgring-u wypalił czasy GT-R w 7 minut 54 sekund, 911 Turbo 7:38 i GT2 7:34. No i druga sprawa że zmodyfikowana wersja na Japonie (lepiej dostrojone zawieszenie i układ) którą zrobiono ten czas różniła sie od tej która zostanie wypuszczona na USA i Europe.
  ZABAWKI Dla niemowląt
macie jakies fajne propozycje zabawek interaktywnych dla dzieci powyzej 6 miesiąca???

mama chce cos zafundowac na mikołaja...i sama nie wiem co....niby jest tegos poro na allegor ale wolalabym cos sprawdzonego poprosze o linki z propozycjami;)
  MAMUSIE,CIĘŻARÓWECZKIiPRZySZŁeMAMUSIErOCZNIK84 85 86 87vol13
No strasznie drogie sa takie zabawki dla niemowlakow , a tylko troche sie nia pobawia albo wcale, ale wiadomo ze kupic cos trzeba
  KAWĘ CZY HERBTĘ VOL. 8
No siema-wszędzie jakoś pusto...

Zanim zostałam Mamą

codziennie jadłam ciepłe posiłki, piłam gorąca kawkę,

nosiłam niepoplamione ubrania,

mogłam w ciszy porozmawiać przez telefon.

Zanim zostałam Mamą

spałam tak długo, jak chciałam

kładłam się kiedy chciałam

i nie martwiłam się, że jest już póżno i

czas położyc się do łóżka, bo skoro świt zostanę z ciepłych pierzynek wywalona.

Zanim zostalam Mama

wychodziłam i wracałam, kiedy chciałam

nie zerkałam co chwila na telefon,

Czy czasem nie dzwonią z domu.

Zanim zostałam mamą

nie wyobrażałam sobie, że można bez powodu po 10 razy wstawać w nocy

tylko po to, żeby zerknąć na dziecko,

żeby sprawdzić, czy aby wszystko na pewno w porządku.

Zanim zostalam mamą

każdego dnia pedantycznie sprzątałam dom,

wycierałam kurze, odkurzałam

i nigdy nie potykałam się o rozrzucone wszędzie zabawki.

Zanim zostałam Mamą

nikt nigdy na mnie nie zwymiotował,

nikt mnie nie pogryzl,

nikt nie szarpał mnie z przeogromną radością za włosy

i nikt nigdy nie nasikał mi do łóżka.

Zanim zostalam Mamą

nie sądziłam, że można być szczęśliwym

z powodu zwykłego dziecięcego uśmiechu

i dziecięcego chichotu.

Zanim zostalam Mamą

nie wiedziałam, że godzinami można siedzieć i patrzeć na śpiące niemowlę,

albo trzymać je śpiące na rękach tylko dlatego,

że nie chce się go odłożyć do łóżeczka, że ani na moment nie chce się z nim rozstać.

Zanim zostałam Mamą

nie myślałam, ze poczuję kiedyś,

jak rozrywa się me serce na milion kawałków,

w sytuacji, kiedy nie mogę ukoić płaczu i cierpienia dziecka.

Zanim zostalam Mamą

nie przypuszczałam, że małe sprawy

mogą w moim życiu znaczyć tak wiele

I że można kogoś tak bezgranicznie kochać.

Zanim zostalam Mamą

nie wiedziałam, jak wyjątkowe może być karmienie głodnego dziecka

i jaka niesamowita wieź

powstaje między matką a dzieckiem.

Dziś wiem już to wszystko...

Znalazłam na jakimś blogu i się zakochałam w tym wierszu
  WIOSENNE MAMUSIE 2006 R.:):):) VOL. 2
Hej, Hej!

A my dzis bylismy na spacerku. Tak slicznie slonko swiecilo. Igos spal 40min na dworku. Zreszta i tak bym dluzej z nim nie chodzila. W koncu troche za zimno na dluzsze spacery..

Aniu, moj Igor tez domowych zupek nie chce. Zreszta nie chce niczego co dla niegfo specjalnie ugotuje. Co innego jesc z mojego talerza. To tak, zeimniaczki z sosikiem albo uduszona piers z kurczaka. No ale to przeciez mu daje tylko do posmakowania...

Wczoraj bylismy w Ikei i zostalismy tam na obiadku..hehehe jako rodzic docenilam ten sklep bo w ich restauracji sa specjalne sztucce i talerzyki dla dzieci i w restauracji bylo do wyboru do koloru przecierkow gerbera, no i mikrofalowka zeby je sobie podgrzac Tak wiec wszyscy w trojke moglismy zjesc obiad
Kolejnym plusem byly szelki w zwyklych wozkach zakupowych. Bo we wszystkich sklepach w wozkach sa siedzonka dla dzieci ale pierwszy raz widzialam zeby byly z szeleczkami Igo mial niezly ubaw jezdzac po sklepie w takim wozku ;D

Daga, Olcia to po prostu mala zazdrosnica! Czy ta Klaudia to nie ta sama dziewczynka ktora oberwala od Oliwki jakis czas temu po glowie???

Co do szcepionek......no wlasnie tyle sie zlego ostatnio slyszy o wszelkich szczepionkach ze ja juz postanowilam nie sczepic Igora na nic co jest naprawde niezbedne. Gdybym slyszala te wsyztskie historie o szczepionkach zanim zdecydowalam sie na szczepionke skojarzona to nie wiem czy tak spokojnie narazalabym swoje dziecko na taki zastrzyk!!!!

No ale tak jak Daguniu piszesz najgorsze co moze byc to ta szczepionka: rozyczka swinka i Odra - maly koszmarek!!!! trzy bomby w jednym. I ta przekleta odra najgorsza ze wszystkiego.
Ja juz zdecydowalam: Igora zaszzcepie tylko przeciwko swince bo u chlopcow swienka moze prowadzic do bezplodnosci. po co chlpcu szczepienka przeciw rozyczce?????? Jak bede miala kiedys corke to ja z kolei zaszczepie przeciw rozyczce a odpuszcze swinke.
Co do odry to NIE niE i jeszce raz NIE. tak mowi moj pediatra i tak mowi przyjaciolka mojej mamy tez pediatra oraz masa innych zaprzyjaznionych lekarzy.
W dodatku znam kilka osob ktorych dzieci po tej szczepionce: ogluchly!!! i dwojke dzieci ktore zatrzymaly sie w rozwoju. Jedno dziecko kolezanki mojej mamy choc ma teraz 20lat jest pod wzgledem rozwojowym na poziomie rocznego dziecka.
Dziecko innej kolezanki po jakiejs innej szczepionce zatrzymalo sie w rozwoju w wieku 3 miesiecy... I teraz maja takiego 25 latka ktory lezy jak niemowle na lozku i z ledwoscia lapie do reki zabawki....
ciekawe Daga co ty jeszce wyczytalas...
  JESIENNE MAMY I MALUSZKI - 2005 - część II
Witam i ja!

Dzisiaj rano Kajo mnie zaskoczył. Słyszałam, że się obudził, ale nie zerwałam się do niego tylko drzemałam jeszcze, a on sobie gruchał w łóżeczku i wydawał takie radosne odgłosy jak wtedy kiedy się do nas uśmiecha. Pół godziny minęło i zjawił się Oli, więc zajrzałam do łóżeczka - Kajo na szczęśliwego wyglądał i tak cichutko leżał rozglądając się na boki. Oli zabawił go grzechotkami i pozytywką i następne pół godziny minęło. Kończyłam robić śniadanie kiedy Kajo zaczął pojękiwać coraz bardziej niezadowolony. Wzięłam go na ręce... i odkryłam dlaczego taki cichutki i zadowolony był. Strzelił sobie qpalka jakich mało! Jakby sobie nóżkami pofikał w łóżeczku (gdyby nie był kocem przykryty), to pewnie by mu wszystko bokami z pampersa wylazło! Przepraszam za te opisy z samego rana, ale mnie to szczerze rozbawiło!

aga75 - no Kajo łatwo nie odpuści cycuchom, bo to rasowy facet jest!
A Zosia, to Ci nieźle w planach miesza! Mnie zresztą też się parę razy zdarzyło wszystko do kąpieli przygotować, a jaśnie pan sobie przespał porę kąpieli.
Na brzuch stosuję balsam stymulująco-ujędrniający ZIAJA z serii HerbikaPlant. Póki co jestem zadowolona. Ma on taką gęstą konsystencję, ale szybko się wchłania i przyjemnie pachnie. Już po pierwszym użyciu zwiotczała skóra na brzuchu napięła się. Myślę, że warto wypróbować, bo nie jest taki drogi, a mam wrażenie że działa.

malgosia27 - Kajo musi się dobrze skupić, przyjrzeć i osłuchać kto do niego mówi, żeby sprzedać komuś swój uśmiech... Kiedy ja go przytulam, najszybciej się uspokaja. Ale już zasypia szybciej przy tacie niż przy mnie. Zabawki go w zasadzie jeszcze nie interesują. Słucha pozytywki jak zaczarowany, ale rzadko skupia na niej wzrok. Grzechotki przykuwają jego uwagę dosłownie na minutę. Jak każde niemowlę - woli zabawę z mamą niż jakieś miśki i grzechotki.

buli20 - baaaaaardzo się cieszę, że Patryś nie ma problemów z bioderkami! Chociaż to macie z głowy!

czarnaaj -
  * * * JESIENNE MAMY 2005 * * * (część VI)
Melduję się wieczorkiem, ale na krótko.
Są już te obiecane foteczki mojego smyka na Jesiennych Maluchach. ZAPRASZAM do oglądania!

Kajo zasnął po 21-szej. Dobrze, że noce póki co przesypia, ale w dzień daje mi w kość.

2mika3 - witaj!!! Fajnie, że znalazłaś chwilkę, żeby zajrzeć do nas!
Nie poradzę Ci w sprawie obiadków, bo na razie nie gotuję Kajowi - jeszcze lecimy na słoiczkach.
Może Niklas przyzwyczaił się do cycusia i spania z mamą i teraz nie chce odpuścić?
Albo swędzą go dziąsła i w ten sposób znajduje ukojenie?

joasiach - to ja sama nie wiem co Ci doradzić z tym mlekiem dla Oliwki... Może pediatra coś poradzi
- jak uzupełniać dietę niemowlęcia w wapń i inne składniki, żeby zdrowo rosło!
Ale masz rację - Niklas ma podobny schemat jedzenia i też jest zdrowy.
Nie ma powodów do paniki, ale trzeba się upewnić, że tego mleczka nie ma jednak za mało...

Ania - tak prawdę mówiąc, to z przygotowaniami do świąt jestem "w lesie".
Ja podobnie jak aga - jak zaczynam sprzątać to robi się jeszcze większy bałagan!
Nawyciągałam zakurzonych klamotów i ciężko mi to teraz ogarnąć z Kajkiem na ręku.
Oby Oliwka spała dobrze dziś w nocy.

zabka - mówiłam, że lato do Was zawitało? A do nas ledwo wiosna dotarła ostatnio...
Wiem coś o sprzątaniu na raty - ja robię identycznie! Umyję trzy talerze i lecę pozbierać Kajowi grzechotki,
które powyrzucał. Wracam, myję dwa kubki i znów lecę do Kajka... Oli często mi pomaga,
ale ma mniej cierpliwości do podnoszenia w kółko Kajkowych zabawek niż mamusia.
Trzymam kciuki, żeby zakupy doszły do skutku!!!

aga - nie wiem jak to do końca jest z hormonami, ale chyba niewiele jest takich, które można brać
karmiąc piersią... Ale nie smutaj się - najważniejsze, żeby Zosia miała zdrową mamę!!!

czarnaaj - zrelaksowana? Ja też zaraz lecę do wanny! O tej porze cisza w domu aż w uszach dzwoni!!!

nacia - oj, jaka śliczna świąteczna karteczka!!!

Lecę do wanny... Mam nadzieję, że nie usnę w kąpieli!

DOBRANOC!!!
  ZŁE FILMY...czyli celuloidowo-serowym gównem po oczach !!!
Cytat: imdb.com -> biblia kazdego kinofila...az dziw bierze ze nie wiesz,z grzecznosci nie zbesztam...

skąd sie ta grzeczność wzięła ?

za kinofila sie nie uważam, wole dobrej muzy posłuchać - ale serowe filmy to jest to!

Wy to sie przynajmniej ujaracie,albo skujecie przed filmem a ja co? Nie pale,nie pije - zawsze trzeźwy jak niemowle

Przypomniał mi sie jeden serowy film o draculi : "Dracula & the 7 golden Vampires"
Dracula siedzi sobie w swoim zamku i przychodzi do niego stary,wysuszony chińczyk i prosi go o przysługę - ożywienie 7 wampirów, które kiedyś terroryzowały jakąś wioche,a teraz leżą martwym bykiem. Dziadek ów miał nad nimi władze i przyszedł do Draculi żeby pomógł mu ją odzyskać. Dracula sie zgadza po tym jak dziadek przedstawia mu wizje że znowu wampiry będą siać groze i zniszczenie !!!
Jako że rzecz sie dzieje w jakiejś chińskiej wiosce, to są tu of coz karatecy. Cała fabuła sie zazębia jak jeden z karateków chce odnaleźć tę wiochę ( która jest uznana za zaginioną ), i siedząc na wykładzie jakiegoś nawiedzonego profesorka proponuje mu eskapade, obiecując że profesora będą chronić on sam i jeszcze z 5 jego braci i 1 siostra - wszyscy są mistrzami w posługiwaniu sie jakąś bronią ( wyglądającą oczywiście tandetnie,już zabawki ze sklepu dla dzieci do lat 5 są lepiej zrobione). Broń jest oczywiście "srebrna" bo taka razi wampiry. Eskapade fundują bogacze zza wielkiej wody którzy są zainteresowani tematem. Jest pare wątków miłosnych ( 2 ) , dużo walk typu : miażdżąca przewaga liczebna kontra paru śmiałków ( zgadnijcie kto wygra ) i walki "mistrzów" typu jeden podchodzi,reszta patrzy, jak jeden leży to podchodzi następny. Wampiry budzą armię nieumarłych,która wygląda znośnie jak na tak serowy film, ale już sami główni panowie ( i jedna pani) ciemności wyglądają komicznie i strasznie jebią klimat. Sam Dracula wygląda tak stereotypowo że nie ma co opisywać - każdy kto sobie wyobrazi dracule wyobrazi sobie poprawnie jego wygląd w tym filmie. Pod koniec filmu większość bohaterów ginie - zostają tylko parki i staruszek.
Film trwa tak z 2 godziny i obejrzałem cały,na trzeźwo i sądze że jeszcze nigdy tak nie zmarnowałem czasu, całe szczęście że potem miałem Toxic Avengera na osłode więc jakoś dzień potem wyglądał
  Chatka w górach
Potem poszły w ruch smoczki butelki grzechotki i zabawki nad łózko...pozytytwnki i wszelkiego rodzaju rózne rzeczy dla niemowlat. Zaniesli top wszystko do kasy. Phillip zakrywał uważnie brzuch...
  Brzuszkowe 2009
Nie kumam Cię, zwalę to na karb hormonów ciążowych. Piszę normalnie, tak samo pewnie jak i Ty, to jest raczej normalne, że jak człowiek się wypowiada na jakiś temat to jest pewny tego co mówi (w tym miejscu jest pewny swojego zdania na dany temat i swoich doświadczeń, a nie pewny swojej wszechwiedzy - tego przytyku i takiego głupiego wbijania szpili to już w ogóle nie rozumiem). Zawsze piszę tutaj w dobrych intencjach, staram się podzielić wiedzą, któą mam teraz, a której nie miałąm przed porodem, bo wiem, jak różne mogą być wyobrażenia i rzeczywistość macierzyństwa. Staram się też pomagać innym rodzicom w sposób materialny, zawsze dzielę się tym, co mam, wysyłąm zabawki, Tobie jakbyś zapomniała pożyczyłam spodnie i wtedy jakoś nie okazywałaś mi, jak Cię wnerwia moja osoba
A tutaj głównie chodziło mi o to, że jeśli już ktoś ma ciśnienie na leżaczek, to lepiej żeby poczekał z takim zakupem do narodzin dziecka i poznał jego preferencje, bo takiego zakupu się dokonuje bardzo szybko, a może się on okazać zupełnie zbędny. Podzieliłam się też swoim doświadczeniem dotyczących zabawek, jakie wedle moich doświadczeń zajmują dziecko (i to nie tylko moje, naszą matą było zachwycone każde niemowlę, jakie nas odwiedzało) i zrobiłam to po to, żeby komuś być może ułatwić życie, a nie po to, żeby się wymądrzyć, jak próbujesz zasugerować.

BTW rosa skoro nigdy nie miałaś ani maty ani karuzelki to dlaczego wypowiadasz się o nich w ironiczny sposób i jesteś pewna ich bezużyteczności? Nie wiesz przecież, jakby zareagowały Twoje dzieci, gdyby je miały. Jak już napisałam, jest to chyba oczywiste, że bez takich gadżetów dziecko może normalnie wyrosnąć, ale to jeszcze nie znaczy, że wszystko, co nie jest absolutnym minimum niezbędnym do przetrwania jest złe i zbędne, bo równie dobrze można by nie kupować żądnych zabawek, w końcu kiedyś dzieci miały jedną szmacianą lalę i też 'jakoś wyrastały'.
  1
Zaniepokojona tymi dziwnymi odruchami hani zajrzałam na forum e-mama i wyczytałam takie rzeczy:
"Podciąganie,czy raczej pociąganie za rączki,czyli trakcja służy sprawdzeniu,kontroli głowy.3 miesięczne dziecko NIE MUSI jeszcze ciągnąć głowy,.4 miesięczne........otóż to zależy od pielęgnacji.Może nawet nie wiedzieć jak zareagować.
Jeśli mama podnosi dziecko:
- pod głowę,pod pupę,głowa zwisa do tył,
-pod pachy i palcami podtrzymuje głowę,żeby nie opadła,
-lub tylko pod pachy i do góry,
TAK ( na te 3 sposoby )PODNOSI NIEMOWLE WIĘKSZOŚĆ MAM
dziecko nie zareaguje na trakcję,lecz zwiesi głowę do tył.I nie jest to patologia,neurologia itd,itp lecz normalna odpowiedz dziecka, które nie ma pojęcia jak zareagować.Jeśli jest noszone w pionie przodem do mamy z trzymaniem=pchaniem głowy,siedzi w leżaczkach i nie jest turlane -kiedy tylko się da,np.przy braniu na ręce
Do tego jeśli ma niskie napięcie,lub jest wiotkie
NIE POCIĄGNIE GŁOWY PRZY TRAKCJI !!!!!!!!!
I nie kwalifikuje to dziecka do wizyty u neurologa i obserwacji pod kontem MPDZ, lecz do ZMIANY PIELĘGNACJI.
Dotyczy to dzieci zdrowych,bez patologii !!!!!
Jeśli ambitna i troskliwa mama będzie ćwiczyć podciąganie za ręce dziecko - oczywiście nie wszystkie,ale miałam takie nie raz,zablokuje ręce, pójdą barki w górę rączki przestanie wyprowadzać w górę, będzie miało kłopoty z leżeniem na brzuchu. = "nabije sobie" napięcie w obręczy barkowej .
Jak mówię w kółko: turlanie,podnoszenie na ręce przez przetoczenie na rękę mamy na brzuch,podłoga,wyciąganie rąk do zabawki......
Aktywność ruchowa a wszystko się samo ustawi w PRAWIDŁOWEJ sekwencji i czasie. "
I jeszcze, ze trzeba w czasie leżenia na brzuchu kłaść łokcie dziecka pod barkami a nie po bokach ... zacznę się stosować od jutra

Jeszcze tylko musze poczytać o co kaman z tym turlaniem.

[ Dodano: Nie 17 Sie, 2008 00:35 ]
  karma sucha ???gotowana??a może ...BARF???
Nie do końca wierzę w wyższość suchej karmy nad naturalną.Udowodniono szkodliwość syntetycznych witamin.Amerykanie robili badania dotyczące karmienia niemowlaków porównując grupy dzieci żywionych wedle tzw.przykazań,z grupą dzieci którym pozwalano się "babrać"w rozmaitej żywności,i jeść lub nie jeść według uznania. Okazało się( były to badania podłużne),że nieporównanie lepiej rozwijały się te grupy,którym pozwolono kierować się instynktem,czyli własnym apetytem.Jeśli badania na dzieciach dowodzą,że organizm sam się domaga i rozpoznaje odpowiednie dla siebie pożywienie,to nie sądzę,żeby psy bardziej niż ludzie zatraciły w procesie udamawiania zdolność rozpoznawania tego właściwego.Oczywiście,tutaj też nie należy popadać w skrajności,i należy wziąć pod uwagę,że pies je bez opamiętania bo z racji stadnego trybu życia nie umie sobie dozować pożywienia.Mówię tu o zdrowych osobnikach,bez poważniejszych zaburzeń somatycznych(żeby uprzedzić uwagi-"a moje dziecko-jakby go nie zmuszać to nic by nie jadło","a mój pies to by jadł same świństwa").
Sucha karma jest wygodna,ale moje psy za nią nie przepadają,a i ja też nie,bo mówiąc eufemicznie,trudniej mi posprzątać ogródek. Jakie by nie było,ale mięso, wydaje mi się najpraktyczniejszym jedzeniem dla psa.Oprócz zabawek i preparowanych skórek daję moim psom surową marchewkę w całości w charakterze przekąski,oraz wszystkie inne dostępne warzywa jakie mają ochotę jeść.Ewenementem tu jest Sharon,bo ona za cykorię i naleśniki odda każde mięso.Garów nie gotuję,bo w charakterze wypełniacza używam kleiku ryżowego.Czasem daję ser biały,z żółtkiem lub bez (jajka wyparzam).Małemu,dodaję witaminy,jeśli nie daję suchej karmy.Nie wiem dlaczego niektórzy przestrzegają,żeby nie stosować wymiennie karmy suchej i naturalnej ,ale obserwując wszystkie moje psy,jakoś trudno mi uwierzyć,że sucha karma jest lepiej przyswajalna bo zbilansowana.Nie daję natomiast wędlin pod żadną postacią(chyba,że ze środkiem na robaki),ani ziemniaków.Makarony w śladowej ilości, o ile nie mam ryżu pod ręką.Do tej pory nie miałam psa,który gustowałby w ekskrementach,więc podejrzewam,że nie cierpią na poważne braki jakichś składników ,łącznie z bakteriami.
  To znowu ja. Czy to dobrze ze pozwolenie tak trudno uzyskac?
Cytuje za: Rzeczpospolita
Zrodlo:
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_011210/publicystyka/publi...
_a_4.html#2

Kup pan pistolet

W Stanach Zjednoczonych broń kupują nawet ci, którzy dotąd jej nie
posiadali. Smith&Wesson, potentat na rynku broni ręcznej, notuje
nadzwyczajny popyt na swoje wyroby. W ciągu miesiąca po atakach terrorystów
zyski koncernu wyniosły 7,6 mln dolarów, chociaż sprzedaż broni w USA
spadała systematycznie od 1995 roku.

W Polsce, aby kupić pistolet, trzeba wystąpić do Komendy Wojewódzkiej
Policji z prośbą o wydanie pozwolenia - podanie należy poprzeć argumentami,
świadectwem niekaralności oraz zdrowia wystawionym przez internistę i
psychologa. Młodszy inspektor Waldemar Bejgier z Komendy Głównej mówi, że
chęć poprawy własnego bezpieczeństwa (także ochronienia się przed
terroryzmem) nie wystarczy na uzyskanie zgody. Na broń mogą liczyć ludzie
spotykający się z zagrożeniem, np. taksówkarze i właściciele kantorów. Po
akceptacji wniosku jest jeszcze egzamin teoretyczny przy biurku (konserwacja
broni, sposób przewożenia, przepisy prawne) i praktyczny na strzelnicy.

Właściciele sklepów z bronią przyznają jednak, że na pozwolenie trzeba
czekać i pół roku, nie mówiąc o tym, że zdarzają się osoby podchodzące do
egzaminu kilkanaście razy. Policja nie jest chętna do wydawania pozwoleń, w
ubiegłym roku na broń krótką wydano ich 200. Według danych Komendy Głównej w
Polsce jest 750 tysięcy sztuk broni (licząc krótką, myśliwską, sportową,
alarmową, maszynową, gazową, pneumatyczną, elektryczną i białą). Liczba nie
zmienia się od lat. Co więcej, przepisy pozwalają weryfikować pozwolenia,
więc w sklepach zamiast kupujących pojawiają się... sprzedający.

W salonie Inter-Armo (11 lat na rynku) w październiku sprzedano dwa
pistolety, w listopadzie jeden. - Przecież ci, którzy broń kupują legalnie,
nie stanowią zagrożenia. Każda sztuka broni jest rejestrowana - mówi
właściciel. Ma pretensję do premiera Leszka Millera, który przed wyborami
wspominał o powszechnym dostępie do broni, a teraz nabrał wody w usta.

Jakub Kowalski

---------------------------------------------------

Mam powazne watpliwosci. Przeciez w sumie ofiary sa calkowsice bezbronne a
przestepcy i tak maja bron wiec o co tu chodzi. Oczywscie nei mowie o
calkowitym "otworzeniu" rynku wlacznie z dziecmi ale o ROZSADNA polityke
bezpieczenstwa. Niech beda pozwolenia, egzaminy i oczywsicie sprawdzanie
niekaralnosci i pochodzenia/zyciorysu chetnych. Ale to co jest teraz to
jakas ogolna paranoja. Kto bedzie chcial kupic nielegalna bron to i tak kupi
a ten kto dziala zgodnie z prawem moze zapomniec o obronie. Czy nadal
Panstwo jak za czasu komuny postzrega obywatela z bronia jako potencjalnego
wichrzyciela i rewolucjoniste? Macie pewnie wiecej informacji ode mnie wiec
jak to jest: czy takie ograniczenie dostepu wplywa na zmniejszenie ilosci
przestepstw czy tez nie (np. porownujac do USA gdzie chyba tylko niemowleta
nie moga kupic "guna" do Unii Europejskiej). Ogolnie jestem zirytowany po
tym co wyczytalem na tej grupie (bardzo dziekuje za duzy odzew i pomoc) oraz
na internecie. Jak cos mozna kupic bez pozwolenia to zabawka i moze ladnie
wyglada w kaburze i mozna sie pochwalic ale do obrony to ma tyle wspolnego
co Fiat 126p z samochodem. Jak faktycznie do obrony to pozwolenie (nawet jak
by sie uzywalo amunicji nie ostrej ale takiej ktora moze np. zlamac kosc lub
odrzucic przeciwnoka do tylu - bo cos takiego mnie na prawde interesuje, nie
chce nikogo zabic ale --UNIESZKODLIWIC-- i na to tez potrzebne jest
pozwolenie). No i co ja mam teraz zrobic.

Pozdrawiam,
Poke

  To znowu ja. Czy to dobrze ze pozwolenie tak trudno uzyskac?

Mam powazne watpliwosci. Przeciez w sumie ofiary sa calkowsice bezbronne a
przestepcy i tak maja bron wiec o co tu chodzi. Oczywscie nei mowie o
calkowitym "otworzeniu" rynku wlacznie z dziecmi ale o ROZSADNA polityke
bezpieczenstwa. Niech beda pozwolenia, egzaminy i oczywsicie sprawdzanie
niekaralnosci i pochodzenia/zyciorysu chetnych. Ale to co jest teraz to
jakas ogolna paranoja. Kto bedzie chcial kupic nielegalna bron to i tak kupi
a ten kto dziala zgodnie z prawem moze zapomniec o obronie. Czy nadal
Panstwo jak za czasu komuny postzrega obywatela z bronia jako potencjalnego
wichrzyciela i rewolucjoniste?


alez wiekszosc osob na tej liscie ma podobne zdanie... z tym ze politykow
g* obchodzi co sadza ludzie... onie chca RZADZIC! a oni maja bron bo pojda
do kolegi albo co i dostana pozwolenie... i co z tego ze jej nie
potrzebuja bo maja sluzbowe samochody, nie raz z kierowca, co z tego ze
jesli rzeczywiscie byloby zagrozenie (a wiec sytuacja w ktorej ew. mogli
by zaczac starania o pozwolenie na bron) dostana ochrone BORu i bron i
mjest nie potrzebna
a to ze normalny obywatel nie ma i nie ma sie jak obchodzic? a co to ich
obchodzi przeciez to zwykly obywatel

Macie pewnie wiecej informacji ode mnie wiec jak to jest: czy takie
ograniczenie dostepu wplywa na zmniejszenie ilosci przestepstw czy tez
nie (np. porownujac do USA gdzie chyba tylko niemowleta nie moga kupic
"guna" do Unii Europejskiej).


we wszystkich krajach w ktorych wprowadzono ograniczenia w dostepie do
broni i losc rozbojow i przestepstw z uzyciem broni znaczaco wzrasta. i
odwrotnie tam gdzie sie liberalizuje przepisy dot. posiadania broni przez
obywateli ilosc przestepst tego typu drastycznie spada

Ogolnie jestem zirytowany po tym co wyczytalem na tej grupie (bardzo
dziekuje za duzy odzew i pomoc) oraz na internecie. Jak cos mozna kupic
bez pozwolenia to zabawka i moze ladnie wyglada w kaburze i mozna sie
pochwalic ale do obrony to ma tyle wspolnego co Fiat 126p z samochodem.
Jak faktycznie do obrony to pozwolenie (nawet jak by sie uzywalo
amunicji nie ostrej ale takiej ktora moze np. zlamac kosc lub odrzucic
przeciwnoka do tylu - bo cos takiego mnie na prawde interesuje, nie chce
nikogo zabic ale --UNIESZKODLIWIC-- i na to tez potrzebne jest
pozwolenie).


tu nie do konca masz racje... jasne tzw non-lethal (np. gumowy pocisk czy
woreczek ze srutem) moze powalic czlowieka czy mu cos zlamac. ale co jesli
trafisz w glowe? skron, czy oko? tez mozesz zabic... jasne ze
(najprawdopodobniej) bedzie to wypadek, ale mozliwosc zawsze istnieje

No i co ja mam teraz zrobic.


to co ci radzielismy - cwiczyc biegi i walke wrecz
(z tym ze o ile nic sie w przepisach nie zmienilo to jesli zostaniesz
zatrzymany w czasie bojki i prokurator udowoldni ze znasz/uczyles sie
walki wrecz zostanie to potraktowane jako bojka przy uzyciu
niebezipecznego narzedzia)

                                        Navy

  Kupie za 1000 sprzedam za 4000

A jak Was to niespecjanie interesuje, to skupcie sie na tym, co umiecie
i lubicie, np. tworzeniu ladnych stron WWW. Badzcie fachowcami. A to,
zeby te strony byly dobre i spelnialy pokladane w nich nadzieje
zostawcie innym fachowcom, ktorych czasami pogardliwie nazywacie
"posrednikami".


No i proszę, jaki piękny, tłusty wątek nam powstał...

Myslę, że rzeczowa dyskusja na ten temat była, jest i będzie dużo bardziej
na potrzebna niźli setne tłumaczenie, jak uzyskać polskie znaki w
Dreamweaverze...

Padło tu kilka mniej lub więcej ciekawych pomysłów i poglądów, niemniej
jedna podstawowa skądinąd kwestia pozostaje otwarta: wpływ webmastera na
ceny... I ceny same w sobie.

Jestem przeciwnikiem jakichkolwiek odgórnych, oddolnych czy siłowych
regulacji. Jestem kapitalistą.

Jestem też zdania, że zaawansowane tworzenie aplikacji internetowych drugiej
i trzeciej generacji to nie jest zabawa dla amatorów. To praca dla
wykwalifikowanych zawodowców, bardziej wymagająca, wbrew pozorom, niż praca
programisty windzianych aplikacji. To połączenie na niespotykaną w
klasycznej, szkolnej informatyce skalę integracji systemów, pracy w
środowiskach rozproszonych, a jednocześnie pracy czysto edytorskiej,
estetycznej, zahaczającej - niekiedy - o sztukę.

I praca ta, jak i stojące za nią niezbędne zdolności i umiejętności, _musi_
być właściwie ceniona. Inaczej nikomu się to nie będzie opłacało, a w
polskim Internecie straszyć będą Wordowe potworki.

Co do pośrednictwa: Jeśli pracuję komercyjnie, to nie interesuje mnie, kto
mi płaci, ani ile na tym zarabia. Jeśli jednak notorycznie i standardowo
zarabia więcej, niż powinien - czyli więcej niż typową marżę pośrednika w
danej lub podobnej branży i biorąc pod uwagę _jego_ nakład pracy - nie
oznacza to wcale, że jest genialnym biznesmenem. Oznacza to, że ja jestem
biznesmenem do dupy... i że ceny są de facto za niskie. Ale z drugiej strony
jest i pozytyw - klient zostaje "oswojony" z jakimś tam pułapem cen...

Fakty są takie:
- musimy umieć bardzo dużo, a uczyć się jeszcze szybciej. Być dobrym w tej
branży oznacza uczyć się do kwadratu - klasyczne profesje pozwalają nauczyć
się, a potem doskonalić. My musimy uczyć się i szlifować te umiejętności,
ucząc się równocześnie kolejnych - bo już jest Flash 5, zaraz będzie xhtml,
zbliża się php, trzeba by wml'a poznać, a Sun obwieścił jdk 1.3...
- nie da się robić jednocześnie szybko, tanio i dobrze... jak to sugerował
ktoś w tym wątku. Myślę, że to stwierdzenie nie wymaga dowodu...
- rynek jest młody jak różowiutkie niemowlę. Jest modelowym przykładem
drapieżnego kapitalizmu - "bogaci i biedni" w "jeszcze Polska..." Kazika
przekłada się tu na młodych, ale dobrych i znakomicie sie zapowiadających
kolegów, gotowych robić i za darmo, byle zdobyć portfolio - i e-point czy 3d
art na drugim biegunie, z sajtami za kilkadziesiąt tysięcy złotych.

W interesie tak naszym, jak i naszych klientów leży stabilizacja tego rynku.
Ale to tylko od nas zależy, gdzie znajdziemy się w procesie stabilizacji -
pomiędzy sprzedawcą butów a ich czyścicelem, czy pomiędzy wiodącymi firmami
z tzw. branży IT... I nie mówię tu o jakości - przyjmuję, że dyskutujemy w
kręgu zawodowców. Mówię o cenach. O tym, że jeśli ludzie się przyzwyczają,
że "te internetowe zabawki" to niedroga usługa, coś jak naprawa budzika u
zegarmistrza, to - po nas... przyjdzie się wziąć za coś innego... A ci
"ludzie" - to i nasi klienci, i pośrednicy...

Pozdrawiam serdecznie wszystkich

  Kultura Sztuka Oświata Teatr Film Głuchych i Słaboszyszącch
Czy prawidłowo słyszy dziecko w pierwszym roku życia?

Jeśli noworodek na 30-15 minut przed zwykłą godziną karmienia nie budzi się na dźwięk klaśnięcia lub trzaśnięcia drzwiami, jeśli niemowlę między 6 i 12 miesiącem życia nie odwraca się w kierunku znanych mu dźwięków grzechotki lub głosu matki o średniej głośności, jeśli półtoraroczne dziecko nie rozumie i nie wykonuje prostych, codziennie powtarzanych poleceń słownych – można podejrzewać uszkodzenie słuchu.

Orientacyjne badanie słuchu

Do badania kwalifikuje się dziecko w wieku między 8 i 12 miesiącem życia, zdrowe, wyspane, najedzone, przychylnie nastawione do otoczenia; dziecko przestraszone nie uzewnętrznia reakcji na usłyszany dźwięk, robiąc wrażenie niedosłyszącego lub głuchego. Niemowlę siedzi na kolanach matki, nie opierając się o nią plecami. Matka stara się skoncentrować łatwo rozpraszającą się uwagę dziecka, pokazując mu kolorową zabawkę. Lekarz lub pielęgniarka pediatryczna, porusza kilka razy grzechotką, uderza łyżeczką o kubeczek i szeleszcząc gniecioną bibułką wytwarza bodźce akustyczne. Nadaje je oddzielnie po obu stronach głowy poza polem widzenia dziecka, w płaszczyźnie pierwszego, potem drugiego ucha w odległości około 30 centymetrów. Podczas nadawania dźwięków testujący obserwuje i notuje reakcje słuchowo-ruchowe dziecka. Badania przeprowadza się w pokoju dość cichym i  niewielkim.

Ocena słyszenia

Słuch prawidłowy stwierdza się u dziecka, które poszukuje wzrokiem źródła dźwięku, zwracając się ku niemu tułowiem i głową lub tylko głową. Dziecko wykazujące reakcje niestałe, tylko jednostronne, a także niereagujące żadnym poruszeniem na powtarzające się kilkakrotnie dźwięki, powinno być poddane badaniu laryngologicznemu. Dzieci, u których nie uzyskuje się reakcji słuchowo-ruchowych oraz u których nie stwierdza się zmian zapalnych w obrębie nosa, gardła i uszu, należy skierować do Poradni Rehabilitacji Dzieci z Wadami Słuchu w danym województwie. W poradni tej przeprowadzone zostaną badania otolaryngologiczno-audiologiczne, psychologiczne i logopedyczne w celu ustalenia słuchowych lub pozasłuchowych uszkodzeń reaktywności dziecka i odpowiedniej dla niego rehabilitacji przy współpracy rodziny z Poradnią.

Rodzaj bodźca
akustycznego
Natężenie bodźca
akustycznego
Odległość od
źródła dźwięku
Reakcja

Ucho lewe
Reakcja

Ucho prawe
uwagi Grzechotka I lekkie potrząsanie
(2-3 razy) około 30 cm       Grzechotka II lekkie potrząsanie
(2-3 razy) około 30 cm       Kubek i łyżeczka lekkie potrząsanie
(2-3 razy) około 30 cm       Szelest bibułki lub papieru lekkie gniecenie
(2-3 razy) około 30 cm      

Testy opracowano i wystandaryzowano w Klinice Otolaryngologii Dziecięcej Instytutu Matki i Dziecka w Warszawie przez D. Borkowską-Gaertig i Ł. Sobieszczańską-Radoszewską

Dziecko niedosłyszące: kilka uwag o możliwościach wczesnej diagnostyki i pomocy
 



zabawki edukacyjne stymuluja rozwoj dziecka
zabawki stymulują rozwój dziecka
ZABAWEK Najlepsze Zabawki
zabawek zabawki gumowe
Zabawka Hot Wheels
zabawka power rangers
Zabawka zdalnie sterowany
zabawki Ben 10
zabawki dla dzieci wrocław
Zabawki firmy Tomy
Zabawki Malowanki Dla Dzieci
Zabawki ogrodowe Poznań
zabawki Power Rangers
zabawki robione recznie
zabawki samochody zdalnie
  • joy;johnston
  • radia dj
  • katowaB3 dziecko
  • henkel polska
  • julia hartwig