Patrzysz na wypowiedzi znalezione dla słów: zaba zabka zaby
Wiadomość
  Pół roku walki ze złodziejami na GKW

wiecie co mnie zaszokowalo? otoz bedac w listopadzie w Katowicach,
zauwazylem kolo dworca i WcDonalda, na deptaku niewielka fontanne z żabą.
2
tygodnie temu, gdy znow bylem z wizyta w Katowicach, zauwazylem, ze owej
figury żaby po prostu nie było - ostaly sie jeno haki, ktore trzymaly tą
figurę do kamienia.


Hmm - co roku władze K-c ściągają żabke z cokołu coby woda w niej nie
zamarzła i żeby żabci nie rozerwało...Miejmy nadzieje, że i tym razem tak
było...:) Pozdrawiam
Kaziu

 
  Nie ma Babki, jest Radosław.

Witam
Zmienili nazwę ronda, znanego dotychczas jako Rondo Babka, na Rondo

czy
będzie uzywana w życiu codziennym.


To jest straszne! NIE!!!!!
Prawdziwi Warszawianie zawsze będą mówić: "Rondo Babka" i dlatego ta nazwa
nigdy nie zginie.
Tak jak "Żaba", która już żaby nie przypomina słynną żabką pozostanie.
Bo nie wystarczy po prostu zminic nazwy, żeby nagle zmieniły się uczucia i
odzczucia. Nie da się prawdziwie czcić "Radosława" jeśli narzuca się go na
siłę. Wrecz przeciwnie. To jest i będzie rondo Babka. I tyle.

pzdr.
Krzysztof

  Wierszyk na dzisiajsza pogode :o)

PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA,
W GORZE SLONCE ZAPIERDALA,
ZABA DUPE W WODZIE MOCZY,
KURWA CO ZA DZIEN UROCZY.

Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z
rownomiernie
rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie
zadowolenie
z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i
szczescie,
ktore czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym zamecie, moze dac
jedynie
otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona
w blekicie
wody dupa zaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace
inne stworzenia
sugeruja wczesne lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z
otchlani zimy.
Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna...


Wiersz powyższy posłałem moim przyjaciołom na południe i takąż
otrzymałem odpowiedź:

Ptaszek juz se nie poleci,
Dzisiaj w gorach dzien burzowy.
Nadmuchaly żabkę dzieci
I humorek mam hujowy.

Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z
rownomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje
glebokie przygnebienie otaczajacym go swiatem, ogarnia go
wiednacy sceptycyzm i ponuractwo, ktorego powodem jest fakt, iz
czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym zamecie moze dac w dupe
nawet otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet
zabawny skadinad fakt nadmuchania zanurzonej we wspomniannym
wczesniej blekicie zaby jest pretekstem do hujowego humorku.
Dzien burzowy w gorach zwiastuje wczesna jesien , kiedy swiat
zwierzecy zacznie wszystko olewac i w koncu pojdzie spac.
Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna...

Jendrek

  Ikra w stawie ...

Rzeczywiscie:
1. jaja zaby Rana sp.
2. jaja ropuchy Bufo sp.


Nawet udało mi się uchwycić winowajce:

http://andzi.republika.pl/zaba1.jpg

ta na dole to Rana sp. ? A ta na górze?

Inna żabka:
http://andzi.republika.pl/zaba2.jpg

Wracając do karpia, w takim razie jak będą wyglądały jego jaja?
Jak stworzyć im warunki do rozmnażania?

Radzicie mi wyżucić jaja żab ze stawu czy zostawić? Tego jest na pawdę
dużo.

Pozdrawiam

 
  Refleksje po dziennej czesci spotkania aph... ;)

| a ja jak zwykle sie wykarze bezgusciem strasznm i powiem, ze mi sie
| lancuszki, w przeciwienstwie do rzemykow nie podobaja wcale... ;
| Jeśli jest to objaw bezguścia, to wstępuję do tego klubu :)
I ja :)


he he, trzeba bedzie skladki czlonkowskie zaczac pobierac ;

| Znaczy, nie podobają mi się zbytnio na mnie i na *większości*
| facetów (acz nie na wszystkich).
Mnie się chyba na nikim specjalnie nie podobają, maximum entuzjazmu,
jakie jestem w stanie z siebie wykrzesać, to "bez tego i z tym
wyglądasz równie ładnie". Co innego taki ząbek, jak się Cyśkowi
dynda :)


:D dzieks
a w ogole to jest rozek, choc zeby tez gdzies mialem ;P

| pozdrawiam
| szef kuchni poleca: zabie oczka w zasmazce
gaaaah!

| Hmm, nie powinieneś się teraz przypadkiem sam oblepić mułem i
| utopić, albo coś w tym stylu? :P
*ROTFL* no właśnie...


juz mowilem, nie! jedzenie zab nie jest niczym zdroznym - wprost
przeciwnie - pozwala sie zblizyc do jej boskiej istoty! ;P

pozdrawiam
'a frog is a frog is a frog' - Gertruda Stein

cysiek - kot czarodzieja, prorok Zaby w 7 pokoleniu

  Sprawdzony sposób na ślimaki... ŻABA
Witam

Co pewien czas powraca jak bumerang temat plagi ślimaków. Ja przeciwko ślimakom nic nie mam, ale przypadkiem znalazłem całkiem niezły sposób na ślimaki. A jest nim popularna żabka wodna, czyli Karlik Szponiasty - do dostania w każdym sklepie akwarystycznym za 2-3 zł. W ciągu dwóch tygodni wybiły mi prawie wszystkie ślimaki - Rozdętki i Zatoczki. Zostały tylko naprawdę małe egzemplarze w liczbie kilku sztuk. Pewnie były zbyt małe i żaby ich nie dostrzegły Zniknęły też wszystkie świderki, które wychodziły na powierzchnię - zostały tylko te zakopane w podłożu. Dwie średni Ampularie pozostały nienaruszone, chociaż widziałem, jak się żabki do nich przymierzały.

Mam dwie żaby w akwarium 21 litrowym. W literaturze anglojęzycznej znalazłem kilka artykułów, w których polecają właśnie Karliki Szponiaste jako tępicieli plagi ślimaków. Przewagą Karlików nad Bocjami jest ich rozmiar - w przeciwieństwie do Bocji nie rosną za bardzo i można je trzymać nawet w małych akwariach.
  Z uśmiechem
Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy: - Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go: - Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny?
Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic... Chłopak wyjął żabkę i mówi: - Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajna rzecz.
  Australia: Żaby amatorki dyskotek
Coś na rozweselenie z rmf.fm:
Okazuje się, że i w świecie zwierząt są wielbiciele dyskotek. Naukowcy z Australii ustalili, że pewna odmiana żab przepada wręcz za miejscami, gdzie kwitnie nocne życie i pulsuje ultrafioletowe światło.
Australijscy naukowcy mają nadzieję, że odkrycie pozwoli na kontrolowanie populacji trujących żabek. Przywiezione na Antypody w latach 30. ubiegłego wieku płazy miały pomóc w walce z plagą żuków. I pomogły. Ale rozmnożyły się tak znacznie, iż zagrażają środowisku w australijskim Terytorium Północnym, a także sąsiednim terenom.
Żaby w tyle głowy mają gruczoł, z którego jad może zabijać krokodyle czy węże. Jak dotąd wszelkie metody powstrzymania pochodu żab zawiodły, może uda się sposobem dyskotekowym.

He he ...
  Najlepsze dowcipy w necie
Był sobie dobry proboszcz, człowiek ze wszech miar uczciwy i dobroduszny, rozdawał jałmużnę biedakom, karmił głodnych, nawet zwierzęta podchodziły do niego bez obaw... Pewnego wieczora wracał po mszy do plebanii drogą wśród łąk aż usłyszał nagle głos z przydrożnego rowu: księże proboszczu! księże proboszczu! Zatrzymał się zdezorientowany bo w szarówce nikogo nie widział a głos znów się odezwał: tu jestem księże proboszczu! Nachylił się ksiądz nad rowem, patrzy... a tu na kamieniu siedzi żaba, chuda, zabiedzona aż żal patrzeć i odzywa się cienkim głosem, ależ to niemożliwe, żaby nie mówią wyszeptał - nie jestem zwykłą żabą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 11letnim ministrantem! Zabierz mnie ze sobą, nakarm, napój, przytul i pocałuj a zdejmiesz zły czar... Księdzu nie trzeba było dwa razy powtarzać, zabrał żabę z kamienia posadził sobie na ramieniu i zaniósł na plebanię. Tam nakarmił żabkę, napoił, przytulił i pocałował, a nawet położył koło siebie na poduszeczce... Rano wstaje, patrzy... a koło niego leży piękny 11letni ministrant...
I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie!
  Fan Spoilers

_Neji_Hyuga_ napisał/-a:

Możliwe że w kolejnym chapie pojawi sie taki wątek jak Suigetsu opowiada jak walczył z Kisame czy coś tam :P
No ale owszem mogli by już pokazać Konoha team i żabki. I naprawde z całego kurna serca pragnę żeby Naruto dostał jakiś uber trening. Bo to jest nie fair że Sasuke ma new MS a ten dupa....wcześniej też tak było Sasuke>Naruto, ale to ma sie zmienić!! Ma być Sasuke=Naruto. Choć najbardziej lubie Sasuke to po prostu jest mi zal że Naruto jest taką ciotą :P .


Fakt Naruto jest ciotą pod tym względem. KB i Rasengan'em nic nie zdziła jeśli by miał walczyć sam przeciwko jakiemuś z Akatsuki.
Dobrze by bylo gdyby w końcu pokazali team Konoha i te żaby! No bo w koncu ile można się domyślać co one niosą i jak dalej się to potoczy? Może dzięki tym żabom nareszcie Naruto opanuje nową technikę, co będzie nowością! Bo jak narazie spotkania Sasuke i Naruto jesli by mieli walczyć to wyobrażam sobie Naruto dead :D
Fakt Sasuke ma new MS, ale pozbył sie CS'a
  Rozkład sił w `Naruto´ cz. V

DusKy napisał/-a:

Zanim wejdzie w SM może doznać poważnego uszczerbku na zdrowiu


Jak dla mnie są 3 rozwiązania:
*KB i chowanie się w krzakach
*Summon Fukasaku i jego żony? ^^ i paraliż przeciwnika
*Summon innej żaby, i chowa się w tej żabce albo po postu żabka się pobawi chwilę.
  Rozkład sił w `Naruto´ cz. V

Wrobello napisał/-a:

Jak dla mnie są 3 rozwiązania:
*KB i chowanie się w krzakach
*Summon Fukasaku i jego żony? ^^ i paraliż przeciwnika
*Summon innej żaby, i chowa się w tej żabce albo po postu żabka się pobawi chwilę



Zdajesz sobie sprawę z tego, że z takimi przeciwnikami jak Kakashi, Sasuke, Deidara i Sasori będzie mu cholernie ciężko zrobić coś takiego, jako że te postacie są najbystrzejsze ?
  Hermit Mode vs Kyuubi Mode

dan87 napisał/-a:

Co do Minato to uważam, że mógł mieć HM (w końcu był lepszy od Ji).



Nie wiemy za duzo o Minato sa to tylko spekulacje, na pewno swego czasu byl lepszy od Jir ale nie mozemy zakladac ze Minato z czasu w ktorym byl Hokage byl silniejszy od obecnej sily i umiejetnosci Jir w HM. Na pewno mial lepsza szybkosc i wieksza chakre a co do reszty jest to kwestia sporna.

A co do HM sadze ze go nie ma Jirayia uzyskal ta moc/technike gdy byl na gorze Moyboku gdzie spedzal czas z ropuchami i tam trenowal. Minato uczyl sie bezposrednio od Jir i sadze ze przekazal mu Kchyiose i przez to powiazal sie z zabkami nic wiecej a mogl miec wlasne techniki z moca ropuch niezalezne od tych co ma Jir.

Cytat:

Chodzi mi o to , że jest ostatnim , który może liczyć na żaby. One powinny się nim zaopiekować z trzech powodów :

a) ze względu na Jiraje. - żaba ze zwojem.
b) jest wybrańcem - tak powiedział sam żabi boss
c) tylko on im został.

Nie mówię o samym HM , ale o tym , że żaby przekażą mu swoją wiedzę tak jak to miało miejsce z Jirają.



Jezeli tak to zgadzam sie z Toba ^^
  Co niosą żąby Jirayi

agita_girl napisał/-a:

Ja mysle ze to albo:
1.informacje o Naruto rodzicach
2.wskazuwki jak uzywac tego jutsu
3.tajemnice jak pokonac Peina
4.przebieg walki Peina w Jirayja
5.informacje z chapterka wlasnie 370 o tym co gadal z ta wlasnie zabka (o chakrze yin yang itp)

Nie wiem co jeszcze :) Ciekawe kiedy sie o tym dowiemy.


Ad 1. Do tego nie musiałby wysyłać żaby, bo Tsu zna prawde
Ad 2. Możliwe...
Ad 3. On sam nie znalazł na to sposobu...
Ad 4. I po co miałby się przydać taka informacja?? Żeby mu na grobie napisać??
Ad 5. To jest inna żaba, inna żaba - inne zadanie

na pewno jest to informacja mówiąca kim jest Pain. bo sam jiraja mówi że nie może zginąć póki jakoś tego nie przekaże.
  Po chapterze 382. Co z Naruto?
Żaba jaką Ji wysłał do Naruto może miec wiele zastosowań. Uważam dwa za najbardziej prawdopodobne

1) Żaba o pochodzeniu Naruto i śmierci Ji

Jeżeli takie jest przeznaczenie żaby bedzie to punkt zwrotny w historii Naruto. Według mnie nie ma szans żeby naruto stał sie drugim mscicielem, ani nie wierze w to że wpadnie w aż taką wsciekłosc że rozpierniczy pół wioski. Własciwie bardziej interesuje mnie jak Naruto zareaguje na to że 4ty Hokage to jego ojciec.

2) Żaba o Peinie

Drugie zastosowanie żabki które wchodzi w gre. Żaba przekarze Naruto szczegóły walki Ji z Liderem. W nadzieji że ten znając taktyke lidera oraz jego siłe odpowiednio przygotuje sie do walki i pokona przeciwnika.

No i jestem także zwolennikiem krótkiego Tsa, w ktorym Naruto odchodzi trenować w samotności. Mam nadzieje że takie coś sie wydarzy, a także wierze w to iż Naruto po ostatnich wydarzeniach stanie sie inną osobą.
  Senjutsu
No to wracamy do dyskusji na temat problemu Naruto w postaci kupy rudego futra, która wybitnie odmawia współpracy xD
Tak, wiec Naruto użyje KB.To raczej będzie wyglądać tak, że klon będzie robił za Fukusuaku i przyczepi się do dresa (wcześniej jakieś Henge bo trochę za duży jest). Oczywiście jest to kiepskie rozwiązanie (znacznie ciekawsze było by odpowiednie użycie klucza, no chyba, że na to już są plany), ale jest to mniejsze zło nisz opanowanie tego rzeczywiście w biegu. Osobiście dalej mam nadzieje, że to nie wypali i będzie motyw z żaba klucznikiem. Czemu? Ano pisałem, że z deka dziwne jest to, że chakra Lisa nie zakłóca równowagi między trzema elementami, ale wychodzi na to, że dziwnym trafem LIS nie ma tu nic do gadania, ale na swoje szczęście może przeszkadzać w fuzji z Fukusaku. Skoro przeszkadza jemu to czemu i nie klonowi? W ten sposób Naruto albo załatwi sobie jakaś obstawę na czas ładowania SM, zrobi to przed walka albo będzie musiał korzystać z Lisa, a o to futrzakowi chodzi.
A co do pomysłu z KB IMO klon może być na chwile i jak dresu wejdzie na SM to może sobie przywołać żabki bo skoro już jest na SM to Lis powinien dać sobie siana bo jego przeszkadzanie tu już nic nie zmieni. W każdym razie i tak powinien przywołać żaby bo te mu poszerzą arsenał w walce.
  Nowy chapter - komentarze V
Chapter 409
-Jupi mamy żabę tragarza
-Naruto żegnający się w wielkim stylu i jego jakże oczywiste pytanie oraz załamka po odpowiedzi żaby.
-reverse kuchiyose. Jest osłupiały Naruto i już po chwili nie ma go
-Pain nie ma zamiaru sie bawić, ciekawe co zrobi jak się dowie, ze Lisek mu zwiał. Teoretycznie gdyby miał ciało summonera mógłby przyzwać jakaś żabę i ta by użyła reverse kuchiyose prawdopodobnie musiałby ja zakolczykować bo tak po prostu nie wpuszczają tam ludzi zwłaszcza takich jak Pain.
-strona 7 Naruto wielki szok xD
-Kraina żabek wygląda jak świetne miejsce do zabawy xD
-pyszny obiadek i żona Fukusaku w fartuchu. Żeby tam był makaron to można by to uznać za orientalny Ramen. Mina Naruto tłumaczy wszystko.
Gamakichi wydaje się większy niż parę chapów temu
-Motyw z energią "Niech moc będzie z wami" xD
-numer z lodami jest genialny "that's how it goes with Naruto" xD Mina Fukusaku genialna.
-atmosfera i ziemia xD
Fukusaku jako Master Yoda. Pewnie chatkę ma nawet podobna i kraina mniej więcej też taka sama.
-Starość nie radość, reumatyzm doskwiera.
-czyli dresa tez będą kisić w jakiejś beczce xD
-tekst Mr. Host'a
  Nowy chapter - komentarze V

zaqwer napisał/-a:

bardzo proste i sam sobie odpowiedziałeś ;p : Ji man zrobił jakąś bariere czy coś i był na głowie żaby to naruto może to samo zrobić lub jeśli jest na to za głupi (ja w to nie wieże ) to użyje KB i jeden klon na chwile zajmie sie oponentam a naruto odpali SM/HM


Tylko, że Ero właściwie ciągle się ruszał choćby po to by utrzymać równowagę no i on wtedy przywoływał żaby (czyli może się ruszać) bo jest w tym gorszy niż dres i do tego potrzebuje właśnie żabek bo to one odpalają w sumie HM. Bez nich nie byłoby HM. Jeśli to będzie trwało o połowę krócej niż przywołanie u Ero to tylko jeśli przywoła odpowiednią żabę i kilka klonów bo same klony za wiele nie zwojują. Natomiast Naruto nie może się ruszać, więc jego obstawa musiała by się spisać idealnie co nie jest takie pewne.
  Nowy chapter - komentarze V

Revan napisał/-a:

Tylko, że Ero właściwie ciągle się ruszał choćby po to by utrzymać równowagę no i on wtedy przywoływał żaby (czyli może się ruszać) bo jest w tym gorszy niż dres i do tego potrzebuje właśnie żabek bo to one odpalają w sumie HM. Bez nich nie byłoby HM. Jeśli to będzie trwało o połowę krócej niż przywołanie u Ero to tylko jeśli przywoła odpowiednią żabę i kilka klonów bo same klony za wiele nie zwojują. Natomiast Naruto nie może się ruszać, więc jego obstawa musiała by się spisać idealnie co nie jest takie pewne.



W sumie to masz racje. Ero ruszał się podczas odpalanie HM... tyle ze on odpalał HM czyli SM + pomoc żab które jak napisałeś odpalały ten tryb ... no ale w końcu jest ta żeba gamakichi (syn bunty) i może to jej da sie wykazac kishi kiedy naruto bedzie musiał siegnąć po SM bo przecież nie bedize go używał jak sasek sharingana ;p
  Nowy chapter - komentarze V
Apropo żabki? nie rozumie.. kto ma co robić? Przecież nikt nie wie że ona deadneła bo ile czasu minęło? kilka, max kilkanascie minut?? żaby wogóle nie mogą wiedzieć że miała jakiś rozkaz..a Tsu przy niepojawianiu się Naruto przez tak krótki czas może podejrzewać że prowadzi tam jakąs ostatnia rozmowę, rade itp... //poza tym, czy bez tej żabki ktoś z konohy może się skontaktować ze światem żab??

Jeżeli chodzi o chapter? Tyle kaszalocika że chapek musiał być super :)). NIe zgodzę się z tym że kaszalot tak obrywa.. bo on bada sytuacje i przeciwnika ;]. Elektryczny klonik- świetny ;]. Pain-stwór -ee..delikatnie mówiąc nie przypadł mi do gustu ...
Tsu wysyła 'pomoc medyczną' ok, myśle że ona jednak nie zginie :P, a i w sumie to dobrze że nie idzie walczyć.. ona pomaga wiosce i ludziom w inny sposób, i pomimo że to sannin to nie sądzę żeby jej z painem dobrze szlo...
  Nowy chapter - komentarze V
No dobra jedziemy z oceną.
-God potrzebuje odpoczynku, wiec Pain używa znanego zagrania z walki z Ero z Hellem w pogotowiu.
-ktoś wie może co miała na myśli Tsunade mówiąc "He has intel on them"?
-żabki lądują na zwoju.
-Naruto pytający o Kakashiego, a potem, że łapie co się stało
-Tsunade dosięgają skutki uboczne wiadomej techniki
-dresu pokazał jak złapać byka za rogi, tfu nosorożca. Nic czego nie można było się spodziewać. Ładny rzut.
-piosenka ogłuszająca na chwilę i szybki rajd na tyły summonów, bardzo ładne i przemyślane zagranie. Nice
-Dres tworzy Rasengany z klonami. Już miałem być zawiedziony, że dalej ich potrzebuje, ale patrze nie macha rękami. Dalej robił dwa Rasenganay na raz, wiec może sobie to po prostu ułatwił, ale patrze dalej i widzę duże Rasengany a takie coś łatwiej zrobić z pomocą klonów w końcu to dwa wielkie Rasengany. Końcowy wniosek jest taki, że Naruto zrobił dwa zwykłe Rasengany bez pomocy klonów, a te były w pobliżu by je przejąc (stąd te ręce przy Rasenganach) i dalej zwiększyć ich rozmiar bo dla jednej osoby to za wiele (i oczywiście dalej uważam, ze umie Rasengana bez klona).
-trochę kiepsko widać obrażenia po Rasengan, wiec nie mogę tego za bardzo ocenić, ale IMO znacznie lepiej niż przy Kabuto.
-trio mega żab wkracza do akcji
-Katsuyu jako tutorial do walki z Painem xD
-gruby nie trafia co nie jest dziwne
-żaby robią porządek
-gruby tym czasowo znokautowany
-"silence (pup)... I kill you" (kto wie z czego ten tekst)
-dresu szykuje coś nowego
-miny dresa na 7 stronie

Chapter mnie zaskoczył. Zabawa się rozkręca.
  Imie i Avatar
Ksywka: Nie, mylicie się. Nie mam ksywki Kermit, poniewaz lubie mupety, ani dlatego, że jestem Miniaturką Ogromnej Kosmicznej Żaby :D. Wymyślił mi ją brat kolegi, kiedy to na gg dodał mnie jako Kermit_Żaba. Jako, że Żaba było wcześniej, przeszedłem na Kermit. Kiedyś myslałem, że to jest oryginalna ksywka, ale nie wyszło mi :P.

Avatar: przedstawia samego mnie. Ładną, kochaną, milutką żabke :D

Kermit,
  Choroby karlików.
Dziękuję bardzo za odpowiedź.

Trochę popytałam apropo chorób żab, niestety wszędzie wzruszają ramionami mówiąc:
" żaby nie chorują!"
Starałam się tego nie komentować, także, jeszcze raz bardzo dziękuję.
(:

Mam jeszcze pytanie czy są jakieś przeciwwskazania do 'bytowania' żabek ze ślimakami i sumami ( sumy są spokojne, zaprzyjaźnione).

Probuję szukać wszelkich przyczyn śmierci żab.
Zdaję sobię sprawę, że prawdopodonie była to moja wina, dlatego muszę wiedzieć jak najwięcej, żeby ich już nie narażać.

(:

Pozdrawiam.
  Budzenie się płazów
Mirek napisał/a:
Nawet ropuch szarych nie ma?!
nie ma chyba,ja nie widzialem przez cale 2 lata


No niestety... To już GB sąsiednia ma trzy traszki (helwecka, zwyczajna i grzebieniasta) i trzy bezogonki (ropucha szara, paskówka i żabka trawna). Były różne introdukcje - np żab zielonych i traszki górskiej ale nie przyjęły się. Co chyba dobrze?
Aha - mają też dziko tu i tam żyjące żaby szponiaste - oryginalnie z Afryki tropikalnej. Te się przyjęły
Tak przynajmniej opowiadali panowie z GB na "traszkowych" warsztatach. Co zapewne Mirek i nie tylko pamiętają
  Obserwacje płazów 2008
Nic nie wyszło z dzisiejszej akcji przenoszenia traszek z kałuży do stawu. No to rzucam tak publicznie propozycję w poniedziałek po południu na pograniczu Wawy i Jabłonnnej (okolice stawu "Niwka"). Bedą ludzie z koła biologów SGGW (mam nadzieję....)


Proponuje koledze robic taka akcje jak temp. troche skoczy, wiec warto sledzic na biezaco prognozy pogody, polecam serwis icm
Robilem 2 tyg. temu acje ratowania zab w Poznaniu (sobota) i nie bylo zadnych zab do przenoszenia wlasnie ze wzgledu na temp. Jak skoczyla to od razu sie ozywily, ale udalo nam sie w miedzyczasie przystosowac przepust pod droga w ktorym plynie rzeczka tak, by mogly go zaby wykorzystywac do wiosennych wedrowek. Bylem tam w poniedzialek, skrzek juz zlozony i pomimo wys. temp. (pow.16st.C) zadsnej zabki na ruchliwej drodze Lutyckiej juz nie bylo
  Obserwacje płazów 2008
Traszki spotykałam tam już wcześniej ale nigdy w takiej ilości.
Zbiorników wodnych w okolicy jest całkiem sporo. Z resztą wiosna oblegane są przez niezliczone ilości żab.

No to gartulacje! U mnie na działce ( Borków gm. Kołbiel) aż tak dobrze nie ma - ale traszkom zwyczajnym spokojnie wystarczy średnie oczko wodne z odpowiednią roślinnnością. U mnie wczoraj jeszcze kilka larw wyrośniętych w wodzie siedziało. No i pierwsze trawne żabki nad zimowaniem się zastanawiają. Eh, te żaby - prawie w każdą zimę giną w tych moich oczkach ze względu na przyduchę, ale co którąś tam udaje się im przezimować. Czyli dobór naturalny działa. I to cieszy...
  żaby jeziorkowe
Witam

Chciałbym nagrac koncert żab jeziorkowych. Aktualnie powinny byc juz głośne i aktywne. Tydzień temu znalzłem przypadkowo oczko wodne w rejonie Jaworzna - Sławkowa, gdzie żaby już koncertowały ale w tle słychac było przetaczanie wagonów po bocznicach... Czy znacie jakies miejsce w okolicy Krakowa, gdzie jeziorkowe żabki są pewne? Może w granicach Puszczy Niepołomickiej? Do kiedy żabki jeziorkowe śpiewają, czy jesli wybiorę sie np. za 2 tygodnie to nie będzie za późno? Bardzo uprzejmie proszę o odpowiedź i z góry dziękuję.

Pozdrawiam

Piotr Skucha
  Kościół Latającego Spaghetti Potwora
Ja przepraszam!
Wyznawcy Zaby nie tworzą bławochwalczych wizerunków Żaby! Jedyny słuszny wizerunek Żaby widnieje na każdej kaplicy Żaby, zwanej popularnie Żabką.
Wyznawcy Wielkiej Żaby natomiast spędzają dni na życiu zgodnym z objawionymi naukami Żaby.
I nie opowiadają bzdur o tym, ze cos niewidzialnego może być różowe :>

---
EDIT up:)

Dysza... Piwo do Spaghetti? Piwo to tylko w Zabce!
ZAABAA!
  Rozkład Sił
Jeśli Databook mówi że jedna postać jest silniejsza niż druga, a manga mówi co innego... Poza tym nie Kishimoto robi Databooki, tylko jego pomocnicy, on to tylko zatwierdza, a rysując non-stop, planując fabułę itd. ma się prawo mieć kilka pomyłek.

Seraf - on dostał obsesji właśnie przez to, co pokazał mu Itacz. Gdyby było inaczej to capnąłby sobie randomowego Uchihę i by było po kłopocie.

Sierak - tylko że Jiraiya walczył na obcym terenie nie wiedząc nic o Peinie, Naruto walczy z osłabioną piątką(tego jednego ściągnął z zaskoczenia), z informacjami co umieją, na płaskiej ziemi. Jeśli chodzi o summony - Ji walczył z kameleonem, do którego wykrycia potrzebował żaby. Naruto też nie bylby idiotą próbując rzucać się na niewidzialnego wroga bez wiedzy gdzie jest. Również wezwałby jakąś żabę. Poza tym nie widzieliśmy Naruto wchodzącego na SM bez żabek, za to widzieliśmy jego walczącego ze zwojem na plecach i żabkami na jego końcach.
  Spotkania fotograficzne
Jak rozumiem jutro kolejne spotkanie foto G.T.A., ma nadzieję, że nadal będziemy fotografować anioły? Tzn. zakładam, że fotografowaliście aniołki
Cofając się wstecz, do propozycji dla nas i do znalezienia jakiegoś elementu, który mógłby być znakiem rozpoznawczym Brzegu, to myślałam właśnie o aniołach, a w drugiej kolejności o żabkach, choć nawet nie wiem czy znajdzie się kilka żabek w Brzegu... wiem że kiedyś była na pewno co najmniej jedna charakterystyczna żaba (zdjęcie żaby zamieszczę w dziale historia za moment ) W następnej kolejności po aniołkach możemy poszukać żab

No a cofając się jeszcze wstecz - nie tylko Wrocław ma swoje krasnale - zapraszam na mój fotoblog, zobaczycie kto jeszcze ma krasnala
  jak wyglada leczenie kanałowe
KOCHANY! ZABEK MA KORZEN LUB KORZENIE,A W NICH KANAL LUB KANALY, A W KANALACH NERWY I NACZYNIA KRWIONOSNE /TZW. MIAZGA/. JESLI JUZ MUSZĄ BYC LECZONE TO OZNACZA UŚMIERCENIE ZĘBA, WYCZYSZCZENIE I POSZRZENIE JEGO KANAŁÓW I SZCZELNE WYPEŁNIENIE SPECJALNYMI MATERIAŁAMI. PRAKTYCZNIE KAŻDY ZĄB PO TAKIM LECZENIU POWINIEN BYC WZMOCNIONY /SZTYFTY LUB WKŁADY DOKANAŁOWE/ BO JEST MARTWY I KRUCHY. A JAK GO ZA MAŁO ZOSTAŁO NAD DZIĄSŁEM TO RÓNIEŻ KORONOWANY /NIE DAJ SOBIE ZROBIC BYCZEJ PLOMBY BO CI TO W KOŃCU PĘKNIE!/. WSZYSTKO DZIEJE SIĘ W ZNIECZULENIU WIĘC NIE BÓJ ŻABY I RATUJ ZĄBECZKA PÓKI GO MASZ! A, I KONTROLNE ZDJĘCIE RTG PO WYPEŁNIENIU KANAŁÓW - PAMIĘTAJ! BUZIAKI
  żaby szponiaste - kijanki i młode osobniki
Umieszczenie żabek w akwa z żółwiem zawsze skończy się tak samo-1:0 żółw Nie polecam wrzucania wszystkich żab do żółwia-skończy się totalną rzezią...


Więc kto kogo zje? Żółw żaby czy odwrotnie? Bo niestety nie wynika to zbyt jasno z Twojej wypowiedzi, a szukam dla mojego żółwia czegoś, co byłoby dla mojego żółwia dobrym pożywieniem (gdyż nie ma u niego problemów z apetytem przy ochotce czy gammarusie, ale niektóre pokarmy mu niezbyt smakują i szukam zamienników)...
  Nowy Chapter - komentarze
W końcu chapterek numer 430 i długo oczekiwana walka.
Wejście Naruto na tych wielkich żabach przepiękne. Ta wielka trojka wyglądała jak jakiś gang. Razem robią wrażenie, a są oni raczej tylko przystawką do Naruto, Pai Ma. Widzimy, że Konoha nie została jednak, aż tak bardzo zniszczona jak się początkowo wydawało. Tsunade udowodniła dlaczego należy do legendarnych saninów, obronić sowich poddanych przed takim atakiem to naprawdę coś.
Widać, że Naruto zrobił jednak ogromne postępy. Jest dużo szybszy i silniejszy.
Plusy: 20 stron (choć i tak mi mało), wspaniałe wejście, piękne obrazki - żaby, Naruto miażdżący jedno z ciał Paina i ujrzenie w nim przez Tsu Jiraiyę i Minato... , info m. in. o tym kto przeżył, choć chwila dla Kakashiego,
Minusy:hmm? trochę przegadanie może, walka dopiero się zaczyna (to może być też plus)

Na koniec: jak pewnie zauważyliście, żaba pyta, czy Naruto nie przypomina tych dwóch, więc można to potraktować jako poparcie tezy że Minato trenował u żabek.
  Top 100 Kreskówek
Podczas eskaesu Pani Frau doznaje kontuzji i musi ja zastąpić higienistka, która pozwala chłopakom grać w piłkę oraz organizuje towarzyski mecz z Iskrą Opole. Maślana, który posmakował wygranej u bukmahera stawia całą sumę na to, że Czesio strzeli Iskrze 100 goli. Jednak Czesio z Iskrą coś innego robi...

Kibole, bukmacherka.

Włatcy Móch - Lekcja 16 - Romek i jego Fred

Wiadomo co ;]

Higienistka diagnozuje u Pani Frał napięcie niestety seksualne. Chłopcy zaniepokojeni niezwykłym stanem Pani Frał i starają się jej pomóc, nasyłając na nią sławnego wujka Maślany. Przy okazji potwierdza się wcześniejsza plotka o rozrąbywaniu taboretów pewną częścią ciała... Grając w Magicznych Wojowników w swojej tajnej bazie chłopaki pokonują Pentdragona z pomocą tajemniczego Paladyna.

MMO.

Anusiaka odwiedza babcia ze swoim ulubionym radyjkiem. Chłopaki zostają zwabieni w pułapkę pierożkami. Nie ominie to także Panny Frał.

Radyjko Ojca Dykt... Dyrektora.

Podczas drogi do szkoły, Konieczko wyjmuje żabę oraz słomkę by ją nadmuchać, Zombie zamiast dmuchnąć, wessał zawartość żaby. Czesio postanawia naprawić żabkę. W szkole pani Frał przedstawia dzieciom kobietę z mleczarni, która jak się później okazuje posiada wymiona i hipnotyzuje dzieci by piły mleko.

Akcja picia mleka.
  Kolejny time skip
Wczoraj tłumacząc mangę przyszedł mi taki pomysł <mi się wydaje ciekawy>

Jiraiya walczy z Painem i przegrywa,w ostatkach sił mówi swoim dwóm żabkom<MA i Pa>,że ma do nich prośbę aby wzięły na górę M Naruto i wyszkoliły go na wielkiego shinobiego,po czym znikają.W czasie jak cała spółka goni Saska przybywa do nich żaba i mówi Naruciakowi,że ma iść z nim i,że Ji kazał przerwać misję.Na górze mówią mu,że będzie się u nich uczył na co on im odpowiada,że nie chce bo musi sprowadzić Sasuke^^Wtedy żaby mówią mu o śmierci ero ,Naruto wpada w szał zaczyna płakać i przystaję na propozycję.Po 2/3 latach odchodzi od nich wygląda prawie identycznie jak jego ojciec idzie w płaszczu.
Próbuje dostać się do Konohy ale jego oczom ukazuje się świat który popadł w anarchię
i zniszczenie<przepowiednia> ............

Moim zdaniem ciekawie by to wyglądało<paru rzeczy przez noc zapomniałem> Naruto by się nauczył HM do tego idealnie władać fuutonami może też suitonami i by był w czarnym płaszczu <marzenie^^>
  Kolejny time skip

endriu1145 napisał/-a:

Jiraiya walczy z Painem i przegrywa,w ostatkach sił mówi swoim dwóm żabkom<MA i Pa>,że ma do nich prośbę aby wzięły na górę M Naruto i wyszkoliły go na wielkiego shinobiego,po czym znikają.W czasie jak cała spółka goni Saska przybywa do nich żaba i mówi Naruciakowi,że ma iść z nim i,że Ji kazał przerwać misję.Na górze mówią mu,że będzie się u nich uczył na co on im odpowiada,że nie chce bo musi sprowadzić Sasuke^^Wtedy żaby mówią mu o śmierci ero ,Naruto wpada w szał zaczyna płakać i przystaję na propozycję.Po 2/3 latach odchodzi od nich wygląda prawie identycznie jak jego ojciec idzie w płaszczu.
Próbuje dostać się do Konohy ale jego oczom ukazuje się świat który popadł w anarchię
i zniszczenie<przepowiednia> ............



Nie no w sumie fajne, ale Pain nie skończy swojego jutsu dopóki nie złapie Kyuubiego więc niczego nie zniszczy ;d
  dowcip
W szkole dla dziewczat nauczycielka ma wyklad na temat seksu i moralnosci.
- Zyjemy, dziewczeta, w bardzo trudnych czasach. Pamietajcie, ze w chwili
pokusy kazda musi sobie zadac pytanie: czy godzina przyjemnosci jest warta
calego pózniejszego zycia we wstydzie?
Na to jedna z dziewczat wstaje i pyta:
- Przepraszam, ale jak zrobic, zeby przyjemnosc trwala godzine?

Zajączek miał ochotę na seks. Idzie przez las i szuka partnerki. Spotyka
zwiniętego w kłębek jeża. Obchodzi go dookoła i zupełnie nie może się
zorientować, gdzie jest przód, a gdzie tył. Wreszcie mówi:
- Ty, jeż mógłbyś chociaż puścić bąka, to miałbym jakiś punkt odniesienia.

Pewnej nocy żona zauważyła swojego męża przy kołysce ich nowo narodzonego
dziecka. W ciszy obserwowała męża. Kiedy patrzał w dół na śpiące maleństwo,
zauważyła na jego twarzy mieszankę emocji : niewiarę, wątpliwość, rozkosz,
zdziwienie, zauroczenie, sceptycyzm. Wzruszona tym niezwykłym przejawem
głębokich uczuć, kobieta podeszła do męża i przytuliła się do pleców,
obejmując go ramionami.
- Kochanie chciałabym poznac twoje myśli... - szepnęła mu do ucha.
- To niesamowite ! - odpowiada mąż - Po prostu nie mogę sobie wyobrazić, jak
oni robią takie kołyski tylko za 29.99 zł

Mała żabka przychodzi do Mamy żaby i pyta:
- Mamo! A skąd się biorą małe żabki?
Mama żaba na to:
- Nie uwierzysz, ale przynosi je bocian.
  MARCÓWECZKO-KWIETNIÓWECZKI 2005 cz.11
Kejtus..Patunia wyglada jak Twój klon wiec synus móglby byc podobny do tatusia ..
mysmy mieli dwa koncerty w nocy..Nadine plakala biedna i ponad 4 godziny nie moglam jej uspokoic..drugi koncert to wiadomo(zaby smieszki) ..mysle, ze u Nadine to dalszy ciag zabków..próbowalismy o 1 w nocy lapac zaby(w przerwie miedzy placzem naszej córci)udalo mi sie zlapac jedna, ale kiedy mój H.kroczyl do"akcji"zeby mi pomóc, to zaba uciekla ..dzisiaj lowów ciag dalszy..mam nadzieje, ze Nadine dzisiaj bedzie miala lepsza nocke..
idziamy na spacerek, bo potem znów upal...
Buziaczki dla wszystkich i super weekendu!!
a dla WIERZBINKI: Wierzbinka, Wierzbinka, Wierzbinka!!!
  Nowy chapter - komentarze
po poprzednim swietnym chapterze mamy kolejny, moim zdaniem, jeszcze lepszy, wkoncu wiemy napewno ze naruto udoskonalil Rasen Shurikena i moze nim rzucac , szkoda tylko ze naruto stracil tyle chakry ze wrocil z kozaka w sage mode do zwyklego siebie ;] a teraz bedzie ciezko walczyc z painami, zalatwil przyzywajacego, wiec zabki maja wolne rece, ale pozostalo chyba jeszcze 2 painow o ile sie nie myle , bo na poczatku chapa bylo ich 4, jeden, ten dlugowlosy, zginal w resen shurikenie, babka padla przez naruto w gebie zaby, wiec naruto znajac zycie na zakonczenie zostawi sobie Yahiko, tylko pozostaje pytanie jak on go pokona, moze uda mu sie polaczyc z dziadkiem zaba tak jak probowali na treningu ;]
  Kondycja fantastyki
ASX76 - o żabach o bocianach to była modelowa przenośnia odwołująca się do wiedzi ogólnej wyniesionej z przedszkola [była sobie żabka mała, rere kum re re kum kum], osobiście zagadnienie biocnej diety nie rusza mnie bardzo. ; P Myśle że ta przenośnia jest jednak właściwa, właśnie z powodu tego mechanizmu o którym wspomniał Dabliu - jest pewna grupa ludzi która FS kupuje, tak samo jak jest pewna nisza biologiczna, którą zajmuje żaba. Nie jest winą żaby, że jest oślizła, tylko jest to wina jej środowiska. Dlatego powtarzam - im więcej żab tym więcej bocianów. FS nie konkuruje z fantastyką jaką wydaje WL, bardziej jest dla niego w jakimś stopniu synergią. Już abstrahując od tego że nóż widelec, taka FSowa żaba zamieni się w księzniczkę.
  Kawały nieprzyzwoite
Stoi żaba ubrana w stringi nad stawem i śpiewa:
-Jestem łabędziem ....jestem łabędziem!
Usłyszała to kaczka,podpłyneła do żaby i mówi:
-Żaba ty łabędziem? weź przestań, nie rośmieszaj mnie!
Żaba się wkurzyła i ściągneła stringi a kaczka na to:
-Żabko...och TY MÓJ ŁABĘDZIU!
  Trochę poetycznie....

BYŁA SOBIE ŻABKA MAŁA

Była sobie żabka mała
re re kum kum, re re kum kum,
która mamy nie słuchała
re re kum kum bęc.

Na spacery wychodziła
re re kum kum, re re kum kum,
innym żabkom się dziwiła
re re kum kum bęc.

Ostrzegała ją mamusia
re re kum kum, re re kum kum,
by zważała na bociusia
re re kum kum bęc.

Przyszedł bociek niespodzianie
re re kum kum, re re kum kum,
i zjadł żabke na śniadanie
re re kum kum bęc.

A na brzegu stare żaby
re re kum kum, re re kum kum,
rajcoway jak te baby
re re kum kum bęc.

Jedna drugiej żabie płacze
re re kum kum, re re kum kum,
"Już jej nigdy nie zobaczę"
re re kum kum bęc.

Z tego taki morał mamy
re re kum kum,
re re kum kum
trzeba zawsze słuchać mamy
re re kum kum bęc.
  Dowcipy
Przez las idą Niedźwiedź i zajączek. Nagle spotykają złotą żabę która mówi:
-jestem czarodziejską żabką i zwykle, kto mnie spotyka spełniam po dwa życzenia, a ponieważ wy oboje mnie zobaczyliście, spełnię po wasze 3 życzenia.
Misiek wymawia pierwsze życzenie:
- Chcę, by wszystkie Niedźwiedzie w tym lesie zamieniły się w niedźwiedzice!
żabka machneła łapką i stało się. Zajączek poprosił żabę o kask. Po chwili miał już kask na głowie. Miś nieco zdziwił się życzeniem kolegi, i wymawia drugą prośbę:
- Chcę, by wszystkie Niedźwiedzie z pobliskich lasów zamieniły się w niedźwiedzice.
żabka machnęła płetwą. 2 życzenie zajączka:
- chcę najszybszy motor na świecie!
żabka spełniła prośbę zajączka i po chwili miał przed sobą wypasiony motor. Niedźwiedź wkurzony pyta:
- Zając! Co ty robisz! zmarnowałeś dwa życzenia!!!!
- Spoko miśku, wiem, co robię!
Zając wsiadł na motor i zaczął rozgrzewać silnik. Niedźwiedź wymawia 3 życzenie:
- Chcę by wszystkie Niedźwiedzie na świecie zamieniły się w Niedźwiedzice. Po spełnieniu prośby Misia, złota żabka pyta zajączka:
- a jakie jest twoje ostatnie życzenie?
na to zając, paląc gumę zawołał do żaby:
- A JAAA CHCÊ, ŻEBY TEN MISIO BYŁ GEEEJEEEEM!
  Dla relaksu...
W parku na ławce facet gra z psem w pokera. - Ale mądry pies - zachwyca się przechodzień - No, jeszcze nie za bardzo, jak mu przychodzi dobra karta, to głupi macha ogonem - odpowiada facet.

Jasio spotyka na ulicy swoją starą nauczycielkę
- No co u ciebie słychać Jasiu, co porabiasz?
- A wie Pani, chemię wykładam.
- Niemożliwe, no kto by pomyślał..... a gdzie?
- W Biedronce...

W czasie wakacji nad morzem:
-Mamo, mogę popływać?
-Dobrze, tylko sie nie zamocz.

Pojechał dresiarz do Paryża, wraca i opowiada swemu kumplowi jak tam było. Mówi: - Wiesz co, Wiechu, idę, patrzę, a tu wielki plac! Patrzę na lewo... och*jeć można! Patrzę na prawo... o ja cię pie*dolę! Patrzę przed siebie... oźesz ku*wa mać! Wiechu na to: - Wiesz, Bodziu, ja to cię podziwiam za wybitną pamięć do detali!

Ojciec pyta córkę: - Kiedy wreszcie znajdziesz sobie męża? - Niepotrzebny mi mąż. Mam wibrator. Pewnego dnia córka, wróciwszy z pracy, widzi na stole skaczacy wibrator i z oburzeniem pyta ojca: - Tato, co ty, u licha, robisz? - Piję z zięciem!

Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy:
- Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
- Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Chłopak wyjął żabkę i mówi:
- Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajna rzecz.
  1
Starałam się jak mogłam i mam nadzieje, że te modzele nadają się do identyfikacji, ale proszę o wyrozumiałośc, bo pierwszy raz robiłam coś takiego...
Wiki przede wszystkim gratuluję połowu bo to nie takie proste
Co do tych modzeli to aż boję się powiedzieć, ale ich rzeczywiscie nie widać, ale nie przez brak ostrosci tylko przez to że fotografowałaś te tylne łapki nie od tej strony. Tem modzel piętowy wewnętrzny to jest od wewnątrz tylnej łapki, od razu poniżej najkrótszego palca . Ale udało Ci się sfocić modzel godowy na przedniej łapce (takie białaworóżowe zgrubienie przy palcu) u żaby nr. 2, stąd wiemy że jest to samiec.
Teżjak kessy wydaje mo się że pierwsza żaba to smieszka - ma chropowatą skóre, małojaskrawe zabarwienie, małą głowę u trójkątnym pysku patrząc z góry.
Co do żabki 2 to wydaje mi się że jest to raczej samiec żaby jeziorkowej niż żaby wodnej (ma niskie fałdy grzbierowe i ponoć modzel godowy u żaby wodnej jest ciemniejszy) ale nie jestem pewna na 100%.
  1
Bardzo proszę o pomoc w identyfikacji 3 jaszczurek oraz żaby :
Żabę poniżej sfotografowałem dnia 1 września 2007 roku na podmokłej łące w mojej miejscowości - Piaskach Wielkopolskich.
Pozdrawiam
Tryl

Kolejne niepewne oznaczenie skłoniło mnie
do odpowiedzi jaka to żabka.
Na zdjęciu Tryla jest Żaba trawna.
Zamiesciłem jego foto(nr.2) z moim opisem.
Widac okragły pysk ,stosunkowo dużą głowe
oraz dośc mały zasięg plamy skroniowej.
Na dolnym boku ciala brak jest tzw.plam brzeżnych
charakterystycznych dla Żaby moczarowej.
Na pierwszej fotce(nr.1) dla porównania przedstawiam
Żabe moczarową z widocznymi plamami
brzeżnymi i dalekim(pachowym)zasięgiem
plamy skroniowej.
Gatunki te można wiec oznaczyc bez strony brzusznej,
jednak ta cecha jest b.wazna.
Lecz trzeba także uważac poniewaz samce żaby trawnej
w okresie godowym tracą plamistosc na spodzie i spotyka sie wtedy wiele samcow z zupełnie białym brzuchem.Dodatkowo u bardzo małej częsci żab moczarowych wystepują
osobniki z lekką plamistością brzucha.Pozostają modzele:)

Jarosław Wojtczak
  1
Corvus, ale obok "jeziorkowej" jest jeszcze jedna żaba, której kolor spokojnie można określić jako "brunatny" (może to być też moczarowa, trudno mi z tego zdjęcia powiedzieć)

Tu jest trochę inny kadr tej drugiej żaby:

Niestety więcej zdjęć nie mam. Ale chodziło mi tylko o tą zieloną żabkę
  1
Rzadko tu piszę bo ileż można w kółko o żabach, zaskrońcach i jaszczurkach

Acz dzisiaj widziałem 'wysyp' żabek brunatnych. W każdym wilgotnym miejscu w lesie liściastym zaiwaniało po kilkadziesiąt 1,5cmowych maluchów. Fajny widok
Z ostatniej chwili: żaby zielone nadal mnie nie lubią
  1
Wybacz, ale nie mogłem się powstrzymać
Żaba trawna wyprowadzała psa Ja Cię kruca, ładne rzeczy się dzieją w tym Świdniku

no a co? to juz żaby z psami nie mogą wychodzic
hehe nie no tak na serio to sorry za to że kropki po zdaniu nie postawiłem i tak głupio zabrzmiało
mam nawet fotkę zabki ale bez psa którego wyprowadzała
  =SOS=Sliczna rocia w Ostrowi Maz.
Żabcia sprawowala sie super!!!
oswaja sie z psami, bawi sie, woli zabawki niz jedzonko jako nagrode, jestem mile zaskoczona jej zachowaniem na zwyklym spacerze- juz po szkoleniach. chwalimy ja po kazdym nieszczekaniu . moze dzieki temu jej szanse na adopcje wzrosna.
ostatnio przychodzi do nas na taras kocur. najpierw Żaba bardzo na niego szczekala, nie mogla zejsc (na nasz taras schodzi sie po schodach- takie drabino-schody, i dziewczynka nie chce po nich zejsc) wiec probowala go wystraszyc. pokazalam jej jak daje mu jedzonko. chrupek dla kocura, chrupek dla zaby. teraz jak slyszy ze on przyszedl- tylko tam biegnie i patrzy juz calkiem spokojnie. wykorzystuję go jako kota 'terapeutycznego'- wogole sie nie boi zabki, obserwuja sie nawzajem, potem kot obchodzi taras, kladzie sie na slonku, zaba w dzrzwiach tarasu i chyba sie toleruja.
oby tak dalej, moze uda nam sie zresocjalizowac troche ta zadziorna dziewczynke
pan Piotr Brochocki z psiej szkoly JAFFAR to super facet!!! tak jak pisala Akacha szkoli Terę, Annibala no i Żabcie na dokladke. pomga nam nie biorac za nią pieniażków- w ten sposób dodaje swój wklad na rzecz rottkow ktore potrzebuja pomocy
  =SOS=Sliczna rocia w Ostrowi Maz.
co powiecie na ten opis? mozemy go przetlumaczyc i wrzucic na zagraniczne strony

Opis Żaby

Żaba jest 4- letnią suczką rasy rottweiler.
Ma bardzo łagodny charakter i uwielbia się bawić. Doskonale zgadza się z innymi psami, o suczki jest raczej zazdrosna. Bardzo posłuszna i karna, ładnie chodzi na smyczy, również z drugim psem. Puszczona luzem, nie oddala się, a zawołana- wraca natychmiast.
Żaba jest pod opieką fundacji od połowy lipca. Trafiła do nas ze schroniska. Prawdopodobnie były właściciel pozbył się jej ponieważ była poważnie chora. Teraz jest po operacji i czuje się bardzo dobrze. Została też wysterylizowana, oraz kompleksowo zbadana.
Niestety okazało się że ma lekką wadę serca, która nie przeszkadza jednak w normalnym życiu. Żaba nie powinna się zbytnio męczyć, nie należy forsowac jej szaloną zabawą, albo długimi biegami.
Doskonale czułaby się w domu z ogrodem- wspaniale pilnuje posesji, wolelibyśmy jednak aby mieszkała razem z właścicielami, nie w kojcu. Żabka wymaga naprawdę dobrej opieki, wiele miłości i uwagi. Uwielbia chodzić krok w krok za opiekunem, przytula się kiedy to tylko możliwe, nie polecałabym jej jednak rodzinie z malutkimi dziećmi.
Żaba jest gotowa do adopcji. Czeka na wspaniałych opiekunów w domu tymczasowym u wolontariuszy.
  =SOS=Sliczna rocia w Ostrowi Maz.
Niusy są takie!
jutro o 6 rano ruszam do Rokity- zachodniopomorskie.
wioze nasza Żabke do nowego domu!!!!!
AgnieszkaP, to ci panstwo z maila, którego nam przeslalas.
opowiedzialam im o wszystkich problemach Żaby, o serduszku, o tym ze jest chuda, ze nie lubi suk (bardzo) i inne takie... ze sie panicznie boi burzy. nawet ze spi z nami w lozku... bo to pies do kochania jak zaden inny, i trzeba poswiecic jej cala mase czasu, starac sie ja rozumiec, i kochac taką jaka jest. Będą kochac. poprzednia rottka tych Państwa odeszla w wieku 8 lat. rok temu. mieszkają na wsi w domu z ogrodem. ich sunia spala w łożku z nimi i mieszkala w domu, Żaba też będzie. nie chcą innej rasy, rottek to jest jedyna opcja. suczka. bo pana fajnie pilnuje, i zeby sie lubila bawic- oj Żaba to sie sama nawet bawi conajmniej 15h na 24... czyli ok. upasą ją. bo chuda bidula. no i burzy sie boi- zupełnie jak ich poprzednia suczka. biegać joggingu nie będą, bo pani sie niechce, ale dlugie spacery po lesie jak najbardziej. las pod samym nosem. czyli dla naszej bidy ok. nie, nie boją sie wziąsc starszego psa, dadzą sobie rade. zależy im na żabie! chcą dać jej ten prawdziwy, pierwszy prawdziwy- a zarazem ostatni szczęsliwy dom. jestem happy!!!
jutro w podrózy od rana, relacja pewnie jutro bardzo pozno, albo w piatek rano
3majcie mocno kciuki za Żabe!!!
  Jakiej muzyki słuchacie?
Blue Cafe - to ci z solistką o głosie żaby?
brrr ... raz można zaśpiewać tak dla żartu, ale częściej? To okrutne, tak dręczyć słuchacza


chwała Bogu ta solistka w stylu "żabka" już nie spiewa w tym zespole...

Dlatego ich słucham... (Wcześniej włosy stawały mi na głowie)

Polecam dreptaku...
Nowa solistka śpiewa czarownie.. Głos ma trochę jak "czarne" wokalistki...
Poziom niezły

I uwierz mi.. z żabą nie ma to nic wspólnego...
  Nasze rozmowy
widok ak duzej zaby mnie przerazil, ona mam nadzieje do tych przyjaznych nalezy?!

Zaba całkiem grzeczna była S młodszy" maltretował" ją bo nie uciekała więc on ją głaskał , nosił i przenosił w inne miejsca ale ona jak on nie widział cmychała na włącznik od światła

podzielam zdanie kini, lubie zwierzaki ale zaby niestety nie zaliczam do tego grona

Żabki nie są takie złe , dla mnie mogło by pająków nie byc na tym świecie
  Ubaw po pachy ;)
http://www.joemonster.org/mg/albums/userpics/10001/normal_prefix.jpg

Widać że nie śledzisz tego tematu

i spacjalnie dla Ciebie kawał o informatykach (pzdr loqsh1, MM&I i Van:]

Idzie chlopak przez las i slyszy glos zaby dobiegajacy z trawy:
- Jestem zakleta ksiezniczka. Odczarujesz mnie, jezeli mnie pocalujesz.
Chlopak usmiechnal sie, schowal zabe do kieszeni i poszedl dalej. Zabka zrozpaczona stracila nadzieje na zdjecie klatwy i pyta go:
- Sluchaj, czemu ty jestes taki dziwny? Móglbys ze mna przez rok robic ze mna, co zechcesz, a ty nic...
Chlopak wyjal zabke i mówi:
- Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadajaca zaba to fajna rzecz.
  Podręcznik do Lizaków 7 ed.
Jasne zgadzam się, że 7 ed żaba jest słabsza, ale jednocześnie 7ed lizaki są bardziej defensywne ze względu na na swoje jednostki. Razordony (słabe czy nie) salki, terradony i EoG to bardzo wzmacnia defensywne rozpiski.

Od remisu się wychodzi, szansę na wygrane są

Odnośnie taktyk "podejścia do żaby" jest to kwestia dyskusyjna. Wg mnie ta taktyka sprawdza się. Zgodzę się również, że ciężko zrobić 20:0, ale czy armia ofensywna lizaków ma o wiele większe szanse? Polemizowałbym i to ostro.

Carnosaur - bez wątpienia o niebo lepszy niż edycje temu, ale on sam bitwy nie wygra. I bądź, co bądź to nie latacz, więc można go wymanewrować. Żabka jest słabsza, ale to wciąż arcymag, który czarami może wsiorbać parę jednostek.

Poza tym Furionie w świecie wampirów, demonów i mrocznych elfów opcja magicznych Lizaków bardziej do mnie przemawia.

Pozdrawiam
Twoja oddana mumia;)
  Psy bez papierów
Warto przekonywać do ważkich argumentów,ale jak długo...Olunia ,nie porównuj sie do Kingo-Żabki,Twoja i Bosa Historia to historia odruchu serca,a na przemyslenia tez znalazłas czas.Mam wrazenie,ze wszystkie argumenty juz padły ,Żaba to jak widac jeszcze dzieciak,a to bardzo wiele wyjasnia i w pewien sposób ja tłumaczy,miejmy nadzieje,ze kiedyś zrozumie to co wszyscy próbowalismy jej na wszelki sposób przekazac.To co mnie martwi,to to,ze byc może naprawde jest inspirowana przez rozmowy ze starsza siostrą do której ma wielkie zaufanie.Znam wielu róznych lekarzy weterynarii,dobrych,złych i takich sobie,kazdy ma jakies tam poglady,wielu nie wchodzi w głebiej temat na który sie wypowiada.jak to ludzie Mysle,ze warto byłoby porozmawiac z siostrą Żaby,ale nie wiem czy to jeszcze jest mozliwe na tym etapie. ,a szkoda,lekarze weterynarii powinni być ludzmi swiadomymi wagi problemujaki wiąże sie fabrykami szczeniat.Żaba jak mozesz pokaz przynajmniej siostrze polecane linki,obejrzyjcie razem i porozmawiajcie ,,a jeszcze lepiej zapros ja na forum.
  usypianie z płaczem
U nas było jak u Anioła. Tylko jeden system pomagał, aż w końcu zabroniłam mężowi wchodzić do sypialni jak usypiam Małą. Po kąpieli daję cycka, potem buziak i kładę do łóżeczka. Nie patrzę w oczy, a jak się dużo wierci to kładę jej rękę na brzuszek albo na główkę. Aha - u nas pomogła żaba - taka grająca z pozytywką. Najpierw braliśmy żabę na spacerki - w wózku szybciej usypiała (muzyka żaby zaczęła się kojarzyć ze spaniem). A teraz jak nie bardzo chce szybko usnąć to uruchamiam żabkę, daję cycka no i spanie. Pierwsze usypianie trwało około godziny, co chwilkę przerywane płaczem. Jak za dużo płakała to brałam na ręce (ale bez chodzenia, tylko przytulałam) i jak się uspokoiła to kładłam z powrotem.

Co do wagi..nasza Aurelia waży już ponad 8,5kg więc motywacja usypiania jej bez noszenia była większa [/b]
  Moje palu-viv-terrarium
tak to nawilżacz powietrza kupiony w markecie budowlanym. Fogger sprawia wiele problemów, a kosztowo wyszło podobnie.
Dzbanki nie stwarzają zagrożenia, a nawet w jednym z nich jest kijanka. Poza tym żabki kciukowego paznokcia wykorzystują je do rozmnażania.


Witam,

E. tricolor nie naleza do zab kciugowego paznokcia! Tam zaliczane sa glownie zaby z rodzajow: Ranitomeya, Oophaga itp.

Dendrobatesy rozmnazaja sie w bromeliach (Neoregelia itp.).

Pozatym istnieje mozliwosc utopienie sie drzewolazow w czesci wodnej Przy tych zabach glebokosc wody to max 2 cm

Terrarium robi wrazenie, ladne i duze .
  Moje palu-viv-terrarium
tak to nawilżacz powietrza kupiony w markecie budowlanym. Fogger sprawia wiele problemów, a kosztowo wyszło podobnie.
Dzbanki nie stwarzają zagrożenia, a nawet w jednym z nich jest kijanka. Poza tym żabki kciukowego paznokcia wykorzystują je do rozmnażania.


Witam,

E. tricolor nie naleza do zab kciugowego paznokcia! Tam zaliczane sa glownie zaby z rodzajow: Ranitomeya, Oophaga itp.

Dendrobatesy rozmnazaja sie w bromeliach (Neoregelia itp.).

Pozatym istnieje mozliwosc utopienie sie drzewolazow w czesci wodnej Przy tych zabach glebokosc wody to max 2 cm

Terrarium robi wrazenie, ladne i duze .

Nigdzie nie napiszłam że Epipedobates tricolor należy do thumbnaili,
a głebokość w części wodnej to 30cm.
  Włatcy Móch - lekcja 10 - Korzóh, mleczarka i
Podczas drogi do szkoły, Konieczko wyjmuje żabę oraz słomkę by ją nadmuchać, Zombie zamiast dmuchnąć, wessał zawartość żaby. Czesio postanawia naprawić żabkę. W szkole pani Frał przedstawia dzieciom kobietę z mleczarni, która jak się później okazuje posiada wymiona i hipnotyzuje dzieci by piły mleko.

www.mediafire.com/?2bxzid4wzmq
  fiu bździu
Emilko nie przejmuj sie. To że bbie podpisałas sie to utna Ci jednago punkta czyli z polskiego masz 49 . Ja tez myslałam ze zawaliłam wszystko, nie byłam zadowolona z wyniku ale dostałam sie do "wymarzonego" liceum . Na swoim egzaminie napisałam że żaby mają oskrzela i miałam podpisać stadium rozwojowe żab, zapomniełam jak sie nazywa mała żabka więc podpisałam "mlody osobnik" chyba gorzej niż ja nikt nie moze miec
  Nie wiedziałam gdzie ulokować się z gniazdem bocianim -
Acha !!!!! mam Was bocianki!!!!

Legenda o bocianach

Mieszkańcy regionu latowickiego na Mazowszu od wieków przekazują z pokolenia na pokolenie legendę o królowej Bonie i bocianach, która świadczy o tym, że te dostojne ptaki są stałym elementem kultury regionu.
Zgodnie z legendą to właśnie królowa Bona nadała miejscowości, w której miała swój dworek, nazwę Latowicz. Posiadłość otaczały wody największego na Mazowszu stawu, a ze okolica bardzo przypadła królowej do gustu, przyjeżdżała tam ona często na letni wypoczynek.

Chcąc stworzyć sobie w Polsce namiastkę ojczyzny, królowa sprowadziła ze swoich rodzinnych Włoch pewien gatunek żab, odznaczających się niezwykle głośnym rechotaniem. Choć żaby uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom, królowa nie chciała nawet słuchać próśb i skarg Latowiczan.

Na pomoc przyszły im jednak boćki. Usłyszały rechotanie żab, zleciały się z całej okolicy i wyjadły hałaśliwych przybyszów z Włoch. Wdzięczni Latowiczanie, żyją od tamtej pory po dziś dzień w zgodzie z bocianami, które stały się jednym z symboli regionu.


  Nauczycielom też się zdarza ;)
Śmieszne wpadki nauczycieli (;

Lekcja przyrody. P. Bąk pościła nam slajd o żabkach. W pewnym momencie pokazuje się zdjęcie, gdy żabka jest ... mhm... no... na żabce, że tak powiem, a ona:
- Żaby rozmnażają się poprzez jaja. Samica składa ikrę, a samiec podlewa ją mleczkiem.
Z klasy wydobywa się głos:
- A co one robią na tym zdjęciu? a Bąk:
- Y... Zabawiają się.
  Heliamfora
Heliamfory wchodzą w symbiozę z żabami. Żabka usadawia się w kielichu skierowana w stronę wabiącego owady wyrostka rośliny. Gdy jakaś mucha usiądzie na kielichu i znajdzie się w zasięgu języka żaby zostaje przez nią schwytana. Roślina jednak nic nie traci, gdyż żaba strawioną muchę wydala do kielicha, a bakterie żyjące w wodzie tam będącej rozkładają to wszystko do przyswajalnych przez roslinę prostych zwiazków azotowych.
  Wasz ulubiony płaz
Ja lubię żabki! ^^


Naprawde?
Jak kogoś tym uraże co zaraz napiszę to przepraszam ale ja brzydze się żab, jaszczurek itp.
Nawet tych malutkich.
A moja siostra na odwrót.
Ona bierze na ręce żaby i się nimi zachwyca...
  [Samouczek RPG"owy] Kryształowa Grota
- O! Witam! - zawołała dziewczyna na widok jegomościa pijącego z żabą. - Radam wielce, że żabką się ktoś zajął. Taka ładna jest... - tutaj pannica wytrzeszczyła oczy i uśmiechnęła się do Żaby pokazując komplet zębów. - Można się przysiąść i pragnienie ugasić?
To ostatnie pytanie dziewczyna zadała z grzecznośći, bo nie czekając na odpowiedź, siadła obok i nalała sobie trunku do znalezionego niedaleko kieliszka. Nie przeszkadzało jej zupełnie, że wcześniej ktoś z niego już pił.
Opróżniwszy kielich dwa razy, dziewczyna otarła usta rękawem i poczochrała swoją wiewiórkę.
-Jestem Katia - powiedziała. - A to Stanisław, mój brat.
  Dzienniczek biegowy - codziennie zwierzenia ;-)
Inteligentna Blondynka napisał(a): Dziś SB, RYTMY i tupanko. coś ok 18km wszystkiego.


z góry przepraszam - za pytanie , ale co to jest tupanko ?

Nie ma za co przepraszać PROTO , "tupanko" dla IB to tempo na 4:50/km.
IB jak tupie sobie to np: wtedy ma siłe na gadanie podczas treningu , albo tak jak dziś biega slalomem żeby nie podeptać żab, pełno ich było pod nogami....naprawdę! Hmmmm co to okres wylęgu ich czy co?
Na tupanku IB rożne pomysły przychodzą do główy , nawiązując do żabek tak se dziś lecę i myślę że może ta żaba to jakiś krolewicz z bajki
Eeeee, myślę sobie po chwili ... chyba aż tak zdesperowana nie jestem w roli panny żeby całować żaby
Ale głupoty już gadam....
  Dzienniczek biegowy - codziennie zwierzenia ;-)
proto napisał(a): Inteligentna Blondynka napisał(a): Dziś SB, RYTMY i tupanko. coś ok 18km wszystkiego.


z góry przepraszam - za pytanie , ale co to jest tupanko ?

Nie ma za co przepraszać PROTO , "tupanko" dla IB to tempo na 4:50/km.
IB jak tupie sobie to np: wtedy ma siłe na gadanie podczas treningu , albo tak jak dziś biega slalomem żeby nie podeptać żab, pełno ich było pod nogami....naprawdę! Hmmmm co to okres wylęgu ich czy co?
Na tupanku IB rożne pomysły przychodzą do główy , nawiązując do żabek tak se dziś lecę i myślę że może ta żaba to jakiś krolewicz z bajki
Eeeee, myślę sobie po chwili ... chyba aż tak zdesperowana nie jestem w roli panny żeby całować żaby
Ale głupoty już gadam....
  KB GYMNASION
Dobre

Tak myslalem, ze o ta chodzi, bo jakos innej zoltej zabki nie kojarzylem, ale nie widzialem jej na tym forum ani razu... do dzisiaj, az ja wkleilas

Ale wcześniej tej żaby nie było - było Wasze logo. I to nie jest wina mojego komputera, bo w pracy też miałam żabę. Wasze logo ostało się jedynie na koszulce Kamyczka.
  KB GYMNASION
SzYcHa napisał(a): Dobre

Tak myslalem, ze o ta chodzi, bo jakos innej zoltej zabki nie kojarzylem, ale nie widzialem jej na tym forum ani razu... do dzisiaj, az ja wkleilas

Ale wcześniej tej żaby nie było - było Wasze logo. I to nie jest wina mojego komputera, bo w pracy też miałam żabę. Wasze logo ostało się jedynie na koszulce Kamyczka.

A my jedyna zolta rzecza ktora mamy na forum jest twoja koszulka i emoty
  Mam problem z żabami
Aniek, z wyglądu bardziej przpomina mi śmeiszkę (chropowata skóra), ale żabki zielone ("wodne"), to takie stworzonka, których nie da się oznaczyc na podstawie samego wyglądu (ja już to przerabiałam)

Jest tylko jeden skuteczny sposób oznaczania takich żabek, o którym dowiedziałam się od pani heropetolog:
trzeba żabkę złapac i sfocic modzele (ewentualnie z miejsca oznaczyc po modzelu)

to jest modzel żaby, która okazała się byc żabą wodną (mieszaniec), bo wyglądała jak jeziorkowa (jasnozielona, gładka skóra), ale miała modzel śmieszki

i żabka w całości


śmieszka (100%)

  Dowcipy
przychodzi baba do sklepu zoologicznego i mowi ze chcialaby mezowi kupic jakiegos zwierzaka, tyle ze wszystkie jakies takie drogie
sprzedawca zaproponowal jej zabke ... mala...zielona...rechoczaca zabke
baba taka zdziwiona pyta sprzedawcy :
c-o ja niby z ta zaba zrobie ? wogole uwaza pan ze moj maz bedzie zadowolony z... ... ZABY
sprzedawca:
-prosze pani ... wbrew pozorom to nie jest taka zwykla zabka...ona robi najlepsza laske jaka pani malzonek kiedykolwiek mial ..BA...bedzie mial ( powiedzial z fascynacja sprzedawca)
zona po namysle postanawia kupic zabke..w koncu niedrogie to ... nie bedzie zmuszona robic tego mezowi
wraca do domu daje mezowi prezent i mowi cala historie zabki i zaznacza ze tak jak zabka nikt mu nie zrobi
maz zabiera zwierzatko do lazienki ...
mija 10 minut
mija 15...20...30 minut
zona zaniepokojona idzie sprawdzic co u meza
w lazience pusto ...slyszy jednak odglosy dochodzace z kuchni
wchodzi i widzi meza i zabe nad otwarta ksiazka kucharska
zaciekawiona podchodzi i pyta :
-kochanie co robisz ??
maz odwraca powoli wzrok i ze spokojem mowi
-jak nauczy sie gotowac to ty wypierdalasz

kawal niezwykle chamski i pokazujacy jacy mezczyzni sa naprawde
haha ale jak uslyszalem wczoraj to omal nie spadlem z krzesla w PUBie
  Kącik poezji rolniczej
A na jej dnie coś się porusza
Nasz rolnik oczy wybałusza
Z niedowierzaniem głową kręci
Bo tam coś skacze i smęci.
To mała żabka w resztkach kałuży
Pluszcze, a czas jej się dłuży.
Czeka na swojego wybawiciela
Świątek, piątek i niedziela.
Rolnikowi żal się zrobiło
Zjechał po linie po żabę aż miło.
Zaniósł do łóżka zmarzlaka małego
I zamiast do żony przytulił się do niego.
Ucałował żabkę w łapkę i oczom nie wierzy,
Bo obok nie żaba tylko babka leży.
Już myśli snuje
coś tam knuje
Lecz nagle wodą obrywa
na nogi się zrywa.
To kochana żona
Jakimiś jękami przerażona
Rolnika obudziła
I nasza chłopina już nie śniła.
Nagle sama podskoczyła,
Bo się żaby w łóżku wystraszyła.

znana ktośka dnia Pon 20:10, 19 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
  PsYcHoDeLiCzNa HiStOrYjA
z początku zdumiony Francuz poczuł z nagła wściekłosc i z okrzykiem: Nu żaba! rzucił się w jej kierunku

raptem oprzytomniał. złożył przecież uroczyste śluby, że nie wezmie żaby do ust, zanim nie odnajdzie swoich przyjaciół.

opanował się więc i pochylił nad żabką:
- nie widziałaś gdzieś może gąsienicy?
  Co lubimy, a czego już nie
Żaby uwielbiam. Łapać oczywiście. Jeśli chodzi o smak, to ślimaki są całkiem niezłe.
Wracając do tematu żab. Podczas wakacyjnego wyjazdu na Litwę (przez całą Polskę przejechać trzeba było, ale warto) łapaliśmy z kuzynami małe żabki (leśne chyba) lub ogromne żabiska na pół dłoni, nazywając je imionami litewskich królów. Tak więc nie zabrakło legendarnego założyciela Mendoga i niejakiego Witolda
  ogród japoński - wrocław. ;3
Dobra, nadchodzi więcej prawdy! Patrzcie i słuchajcie, albowiem oświecenie jest już blisko!
Na początek zacytuję mojego szalonego (geniusze są szaleni) nauczyciela od biologii (wolne tłumaczenie by ja ): "Żaby normalnie przesypiają zimę w wodzie, zagrzebane w szlamie przy brzegu. Ale w tym roku, kiedy mamy taką ciepłą zimę, to taka żaba się budzi i krzyczy do innych 'Ej, jest ładna pogoda, możemy robić małe żabki!'". Dowiedzieliście się z tego, że zmiany klimatycznie nie tylko zakłócają zwierzętom zegar biologiczny, ale również sprawiają, że uczą się one mówić.
Kolejna rzecz: Jest pewien rodzaj grzyba, który pasożytuje na kłosach zbóż. Ziarna, na których pasożytował, mają w sobie baaardzo wysoką zawartość LSD. (To była informacja praktyczna- na pole i szukać ; ))
  Wpisujcie kto was wkurza, na kogo nie mozecie patrzec !!!
Napewno wszyscy znają ******** blond Monisie która **** **** ** ****** ****.Udaje niewiniątko bo niby taka mała i niepozorna a kręci się przy co drugim facecie.Jej mąż choć nie wiem czy jeszcze obecny nawet sobie z tego sprawy nie zdaje jak lalunia zapier...po Oławie z kolesiami.Już wiecie kto to?Zaba ty rogaczu!!!!Ale ci Monisia rogi przy********!!!Chodzi po zakładzie wielka gwiazda i ploty sieje a sama ****** na każdym kroku a w domu dziecko płacze...Posrana i żałosna jesteś!Nie moge cie słuchać a co dopiero patrzeć na ciebie a widze cie codziennie na tej ********* delcie

[ADM] Z wypowiedzi usunięto zwroty wulgarne / obraźliwe


Bardzo obiecujące wypracowanie. Ciekaw jestem komu to i czym żabia rodzina
tak mocno za skórkę zalazła że postanowił ją publicznie z błockiem wymieszać?
Forum jak widać nie oszczędza nikogo i choć błoto stanowi naturalne
środowisko żab to "my żaby ruszyć nie damy" !!!

ps. Pozdrowienia dla Żabek od Wykrojników

[LINK] Autorowi powyższego postu proponuję następującą lekturę obowiązkową dostosowaną poziomem do poziomu jego wypowiedzi
  Owadożerna czy nie?
Ale bromeliowate tylko pobierają przez liście składniki odżywcze pochodzące z rozkładu materii organicznej, w tym owadów. Natomiast nie wykształciły (jak do tej pory, o ile mi wiadomo ) żadnych pułapek i nie potrafiłyby same niczego strawić.
Tak ja bym sobie odpowiedziała na to pytanie .

Pozdrowienia,


O ile się orientuje aktywny udział w polowaniu nie jest warunkiem uznania za owadożerną.Podobnie sie ma co do strawinia zdobyczy.

heliamfory wchodzą w symbiozę z żabami. Żabka usadawia się w kielichu skierowana w stronę wabiącego owady wyrostka rośliny. Gdy jakaś mucha usiądzie na kielichu i znajdzie się w zasięgu języka żaby zostaje przez nią schwytana. Roślina jednak nic nie traci, gdyż żaba strawioną muchę wydala do kielicha, a bakterie żyjące w wodzie tam będącej rozkładają to wszystko do przyswajalnych przez roślinę prostych związków azotowych;
  Ostateczna próba
Do trzech razy sztuka. Tym razem postanowiłem dostosować się do aktualnie obowiązującej mody :D

Milczący tłum zapełnił plac przed Urzędem Gminy, wpatrując się w grubego mężczyznę w garniturze, który z ponurą miną stał obok dużego wiadra.
- No, panie wójcie - odezwał się przewodniczący Rady. - Obiecał nam pan nową drogę, remont szkoły, darmowy internet i wodociąg. Minęły dwa lata i nic. To pana ostatnia szansa.
Skrzyżował ręce na piersi i czekał. Wójt sięgnął do wiadra, wyjął brązową żabkę, pocałował ją i szybko odrzucił na błotnistą ścieżkę.

Błysnęło i cała ścieżka pokryła się ciemną mazią.
- Powidła, węgierkowe - powiedział ktoś z tłumu.
Wójt rzucił następną żabę i stojąca obok wierzba zamieniła się w ogromną, dojrzałą, lekko już nawet psującą się gruszkę. Kolejny błysk był wyjątkowo silny. Ludzie rzucili się do ucieczki, gdy na pobliskim boisku zmaterializował się olbrzymi samolot, burząc przy okazji szkołę. Powietrze wypełniło się szarym pyłem.

Dziwna sprawa... najpierw jesteśmy na placu przed urzędem, a teraz obok boiska i szkoły... Boisko obok Urzędu Gminy? Naprawdę?

SUMA: nie rozumiem o czym to jest, naprawdę... scenka? hmmm... domyśliłem się, ze miał to byćtekst na ZWT (całowanie, żaby itp)... a na które? Tragedia - chyba nie. Komizm - nie bardzo. Nie wiem. Słabo mi się podobało. Sprawnie piszesz, bo z czytaniem nie było zgrzytów... ale całość jakaś bezpłciowa. Oczywiście IMHO :)
  beagle Fender
ostatnio troszke musielismy na dzialce pokosic i dostalam wczoraj takiego smsa od meza: Fender tarzal sie w zabie, Niki probowala ja zjesc (zabka niestety trafila pod kosiarke wczesniej)

nie wiem tylko czy leki, ktore bierze Fender pozwalaja trawic zaby lub nornice (ale faktycznie on jest na dzialce super szczesliwy)
  Coś z życia żaby :) Takiej cudnej ropuszki :)
Żaba - zwyczajowa nazwa płazów z rodziny żabowatych (Ranidae), ale również żab z innych rodzin, a często w ogóle przedstawicieli płazów bezogonowych. W Polsce nazwę tę noszą między innymi następujące gatunki: żaba trawna, żaba wodna, żaba śmieszka, żaba zwinka i żaba moczarowa. Wszystkie gatunki tej rodziny są w Polsce objęte ochroną gatunkową.

Żaby mają sylwetkę charakterystyczną dla wszystkich płazów bezogonowych: ciało krótkie, spłaszczone, pokryte nagą skórą. Palce tylnych nóg spięte błoną pławną. Język wąski, długi, rozwidlony, wyrzucany, lepki.

a teraz <lol>
Rozmnażanie oraz typ rozwoju
Wszystkie gatunki z rodzaju (Ranidae) są jajorodne. Występuje u nich zapłodnienie zewnętrzne. Większość płazów - w tym żaby, na okres rozrodu wędruje do zbiorników wodnych, pokonując niekiedy znaczne odległości. Samica składa jaja zwane skrzekiem w wodzie. Samiec siedzi wówczas na jej grzbiecie i polewa jaja nasieniem, w którym są pleminiki (do zapłodnienia dochodzi poza organizmem samicy). Z zapłodnionych jaj wylęgają się stadia larwalne, zwane kijankami, które znacznie różnią się od osobników dorosłych (nie posiadają kończyn, oddychają skrzelami oraz podobnie jak ryby - posiadają linię boczną). W ciągu około 16 tygodni życia w wodzie, kijanka stopniowo przeobraża się w dorosłego osobnika i staje się gotowa, by opuścić środowisko wodne.

und śliczne żabki for all:
Cudna Żabka!
und
Rasta żabka!
  Lekcja 10: Korzóh, mleczarka i korek do rzaby
Akcja rozpoczyna się podczas drogi chłopców do szkoły. Konieczko wyjmuje żabę oraz słomkę, by ją nadmuchać. Nagle zjawia się Czesio, któremu koledzy powierzają to zadanie. Zombie jednak zamiast dmuchnąć, wessał zawartość żaby. Czesio postanawia naprawić żabkę. W szkole pani Frał przedstawia dzieciom kobietę z mleczarni, która, jak się później okazuje, posiada wymiona i hipnotyzuje dzieci, by piły mleko.
  Jak nazywacie swoich facetów?
O tym, jak mowia na nas nasi faceci tez mozemy pisac Ja bywalam Sloneczkiem i nie pamietam czym w pierwszym zwiazku W drugim bylam po prostu soba Czyli mowil do mnie po imieniu A w ostatnim bylam Skarbem, Kotkiem, raz nawet Zabka
Jak juz o Zabce to przypomniala mi sie pewna historia Otoz mieszkam sobie pod laskiem i jak np. chodze na przystanek, to przechiodze kolo takiego bajorka, w ktorym na wiosne jest mnostwo zab. No i niestety czesto widze takie rozjechane zaby... Ale do sedna Kiedys moj chlopak do mnie w romantycznej sytuacji: "Zabko" a ja "Widzialam dzisiaj iles tam rozjechanych zab!" :D I czar prysl :D Ale mielismy ubaw :D
  zaczerpnięte z prasy
właśnie czytam styczniowy numer National Gepgraphic i tam w dziele Forum natknęłam się na coś takiego:
"Żaba na wagę karpia"
cytuję " 14.12.2004 podczas zakupów w hipermarkecie Geant we Wrocławiu zauważyłam pływajacą w zbiorniku z karpiami zieloną żabę. Poprosiłam sprzedawcę, by złapał tę żabkę, a ja ją zabiorę i wypuszczę na wolność. W odpowiedzi usłyszałam, że nie mogę dostać zaby, ponieważ przyjechała razem z karpiami, jest zważona i naraziłabym market na stratę, gdybym ją wzięła, na co on jako lojalny pracownik nie może pozwolić. Musę ją kupić w cenie karpia - 8,99 zł/kg. Więc kupiłam, wzbudzając niedowierzanie i przestrach sprzedawczyni, a także gromki śmiech klientów stojacych w kolejce. Żaba ważyła (razem z reklamówką) 0,06 kg i kosztowała 54 grosze..."

masakra
  Fotografia
Dwa zdjątka z płazami z dedykacją dla Viki, którą pochyla się nad każdą biedną żabką

1. grzebiuszka ziemna vel huczek ziemny
http://img363.imageshack.us/my.php?image=dsc00657bg9.jpg

2. jakiś gat. żaby zielonej (ale nie jestem pewien czy to żaba wodna czy śmieszka czy też może jeziorkowa):
http://img219.imageshack.us/my.php?image=dsc00663ux1.jpg
  Zbierańsko
ja też zbierałam kiedyś karty telefoniczne i miałam dość sporą kolekcje, mnóstwo rzadkich okazów, całą kolekcję z Papieżem Janem Pawłem II, ale nie oddam

teraz zbieram żaby.. jestem maniaczką, Lali coś o tym wie kocham żabki porcelanowe, spinki z żabami, skarpetki, bluzki, zeszyty, długpiny, no po prostu wszystko... ale ostatnimi czasy postanowiłam, ze nie będę kupować sobie sama tylko będę powiększać kolekcję żabami otrzymanymi od kogoś ;) Przynajmniej przez jakis czas...

Zbieram kolczyki, najlepiej duże, wiszące, takie takie sliczne Uwielbiam je. Tylko często gubię :/

kolekcjonuję swoje pamiętniki od 4 klasy podstawówki, czasem aż miło poczytać jaka byłam kiedyś głupia i naiwna I miło sobie powspominać...

Kolekcjonuję wspomnienia... szczegółowe, te radosne i te niewesołe...

Zbieram też te głupiutkie bajery z chipsów Mam całe pudełko tego.. chociaż teraz już staram sie ograniczać chipsy, albo wogóle nie jeść (niestety nie mogę się oprzeć chipsom o smaku grilla) ...
  Zbierańsko
teraz zbieram żaby.. jestem maniaczką, Lali coś o tym wie kocham żabki porcelanowe, spinki z żabami, skarpetki, bluzki, zeszyty, długpiny, no po prostu wszystko... ale ostatnimi czasy postanowiłam, ze nie będę kupować sobie sama tylko będę powiększać kolekcję żabami otrzymanymi od kogoś ;) Przynajmniej przez jakis czas...
  Ogródek Bagietki
Anthea...zaba...to zaba...

zmykam na balkon profilaktycznie

Masz szczęście, Pachnący, że sam na ten balkon się wystawiłeś ... bo nie masz racji..
Żaba żabie nierówna bowiem... ... Są żaby i żaby ... i żabki... nawet... ...
A czy któraś boska czy nieboska... a kto to wie na 100%? ...
  Trening na 25 m pod basen 50 m
I tu się mylisz. Styl klasyczny jest najbardziej energetycznym stylem ze względu na kąt natarcia


To wszystko tlumaczy Teraz przynajmniej juz wiem dlaczego najtrudniej i najbardziej mozolnie mi sie plywa zabka

Chodzilo mi o to, ze gdyby dlugodystansowiec plynal np. 800 to chyba moglby przeplynac zaba nawet dluzszy dystans niz gdyby mial plywac 800 delfinem? Jezeli sie myle, to prosze mnie oswiecic
Czy wiekszego powera trzeba miec do zaby, czy delfina, jezeli mowimy o dlugim dystansie? Ani w zabie ani w delfinie nie ma konkurencji 400m, ale czy to oznacza, ze do jednego i drugiego potrzeba takiej samej (podobnej) sily?
  VIII Otwarte Integracyjne Mistrzostwa Wielkoplski w Pływaniu
1. Oho, internacjonał na forum nam się trafił Ale jak powszechnie wiadomo, ze mną to tylko prostackie żarty . Francuskiego nie znam ani w ząb (azaliż byłby to był powód, dla którego niezdolnym jest pływać żabką ). Angielski znam na poziomie tubylców z Wysp Samoa, mieszkańców Tatarstanu albo wręcz...Francuzów . Co do hiszpańskiego to owszem moje liceum znajdowało się pod protektoratem ambasady Kuby, ale w tamtych latach to na lekcjach zaglądaliśmy nauczycielkom pod spódnice a nie do książek .
2. Jak dla mnie Justka może być, a wiec od tej pory: "pływaj, Justko po morzach i oceanach świata...". Dalej niestety nie pamiętam .
3. No i przede wszystkim specjalne gratulacje z powodu życiówek .
4. Kiedyś to ja płakałem przez kobiety . No to tertaz kobiety płaczą przeze mnie - zwykle niestety właśnie ze śmiechu na widok mojej mizernej postury.
5. No to tyle - kończę bo podobno nawet w Poznaniu nie byłem a najwięcej się mądrzę. Zaraz mnie Przemas opietruszy . A już na pewno Endriu jak tylko wróci z wypoczynku i zobaczy jak sobie pohulałem po forum sprawi, że będę po basenie fruwał w powietrzu niczym motyl, kicał jak żaba i rżał jak koń (albo zrobi ze mnie jakąś hybrydę w rodzaju delfino-żaby). Znikam więc.
PS. Przemas wieść gminna niesie (ale ja nie daję wiary złośliwym językom), że w Novym Jicinie pobiłeś nie tylko RP ale także Rumcajsa, Cypiska i Hankę
  Pająki
Nie no zdjęcie jest bombowe. Wydrukowanie go to nie jest zły pomysł hehe


Dla mnie to jest jeden krok do pokazania nadmuchanych słomką żabek przez dowcipnych kolesiów i puszczanie takich baloników po wodzie - niech się bociany dotlenią wydrukowanie tego to też byłby dobry pomysł
Mam kiepskie poczucie humoru w takich i podobnych przypadkach

Nadmuchiwanie żaby to już robienie jej krzywdy w celach jak dla mnie nieznanych bo ani to zabawne ani pożyteczne. Tutaj jest zdjęcie karmienia pająka z dopisanym do tego brutalnym żartem. Co ma tutaj piernik do wiatraka??
Widać poczucie humoru masz inne Ale od razu porównywać do przygłupów nadmuchujących żabę?? Z deczka przesada albo jakieś uprzedzenie.
Osobiście nadmuchanych żabek puszczanych po wodzie bym nie drukowała a to zdjątko chętnie przykleję koło terrarium pająka
  Pająki
Nadmuchiwanie żaby to już robienie jej krzywdy w celach jak dla mnie nieznanych bo ani to zabawne ani pożyteczne. Tutaj jest zdjęcie karmienia pająka z dopisanym do tego brutalnym żartem. Co ma tutaj piernik do wiatraka??
Widać poczucie humoru masz inne Ale od razu porównywać do przygłupów nadmuchujących żabę?? Z deczka przesada albo jakieś uprzedzenie.


Jaka tam przesada i uprzedzenie a piernik do wiatraka ma tyle co zabawnie i pożytecznie dotleniona
żabka dla bociana do nie dotlenionej w ten sposób myszki dla pająka - smakują wybornie
Pozostaje obojgu życzyć tylko smacznego - mniam

Poczucie humoru to indywidualna sprawa a o gustach podobno się nie dyskutuje
  Polski cywilizowany terenowiec...
Dzięki za info Myślałam, że to jakiś odcień zielonego Może dlatego że rzadko widuję żaby, a już szczególnie w okresie godowym Ostatnia z jaką miałam (pośrednio) do czynienia rzuciła mi się pod koła i szczerze mówiąc nie miałam czasu wnikać w jej kolor, a tym bardziej zastanawiać się czy czasem nie przypadają "żabie dni" Zastanawiacie się pewnie jak się potoczyły losy żabki... No cóż... dostała drugie życie w promocji Moja opona w asfalt jej nie wkomponowała
  dowcip....
Absoluny hit Internetu. Czytajcie uważnie!

-------------------------------------------------------------------------------------

Był sobie dobry proboszcz, człowiek ze wszech miar uczciwy i dobroduszny, rozdawał jałmużnę biedakom, karmił głodnych, nawet zwierzęta podchodziły do niego bez obaw... Pewnego wieczora wracał po mszy do plebanii drogą wśród łąk aż usłyszał nagle głos z przydrożnego rowu: księże proboszczu! księże proboszczu! Zatrzymał się zdezorientowany bo w szarówce nikogo nie widział a głos znów się odezwał: tu jestem księże proboszczu! Nachylił się ksiądz nad rowem, patrzy... a tu na kamieniu siedzi żaba, chuda, zabiedzona aż żal patrzeć i odzywa się cienkim głosem, ależ to niemożliwe, żaby nie mówią wyszeptał - nie jestem zwykłą żabą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 11-letnim ministrantem! Zabierz mnie ze sobą, nakarm, napój, przytul i pocałuj a zdejmiesz zły czar... Księdzu nie trzeba było dwa razy powtarzać, zabrał żabę z kamienia posadził sobie na ramieniu i zaniósł na plebanię. Tam nakarmił żabkę, napoił, przytulił i pocałował, a nawet położył koło siebie na poduszeczce... Rano wstaje, patrzy... a koło niego leży piękny 11-letni ministrant...
I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie!

-------------------------------------------------------------------------------------
  Wierszyk na dzisiajsza pogode :o)



| PTASZEK SOBIE FRUNIE Z DALA,
| W GORZE SLONCE ZAPIERDALA,
| ZABA DUPE W WODZIE MOCZY,
| KURWA CO ZA DZIEN UROCZY.

| Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z
rownomiernie
| rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje glebokie
zadowolenie
| z otaczajacego go swiata, przepelnia go kwitnacy stoicyzm i
szczescie,
| ktore czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym zamecie, moze dac
jedynie
| otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet zanurzona
w blekicie
| wody dupa zaby jest pretekstem do euforii. Zapierdalajace
inne stworzenia
| sugeruja wczesne lato, kiedy swiat zwierzecy obudzil sie z
otchlani zimy.
| Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna...

Wiersz powyższy posłałem moim przyjaciołom na południe i takąż
otrzymałem odpowiedź:

Ptaszek juz se nie poleci,
Dzisiaj w gorach dzien burzowy.
Nadmuchaly żabkę dzieci
I humorek mam hujowy.

Wiersz jednozwrotkowy, czterowersowy z rymem sylabowym, z
rownomiernie rozlozonym akcentem. Podmiot liryczny wyraza swoje
glebokie przygnebienie otaczajacym go swiatem, ogarnia go
wiednacy sceptycyzm i ponuractwo, ktorego powodem jest fakt, iz
czlowiekowi zyjacemu we wspolczesnym zamecie moze dac w dupe
nawet otaczajaca przyroda. Dla podmiotu lirycznego nawet
zabawny skadinad fakt nadmuchania zanurzonej we wspomniannym
wczesniej blekicie zaby jest pretekstem do hujowego humorku.
Dzien burzowy w gorach zwiastuje wczesna jesien , kiedy swiat
zwierzecy zacznie wszystko olewac i w koncu pojdzie spac.
Puenta liryku jest jednoznaczna i latwo odczytywalna...

Jendrek


I tak trzymac Jedrek
Nie ma tego zlego co by na ciebie nie bylo...

  Troche humoru, kawały, śmieszne linki :)
Facet wpada do domu i z progu krzyczy do żony:
- Jadźka! Trafiłem 6 w totka, pakuj sie!
- A co jedziemy na wakacje?!
- Nie! Pakuj sie i wy*****alaj!

Przychodzi dres do fryzera, sada i mowi:
- Opierdol mnie krótko,
Wiec fryzjer:
- Ty **uju!

ten trochę głupi
Siedzi mężczyzna w szpitalu, jego stara rodzi.
Godzina, dwie, kolejna rama szlugów, nerwy, wkońcu wychodzi lekarz z owiniętym niemowlakiem i... gleba. Dziecko leży na ziemi, zdenerwowany doktor podnosi malucha, idzie i znowu jabłuszko..
-Co pan robi ?!
-Hee, żartowałem, zmarło przy porodzie Smile

Rozmawiają blondynki:
-przyjdziesz do mnie na Sylwestra?
-No pewnie, a kiedy?

Jeden przedszkolak mówi do drugiego:
- U mnie modlimy się przed każdym posiłkiem.
- U mnie nie. Moja mama bardzo dobrze gotuje.

Był sobie dobry proboszcz, człowiek ze wszech miar uczciwy i dobroduszny, rozdawał jałmużnę biedakom, karmił głodnych, nawet zwierzęta podchodziły do niego bez obaw... Pewnego wieczora wracał po mszy do plebanii drogą wśród łąk aż usłyszał nagle głos z przydrożnego rowu: księże proboszczu! księże proboszczu! Zatrzymał się zdezorientowany bo w szarówce nikogo nie widział a głos znów się odezwał: tu jestem księże proboszczu! Nachylił się ksiądz nad rowem, patrzy... a tu na kamieniu siedzi żaba, chuda, zabiedzona aż żal patrzeć i odzywa się cienkim głosem, ależ to niemożliwe, żaby nie mówią wyszeptał - nie jestem zwykłą żabą, jestem zaklętym przez złą wiedźmę 11-letnim ministrantem! Zabierz mnie ze sobą, nakarm, napój, przytul i pocałuj a zdejmiesz zły czar... Księdzu nie trzeba było dwa razy powtarzać, zabrał żabę z kamienia posadził sobie na ramieniu i zaniósł na plebanię. Tam nakarmił żabkę, napoił, przytulił i pocałował, a nawet położył koło siebie na poduszeczce... Rano wstaje, patrzy... a koło niego leży piękny 11-letni ministrant...
I taka jest nasza linia obrony Wysoki Sądzie!
  Nowy chapter - komentarze V
Naruto 431
Ile to już czasu minęło? A tak, ostatnim razem, kiedy widzieliśmy Naruto walczącego na prawdę dobrze, była zdaje sie walka z Sasuke w VotE.
Potem TS, powrót Naruto, który traci możliwość korzystania z KM, wciąż stosuje 2-3 techniki na krzyż, a jego tai zostawia wiele do życzenia. Mimo wszystko Naruto pozostaje lewusem, odstającym od czołówki (Sasuke, Itachi, Jiraiya, Orochimaru).
Potem przychodzi nowa technika, która daje mu zwycięstwo w walce z Kakuzu - ale okazuje sie, że ma ona zgubne skutki. Ok, Naruto wciąż pozostaje słaby.
Ale przychodzi chapter o numerku 431 i w końcu, tak, w końcu widzimy Naruto, takiego, jakim powinien być już dawno - opanowany, szybki, zwinny, posiadający szerszą palete jutsu. Jednym słowem uber.
Ciekawe te Żabie Kata - mogą być w sumie niezłą kontrą na Sharingana, chyba, że ten widzi też naturalną energie. Poza tym Żabie Genjutsu - widzimy, że żabki po dostrojeniu atakują nim błyskawicznie i wystarczy tylko usłyszeć kawałek pieśni, by wpaść w Genjutsu. No i żabki nie wyglądają po użyciu tej techniki, tak jak w walce z Ero - nie kaszlą i takie tam inne.
Trójka Żabich Bossów - też prezentuje sie nam z niezłej strony. Szczególnie (sam nie wiem czemu xD) cieszy mnie powrót żaby od straganów xD
No i SM dodaje kolejną ekstra zdolność - wyczuwanie czakry wszystkich w promieniu wielu metrów (kilometrów?).
Tsunade sie starzeje - w sumie, to było do przewidzenia.
IMO Naruto pokona Paina, ale dostanie w ryło w walce z samym NAgato.
Ciekawe, gdzie jest Konan?
No i sprawa Kakasza - ja raczej wolałbym, żeby stanęło na tym, że umarł. Ale nadal mam wątpliwości - Kishi nie takie numery wywijał.
No i podwójny UR - fajna sprawa.
Mam tylko nadzieje, że PainBurger nie padł na dobre.
Ogółem 9/10
  Mundial 2006-Typowanie i ocena
a już dzisiaj wielki Finał Makarony-Żaby
Wynik 2-0 Dla Żab

Ja też jestem za żabkami, wynik 1:0 dla Francji wystarczy
  Kącik Joke"ów & humorek
dobre )
co robi informatyk o 3:30 w nocy ?
wpisuje kawaly na forum niesmialosc.net

Na egzaminie na uczelnię o profilu informatycznym pytająsię nowego kandydata jakie zna komendy jakiegoś języka programowania.
- Góra, dół, lewo, prawo i fajer...

Jechało samochodem trzech gości: chemik, mechanik, samochodowy i informatyk. W pewnej chwili samochód zatrzymał się i nie daje się uruchomić. Poszczególne osoby doszukująsię przyczyny takiego stanu rzeczy i próbująwskazać rozwiązanie sytuacji:
Chemik:
- Moim zdaniem, to coś z mieszanką, trzeba spuścić paliwo i zatankować nowe.
Mechanik:
- Wydaje mi się, że to coś ze świecami, należałoby wymienić świece i bedzie OK.
Informatyk:
- Wiecie co, a może by tak spróbować wysiąść i wsiąść jeszcze raz?

Rozmawia dwóch adminów:
- Wiesz, wczoraj mój kumpel uszkodził w ciągu 5 minut serwer.
- Co ty powiesz?!! Jest hackerem???
- Nie, debilem!!!

Żona informatyka wyprawia imieniny. Mówi do męża:
- Może byś mi w czymś pomógł?
- Co mam zrobić?
- Napisz na torcie: Wszystkiego najlepszego!
- Nie ma sprawy!
Mąż poszedł do swojego pokoju. Męczy się 20 minut.
Wreszcie żona mówi:
- Jak idzie? Skończyłeś? - Jeszcze nie. Tort nie mieści się do drukarki.

Dzieci piszą wypracowanie na temat: Jak wyobrażam sobie bycie informatykiem? Nie pisze tylko Jaś.
- Dlaczego nie piszesz? - pyta polonistka.
- Czekam, aż mi się otworzy edytor tekstu.

Wszystkie komputery są kompatybilne, ale niektóre są kompatybilniejsze od innych. Twój jest zawsze mniej kompatybilny.

Idzie chłopak przez las i słyszy głos żaby dobiegający z trawy:
- Jestem zaklętą księżniczką. Odczarujesz mnie, jeżeli mnie pocałujesz.
Chłopak uśmiechnął się, schował żabę do kieszeni i poszedł dalej. Żabka zrozpaczona straciła nadzieję na zdjęcie klątwy i pyta go:
- Słuchaj, czemu ty jesteś taki dziwny? Mógłbyś przez rok robić ze mną, co zechcesz, a ty nic...
Chłopak wyjął żabkę i mówi:
- Jestem informatykiem, na dziewczyny nie mam czasu, ale gadająca żaba to fajna rzecz.

ehc to teraz po blondynkach przyszedl czas na informatykow
  Żaba z totemem // jutsu 8 trigramów // zamiary Minato
Hmm jak można wnioskować po nazwie tematu jest on dosyć złożony i intrygujący .
Może zacznę od początku w chapterze 370 Jiraira przygotowując się do walki z bogiem przeczuwa że może być ciężko i postanawia wypuścić żabę posiadającą w swoim żołądku pieczęć ośmiu trigramów. Z dialogu z Ji dowiadujemy się że owa kombinacja w żołądku żaby została stworzona przez samego Minato.

Dowiadujemy sie też i to że Jiraira próbował już coś zrobić ze swoją misją która powierzył mu jego uczeń 4 hokage testując na Naruto pieczęć czterech słoni. Prawdopodobnie dlatego żeby Naruto szybciej nauczył się kontrolować moc Kyuubiego.
Jak to sie zakończyło wszyscy doskonale wiemy Ji o mało nie umarł.

Jak myśle wszyscy doskonale wiemy Minato zapieczętował w Naruto tylko tą "dobrą" strone chakry kyuubiego (co kolwiek to znaczy).
Żabka z totemem uprzedza Ji że jest zdecydowanie za wcześnie na użycie tego bo Naruto
nawet nie jest blisko kontrolowania mocy Kyuubiego.
Nasuwa się więc pytanie czy owe Jutsu to rzeczywiście zaawansowana kontrola nad Kyuubim czy może jakaś technika do której niezbędna jest duża ilość czakry.

Jednyną logiczną rzecz którą udało mi się znaleźć o trigramie to wszystko co jest na tej stronie
KLIK

Dokładnie tą samą żabę wypatrzyłem w momencie kiedy Naruto dowiaduje się że Jiraira zmarł dobrze widać ją np. w chapterze 405 na 2 stronie. Lecz wtedy nie powiedziała że ma coś dla Naruto dlatego nie wiadomo kiedy zamierza przekazać się blondasowi .

Uff troche sie rozpisałem
Poniżej napiszcie co wy uważacie na ten temat.
-Dlaczego Minato zapieczętował Kyuubiego w Naruto? Co może być tajemniczym jutsu noj ostatnie kiedy żabka może przekazać siebie Naruto i co mu to tak naprawdę da.
Wspólnie może szybciej na coś wpadniemy

p.s to mój setny post
  Jak najlepiej łowić szczupaki, wszystko o....
...Wloczykij lowisz moze na takie przynety??[/glow]


Podejrzewam, że podobnie jak większośc z nas, swoja przygodę z imitacjami kręgowców innych niż ryby zacząłem od twisterów z dwoma ogonkami. W owych czasach moje podejście do tematu przynęty sztucznej bardzo różniło sie od dzisiejszego. Pierwsze egzemplarze tych przynęt, jakie trafiły do mojego pudełka były w kolorach: żółtym i czerwonym.
Bardzo długo nie mogłem dopasować żadnego znanego mi organizmu bedącego potencjalną ofiarą drapieżników do koloru żółtego. Wydawał mi sie wręcz abstrakcyjny, a wędkarskiego pojęcia "strażak" jeszcze wtedy nie znałem.
Z czerwonym nie miałem takich problemów - pierścienicowaty kształt tułowia i kolor, same nasuwały skojarzenia. Łowiłem nawet niebrzydkie okonie, jednak wciąż wierzyłem w wyższość obrotówek. Tymczasem żółte egzemplarze wciąż leżały w pudełku nietknięte.
Pamiętam bardzo dobrze pewien jesienny spacer ze spiningiem. Musiałem bardzo uważać, gdzie stawiam stopy, gdyż co kilka kroków płoszyłem żaby, skaczące na mój widok do wody. Los chciał, że jedna z nich cos pomyliła w swoich kalkulacjach i po skoku wylądowała na grzbiecie. Olśnienie, którego doznałem, widząc ją odwróconą, było pewnie porównywalne z odczuciem, jakie musiało towarzyszyć Archimedesowi, gdy krzyknął "Eureka !". Żółte twistery szybko zajęły należne im miejsce, niestety równie szybko traciły swoje ogonki.
W chwili obecnej bardzo chętnie sięgam po pięciocentymetrowe żabki Manns'a. Łowne też są imitacje raczków, szczególnie na żwirowniach, na których te skorupiaki występują. Stosunkowo niedawno odkryłem skuteczność najmniejszych egzemplarzy w wędkarstwie podlodowym, gdy uzbroi się je płaskimi mormyszkami. Mam też kilkunastocentymetrowe wierne imitacje żab, jednak jeszcze nie nabrałem do nich przekonania. Natomiast nigdy nie stosowałem imitacji myszy i o ile dobrze pamiętam, nigdy nie widziałem takiej przynęty na sklepowej półce, a jedynie w literaturze fachowej.

Pozdrawiam
  Nowy chapter - komentarze
) bardzo dobry chap, z ostatnich 3 od przybycia Naruciaka ten przybadł mi najbardziej do gustu
+ gadka Paina z Naruto.. ja tam lubie jak bohaterowie coś gadają a nie tylko nawalanka , a rozmowa nie za długa, ale fajnie wyszla, wspomnienie ji, reakcja Naruto własciwa
+tak w walce to ten plaszczyk fajnei wygląda, jak mu za krótkich spodni nie widać, i że manga czarno-biala, to Naruto wygląda całkiem fajnie
> FRS ..właściwie nie wiem jak to oceniać .. najlepiej logiki się nie doszukiwać :p, a i nawet na + to chyba zalicze, wreszcie Naruto ma średniodystansowa technikę, chociaz z drugiej strony.. to wszystko zbyt przewidywalne.... zero zaskoczenia że FRSa da sie rzucic..
>Shikamaru.. chyba niepotrzebna ta wstawka.. chyba że mamy jeszcze raz uslyszec jaki to naruto nie jest teraz hiperekstra.. i ze cala wioska jest przy nim nikim..
> walka summonow.. ale to też pokazuje że Naruto ma znacznie łatwiej od Ji, bo mu żabka(ktorej imienia nie pamietam ;p) przywowala cała brygade najlepszych zab..i to one pozwalaja mu zabić summonera..chociaz to połkniecie mi sie nie podoba..:|
+ Pa juz zmeczony , wiec zabki tez sie męczą
- podwojny rasengan... od zawsze slysze ze rasengan jest zabojczy..to po cholere dwa rasengany?.. popisowka...
+ SM sie konczylo .. jak juz bylo wspominane, dobrze ze w "Naruto" kazda lepsza technika ma swoje ograniczenia )

ciekawe jak sobie teraz nowy kozak poradzi.. pewnie żaby mu coś wykombinuja..ale one tez sa zmeczone .no ciekawe ciekawe..moze wreszcie ktos (Sasuke, Raikage team, Gai team) doczłapie...

a Pain niby docenił NAruto a dalej stoi niewzruszony.. wogole ciekawe czy ten gość kiedykolwiek okazuje jakieś emocje..

ogolnie 8-9/10
  U Beaty. :))
nie bój żaby, wrócą
zawsze wracają

ps. a propos żaby...

mała żabka pływa w stawie z mamą żabą i w pewnym momencie się pyta:
- mamo... a skąd ja się wzięłam na świecie?
- no jakby ci to powiedzieć... bocian cię przyniósł...
  Sposób 1
Zanim jednak bedziecie wstawiac zdjecie ZMNIEJSZAJCIE je by nie rozciagało forum do gigantycznych rozmiarów.

JAK ZMNIEJSZYC ZDJECIE instrukcja gizy
Wystarczy paint, ktory jest instalowany razem z Windowsem. Znajdziesz go klikając na Start/Progarmy/Akcesoria/Paint. Potem otwierasz plik, który chcesz pomniejszyć i wybierasz w menu Obraz/Roziągnij pochyl i w części Roziąganie wpisujesz np 50 (w poziomie i w pionie) - co zmniejszy obraz o połowę. Takie przeskalowane zdjęcie lepiej jest zapisać pod nową nazwą, bo ten w oryginalnym rozmiarze może Ci będzie jeszcze potrzebny, a z małego nie bardzo mozna zrobić większy

JAK WSTAWIC ZDJECIE
sposob1:
Wklejanie zdjęcia w postach

Jest taka strona - żaba - http://www.imageshack.us/
jak wejdziesz na tę stronę klikasz przeglądaj,
wybierasz zdjęcie z komputera które chcesz włożyć postu,
a następnie klikasz host it!.
Na samym dole pojawia Ci się adres Twojego obrazka zaczynajacy sie od http://- Here is a direct link to your image. - musisz go skopiować
Jak masz już skopiowany ten adres wracasz do postu na forum i wklejasz je
dodajesz przezd adresem [img] nastepnie ten adres od http:// a na koncu adresu [ /img]
(wszystko bez jakichkolwiek spacji). i wysyłasz post
dzieki temu można wklejać większe fotki ( oby nie przesadzić- bo rozciągną stronę niepotrzebnie) Ja mam max 500 pikseli w wiekszym wymiarze, ale fotkę trzeba pomniejszyć przed dodaniem do żaby

Jesli nie bedzie Wam działała zabka to mozecie wstawiac zdjecia na tej samej zasadzie z tej strony:
http://tinypic.com/

Sposób 2:
Oto instrukcja

Ja mam galerie na forum www.noworodek.pl (trzba byc zalogowanym by tam galerie stworzyc)
Jak wejdziesz na ta strone kliknij w pasek po lewej stronie w "Galeria zdjec"
potem w utworz moj album.
Jak juz wejdziesz to kliknij w "dodaj zdjecie"
z kompa wybierz te które chcesz zamiescic (ale musza byc w formacie JPG )
jak juz pozamieszczasz zdjecia w galerii kliknij na to które chciałabys nam pokazac
powiekszy Ci sie ono
nastepnie myszka, prawym przyciskiem kliknij na zdjecie, pokaze Ci sie okienko , zjedz na doł i wejdz we "własciwosci"
kliknij na nie
jak juz ci sie otworzy okienko wąłsciuwosci skopiuj cały adres URL i wklej go do posta
Przed adresesm napisz [img] a na samym koncu adresu [/ img] bez zadnych spacji.

) Mam nadzieje ze teraz juz nikt nie bedzie miał problemów ze zdjęciami )
  Z Życia Azjaty ..."Pamiętnik nie tylko AMONA"

Masza .... wiesz co .... ja to chyba kiedyś trafiłam na żabę .... ... piszesz, że to takie małe, śliskie i zielone. Nie wiem czy było to zielone, bo już ciemno było, ale śliskie to na pewno. Myślałam, że to grudka ziemi i próbowałam ją łapą rozbić, a to się pod moją łapą ruszyło i się wymsknęło - faktycznie śliskie było - przeskoczyło kawałek dalej ... a ja za nim , ale fajna zabawa była . Jakiś czas tak się bawiłyśmy, ale było ciemno i gdzieś to zniknęło. Puknęłam łapką w kolejną grudkę ziemi - miałam nadzieję, że to z każdą tak - ale niestety, ta już się nie chciała ruszyć .

.


Era, żabska to chyba coś naprawdę groźnego, może nawet są żaby-mordercy?
Spotkać taką to pewna śmierć

Tak mi się wydaje, bo moja pani na widok nawet małej żabki straszliwie krzyczy i próbuje się wspiąć na plecy mojego pana lub na najbliższe drzewo.

Wygląda jakby się bała

Chyba, że z moją panią coś nie tak

Sama już nie wiem….

Tak, że z tymi żabami to uważaj, do czasu aż sytuacja się nie wyjaśni.
  Sannin Jiraiya
Biogram
Uważany jest za nieuleczalnego erotomana, podglądacza i kobieciarza. Kiedy był geninem, wraz z Tsunade i Orochimaru, dostali się pod opiekę Sarutobi'ego, Trzeciego Hokage. Z powodu swoich fenomenalnych umiejętności byli znani jako "Legendarni trzej Sannini." Podczas wojny zaopiekował się trzema sierotami z Ame czyli: Konan, Yahiko, oraz Nagato. Opiekował się nimi przez trzy lata i ucząc ich ninjutsu.

Jako sannin zdecydował się wziąć pod opiekę trzech geninów, a jednym z nich był Minato Namikaze, którego kochał jak syna. Kiedy Minato zginął w walce z Kyuubim, Jiraiya odszedł z Konohy. Rozpoczął długą wędrówkę oraz karierę pisarza (jest autorem "Eldorada Flirtujących", którą czyta m.in. Kakashi Hatake). Po 13 latach nieobecności powrócił do wioski i postanowił pomagać w treningu Naruto, któremu przekazał swoje najpotężniejsze techniki - Kuchiyose no Jutsu oraz stworzonego przez Czwartego Hokage Rasengana. Pod koniec pierwszej serii wyrusza wraz z Naruto na trzyletni trening w nieznane.

Dalszy zarys
W Naruto Shippuuden po powrocie do Konohy z Naruto, Jiraiya skupia się na dalszym zdobywaniu informacji. Przekazuje także Yamato wiedzę o sile demona drzemiącego w Naruto. W późniejszym czasie odkrywa siedzibę lidera Akatsuki - stacjonuje on w wiosce Ame. Po dotarciu do celu odkrywa, że Pein jest osobą, którą dawniej trenował - razem z dwójką innych dzieci Nagato, Yahiko i Konan), osieroconych podczas wojny domowej w Amegakure. Sam Pein zdołał swego czasu zabić Hanzou - shinobi, który pokonał Sanninów lata wcześniej i nadał im ten tytuł. Dowiadujemy się także, że Jiraiya jest ojcem chrzestnym Naruto i sam niejako go nazwał, podczas jedzenia Ramen. Minato Namikaze, Czwarty Hokage, chciał wychować syna na takiego ninja, jakiego opisał Jiraiya w swojej książce "Naruto". Jiraiya podczas walki z Peinem zabija jedno z ciał, ale sam zostaje ciężko ranny - najpierw traci rękę, później ma zmiażdżoną krtań, w końcu zostaje przebity 5 ostrzami i umiera. Jiraiya chwilę przed śmiercią przekazuje wiadomość Wielkiemu Mędrcowi, że "wybrańcem", który zaprowadzi porządek lub chaos na świecie jest Naruto, oraz wysyła trzy żaby do Konohy. Jedna z nich niesie specjalny klucz dla Naruto (zostawił mu go jego ojciec), z którym ma trenować. Druga żabka Ma, niesie jedno z ciał Peina, aby zbadała je Tsunade oraz na koniec trzecia żaba Pa, która ma na zapisaną na plecach specjalną informację dla Naruto o Peinie.

Ciekawostki
Ukończenie Akademii Ninja: 6 lat
Kanji na jego ochraniaczu na czoło oznacza olej.
Na nogach nosi japońskie klapki, tzw. geta.
Jest ojcem chrzestnym Naruto dnia Pon 11:31, 19 Maj 2008, w całości zmieniany 1 raz
  WT 5 - Pocałunek komiczny
jeśli rzycie wam miłe
Jasne, nie spodziewałem się elfiej księżniczki, ale, cholera jasna, nie sądziłem, że będzie tak źle!

Twoja scenka jest bardziej zamknięta niż inne, na całe szczęście nie do tego stopnia, żeby zanikała jej scenkowość. ;) Żeby tylko nie było o żabie... ;)

Teano
Motyw żaby odwróconej, znaczy człowiek staje się żabą. Ale z tymi teczkami... no nie wiem, to komiczne jest? Sprawnie zrealizowana scenka, ale komizm śladowy. W sumie Teano, Ty potrafisz dobrze pisać, zastanawiam się, po co Ci Warsztaty? ;)

Taumaturg
Dość oryginalne zastosowanie żaby. W sumie to nie musiał być nawet rycerz z królewną. Tylko ten komizm wysilony dość. Nie przekonuje mnie. Dialog technicznie OK, ale widać, że to rozmowa osoby, która nie ma nic do powiedzenia, z osobą, która rozmawiać nie chce. W większej całości byłby to prawdopodobnie czysty wypełniacz kartek.

Matt
Motyw żaby odwróconej, czyli znów transformacja dotyczy człowieka. Komizm nie za bardzo, bo w sumie co ma wywołać uśmiech? Naiwność Oddy, czy jej nagła zmiana w żabę? Jedno i drugie nie wzrusza. ;) Technicznie OK.

Keiko
Śmierdząca maź pokrywająca żabę? To skąd on ją wyciągnął, ze ścieków? Znalezione info na sieci: Skóra [żaby] jest gładka, wilgotna, lśniąca, czasem lekko chropowata.
Ociekanie śluzem to mocna przesada. Czyli błąd rzeczowy w tekście na tysiąc znaków... kiepsko.
Nie rozumiem też dlaczego aresztowano księcia za obcowanie z istotą tej samej płci. Tej samej?
Komizm sytuacji nie przemówił do mnie w ogóle. Może dlatego, że byłam zdegustowana postponowaniem żabek, że są takie oślizłe i obrzydliwe.

Zabroniona
I znów - żaba to zaraz musi być obrzydliwie oślizła. Stereotyp jakiś? Niestety, w tak ogranym motywie nawet pojawienie się wiedźmy, która pomyliła zaklęcie nie powoduje, ze sytuacja jest komiczna. Wykonanie dobre, ale komizmu brak.

Na koniec podzielę się z Wami refleksją - mam wrażenie, że w trzeciej edycji scenki wypadły najlepiej technicznie. Czyli są scenkami w większości dobrze napisanymi. Nie rażą raczej głupimi błędami i pokrętnym stylem. Nie aspirują do miana shorta. Ale wrażenie będę musiała zweryfikować porównując powyższe sceny z poprzednimi dwoma edycjami. Ciekawe, kiedy ja to zrobię.... :/
  o snach :)
Śniło mi się, że byłam u Żaby i Fiołka na mini-zlocie i Żaba miała szklane oko I opowiadała mi o tym, jak sama je zakładała i że trochę to bolało

Żabko, oby nigdy Ci się nic takiego nie przytrafiło w realu
  Kawały!!!
Witam, takiego tematu nie znalazłam, więc chyba nie ma, ale jakby był to mówić

Więc może tutaj zaserwujemy sobie coś na poprawę humoru, jakieś dobre dowcipy, i nietylko te z "grzecznej" półki
Ja zacznę:

Przychodzi Jaś do taty i pyta:
- Tatusiu, a jak sie robi dzieci?
- No wiesz Jasiu, musisz wsadzic to co masz najdluższe tam, gdzie siusia Małgosia...
Po jakims czasie przychodzi Małgosia i skarży sie tacie:
- Tato, Jaś włożył nogę do kibla!!!

...............................................................................................................

Facet znalazł się na bezludnej wyspie, ale miał tam prawie wszystko: rozrywki, pyszne jedzenie, alkohol itp.Nie miał jednak kobiety, towarzyszki zycia.Jakieś 50 metrów od jego wyspy znajdowała się wyspa pełna przecudnej urody kobiet które kusiły swoim wygądem i tańczyły co wieczór nago przy ognisku.Jednak woda która dzieliła te obie wyspy pełna była rekinów, tak że facet nie miał mozliwości tam dopłynać.
Pewnego dnia pojawiła się żabka szczęścia i powiedziała do facia : spełnię twoje jedno życzenie, ale pamiętaj - tylko jeno więc się dobrze zastanów. Gościu popatrzył na obie wyspy i powiedział do żaby: te żaba - walnij mi tu mostek!Na co żaba odgieła swój tułow do tyłu podniosła łapki, zgięła się w pół i połozyła łapki z tyłu na ziemi no i burkneła pod nosem : ale żeś k***a wymyślił

...............................................................................................................

Przychodzi facet do fryzjera, siada na krzesle i mowi:
- Prosze mnie krótko opierdolić.
A fryzjer:
- Ty ch**u!!!

................................................................................................................

Teraz Wasza kolej
  Bzy onomatopejarskie

[..]

Stwierdzenie, że Olgierd wkorczył na dobre na drogę poezji (a raczej prozy)
nowatorskiej i jaskrawo realistycznej - to może jeszcze za wiele, za śmiało,
ale z moich obserwacji wynika, że "naukowe" podejście do rozważań o sensie
bycia, roztrąca smugi romantyzmu, które niegdyś owiewały niebanalne,
intrygujące zmienną formą, lecz jednak bardziej wierszowate wiersze. Takie
wrażenie pojawiło się wyraźnie przy "płetwalu", a "mucha" niejako potwierdza
moje podejrzenia. Generalnie utwór ten, jak to mówią, daje do myślenia, przy
pierwszym spotkaniu powoduje kiwanie-potakiwanie, że racja, i pewnie
zostałoby tak, gdyby nie gęste pokłady obsraństwa, którego osobiście nie
lubię, po prostu, gdziekolwiek w słowie pisanym pojawia się i bez wnikania,
jaką rolę ma do spełnienia (w żadnej, według mnie, nie jest niezastąpione).
No, i dopatrzyłam się przez to wszystko (szambiaste) pewnych... niezgodności
z własną zgodnością, co do treści.

Bzy onomatopejarskie
szczęście jest jak ta mucha co po suficie zasuwa
latasz z gazetą walisz leci tynk chwieje się żyrandol
a jeśli nawet trafisz to ze środka wychodzą robaki


Za szczęściem trudno uganiać się jest, ale nie gonimy za nim, by je zatłuc
śmiertelnie :-))), lecz raczej - by schwytać.

życie prowadzi nas tam skąd dochodzi bzyczenie
wcześniej lub później dowiadujemy się
że bzycznie dochodzi do nas zewsząd i znikąd zarazem
a skoro już to wiemy
kopiemy życie w tyłek i odtąd nie nas ono lecz my je prowadzimy
w kierunku przeciwnym niż ten z ktorego dochodzi bzyczenie


Nie ma takiego kierunku. Wszak bzyczenie dochodzi zewsząd. ech.

miłość jest wtedy gdy bzyczenie rozlega się wewnątrz
i wtedy chce się stać tam gdzie się stoi
lecz w końcu bolą nogi i trzeba gdzieś usiąść
więc głowa się obniża a mucha odlatuje


Ohydna, acz zgrabna przenośnia, choć ostatni wers chyba przesadza. Skoro
bzyczenie (mucha) jest wewnątrz, to dlaczego odlatuje, gdy głowa się obniża.
Czy odlatuje przez usta... Kurczki pieczone, a może to są dwie w jednym
przenośnie, a ja ciemniaczka, czy ja wiem...

mucha powstaje w mało znaczącym procesie destrukcji żaby
która w pogoni za bzyczeniem wskoczyła do szamba
najpierw w żabie jest jajo nie wiadomo skąd czyli a priori
potem z jaja wykluwa się larwa
a potem z larwy jest mucha
i wreszcie można z jej pomocą zdefiniować szczęście


Szczęście można zatem (jeśli się tak chce) definiować z pośrednią pomocą
nowej odmiany żaby-szambianki; tfu, a tak lubiłam żabki, a tak lubiłam
definiować szczęście...

które jak wszystko da się utopić w nicości


Nicoś, zwana też pustką lub (błędnie i dość dwuznacznie) czarną dziurą,
pochłonęła już wiele piękności tego świata, ku pozostałym wciąż bzyczy...

o której zresztą i nie tylko dźwięczą słowa poety :

nicość się tapla w szambie zwycięstwa
mucha pstrzy lampę kropkami gówna
w meczu z sukcesem wygrywa klęska
śmierć jest zbyt łatwa
miłość za trudna


Bardzo to dekadenckie. W istocie mucha-symbol jest w mocy zababrać
najbardziej tkliwe światło-symbol, ale co do reszty, moja wiara w siłę
miłości zabrania mi myśleć podobnie. No, chyba, że to żarciko-auto-kpinka.
Miłość jest za trudna, dlatego tak pociąga tych, co to nie idą na łatwiznę
śmierci.

Przemawiała
Kasia.K

 



Żaba Qm Qm
Za miłość mą download
Za stołem Przewodnik po
Zabawki dla niemowlaków
za darmo tapety do sony ericssona w200i
zabawki dla maluszków
zab w Polsce
Zabawa z bajką Podróże Guliwera
zabawę w wodzie
Zabawa w szukanie
zabaw na powietrzu dla dzieci
Zabawa w komunizm
zabawki Zabawki z drewna
zaawansowany program do tworzenia
Zabaw Dla Dzieci Gliwice
  • mercedes dodge sprinter
  • stop przemocy w rodzinie
  • kliniki weterynarii w opolu
  • waski tor w nikiszowcu
  • darmowe dzwonki mmf download
  • Sanatoria Koobrzeg Soneczko
  • Ojca Grande przepisy na zdrowie
  • Rozliczenie podatku dochodowego za prace w angli
  • DVD pliki